Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania rozważa ważną decyzję dla kierowców. Chodzi o ceny paliwa

Wielka Brytania rozważa ważną decyzję dla kierowców. Chodzi o ceny paliwa

W Wielkiej Brytanii wraca pytanie o 5-pensową ulgę paliwową. Rząd mówi o wsparciu dla rodzin i firm, gdy rośnie presja na ceny energii i paliw.

Rosnące ceny ropy, napięcia wokół Cieśniny Ormuz i coraz większa presja na domowe budżety sprawiły, że w Wielkiej Brytanii znów pojawił się temat paliwowej ulgi podatkowej.

Kanclerz skarbu Rachel Reeves zasugerowała, że rząd może utrzymać obowiązującą obecnie zniżkę 5 pensów na litrze paliwa, jeśli sytuacja nadal będzie się pogarszać.

To ważny sygnał dla kierowców i całych gospodarstw domowych, bo wzrost kosztów paliwa szybko przekłada się także na ceny transportu, usług i codziennych zakupów.

Rząd nie ogłosił jeszcze ostatecznej decyzji, ale zarówno wypowiedzi Reeves, jak i premiera Keira Starmera pokazują, że temat jest realnie analizowany.

Wszystko dzieje się w momencie, gdy brytyjskie rodziny już odczuwają skutki kolejnego szoku energetycznego.

Rząd w Londynie nie wyklucza utrzymania ulgi na paliwo

Obowiązująca obecnie 5-pensowa obniżka podatku paliwowego miała zostać wygaszona od września.

Teraz jednak Rachel Reeves przyznała, że sytuacja pozostaje „pod stałym przeglądem”, a rząd będzie robił wszystko, by ograniczać presję kosztową na rodziny.


Kanclerz ma w tym tygodniu rozmawiać w Waszyngtonie z partnerami ze Stanów Zjednoczonych podczas spotkania Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Jak zapowiedziała, zamierza przekazać jasny sygnał, że światowi przywódcy nie powinni podejmować pochopnych i kosztownych decyzji, które jeszcze bardziej pogłębią gospodarcze skutki wojny z Iranem.

Reeves podkreśliła, że gospodarstwa domowe i firmy w całej Wielkiej Brytanii ponoszą dziś koszty niestabilności, której same nie wywołały. Jak zaznaczyła, są to wydatki, których nie chciała, ale na które rząd będzie musiał odpowiedzieć.

Rodziny mają być uboższe o setki funtów

Dodatkową presję na rząd wywołały nowe wyliczenia Resolution Foundation, czyli brytyjskiego think tanku zajmującego się poziomem życia i polityką gospodarczą.

Z opublikowanych danych wynika, że gospodarstwa domowe będą w tym roku średnio o £480 uboższe z powodu rosnących cen energii i paliw.


To pokazuje skalę problemu, z którym mierzy się obecnie Wielka Brytania. Dla wielu rodzin nie chodzi już wyłącznie o wyższe rachunki za tankowanie, ale o cały łańcuch rosnących kosztów, który uderza w codzienne wydatki.

Rząd zapowiada, że będzie musiał reagować na kryzys kosztów życia. Rachel Reeves ma też przedstawić plan wsparcia dla przedsiębiorstw, które już odczuwają skutki obecnej sytuacji, a wcześniej zapowiadała również celowaną pomoc dla gospodarstw domowych przy opłacaniu rachunków za energię.

Ceny na stacjach już mocno wzrosły

Kierowcy w Wielkiej Brytanii już widzą skutki wzrostu cen ropy. Według przytoczonych danych benzyna podrożała od początku konfliktu o 25 pensów na litrze, a diesel aż o 49 pensów na litrze.

To bardzo wyraźny wzrost w krótkim czasie, który szczególnie mocno odczuwają osoby dojeżdżające codziennie do pracy, firmy transportowe i właściciele małych biznesów. W praktyce każda kolejna podwyżka cen paliwa zwiększa presję nie tylko na portfele kierowców, ale i na ceny w całej gospodarce.

Obawy są tym większe, że kluczowe znaczenie ma sytuacja wokół Cieśniny Ormuz, jednego z najważniejszych szlaków dla światowego transportu ropy i gazu. Reeves prowadziła już rozmowy z Lloyd’s of London na temat tego, jak rynki ubezpieczeniowe wspierają żeglugę morską przez ten rejon.


Reeves chce wspólnych działań i większego bezpieczeństwa energetycznego

Rachel Reeves zapowiedziała, że będzie apelować do sojuszników o trwałe zawieszenie broni oraz o skoordynowane działania gospodarcze. Jej zdaniem obecny kryzys powinien stać się „linią wyznaczającą granicę” w sposobie reagowania na globalne konflikty i niestabilność.

Zobacz też:


Kanclerz stawia też na przyspieszenie działań związanych z bezpieczeństwem energetycznym Wielkiej Brytanii. W jej ocenie to właśnie szybsza droga do uniezależnienia się od zewnętrznych szoków ma w przyszłości lepiej chronić kraj przed podobnymi kryzysami.

W swojej wypowiedzi zaznaczyła, że jedzie do Ameryki z jasnym przesłaniem: światowi liderzy muszą działać wspólnie i przyspieszyć drogę do bezpieczeństwa energetycznego, by lepiej zabezpieczyć się na przyszłość. Dodała również, że jej reakcja na kryzys ma być jednocześnie elastyczna wobec zmieniającej się sytuacji i odpowiedzialna z punktu widzenia interesu narodowego.

Keir Starmer: rząd przygotowuje się na każdy scenariusz

Do sprawy odniósł się również premier Keir Starmer. W rozmowie z BBC Radio 5 Live powiedział, że wiele będzie zależeć od tego, co wydarzy się w najbliższych tygodniach, ale rząd musi przygotowywać się na każdy możliwy scenariusz.

Ta wypowiedź wzmacnia przekaz, że utrzymanie 5-pensowej ulgi paliwowej nie jest dziś wykluczone. Choć formalnej decyzji jeszcze nie ma, władze otwarcie przyznają, że obecny rozwój wydarzeń może wymusić dalsze działania osłonowe.

Dla kierowców i rodzin oznacza to jedno: najbliższe tygodnie będą kluczowe nie tylko dla cen na stacjach, ale też dla decyzji budżetowych rządu.

Opozycja ostro atakuje rząd

Na wypowiedzi Reeves natychmiast zareagowała opozycja. Cienisty kanclerz skarbu Sir Mel Stride stwierdził, że jej plan utrzymania kosztów na niskim poziomie doprowadził do najwyższej inflacji w grupie G7, zamykania firm i gwałtownego wzrostu kosztów życia.

Polityk Partii Konserwatywnej dodał też, że partnerzy międzynarodowi powinni traktować Rachel Reeves jako ostrzeżenie przed tym, co dzieje się, gdy polityk nie radzi sobie z gospodarką i jednocześnie mocno obciąża biznes.

Spór polityczny wokół kosztów życia w Wielkiej Brytanii wyraźnie więc przyspiesza. Z jednej strony rząd mówi o osłonie dla rodzin i firm, z drugiej opozycja przekonuje, że obecne problemy są skutkiem błędnych decyzji gospodarczych. Na razie jednak najważniejsze dla milionów mieszkańców pozostaje to, czy ulga paliwowa rzeczywiście zostanie utrzymana po wrześniu.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj następny artykuł:
Pasażer Ryanaira skazany w Wielkiej Brytanii. 10 miesięcy więzienia za zakłócenie lotu