Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania zaostrza walkę z wyłudzeniami benefitów. DWP może wstrzymać świadczenia nawet na trzy lata

Wielka Brytania zaostrza walkę z wyłudzeniami benefitów. DWP może wstrzymać świadczenia nawet na trzy lata

W Wielkiej Brytanii za oszustwa dotyczące zasiłków mają grozić dłuższe kary. DWP zapowiada ostrzejsze odzyskiwanie pieniędzy i nowe narzędzia do walki z nadużyciami.

Rząd w Wielkiej Brytanii zapowiada zdecydowane zaostrzenie działań wobec osób, które wyłudzają świadczenia.

Chodzi o nowe przepisy, na mocy których część osób przyłapanych na oszustwie może stracić wypłaty nawet na trzy lata.

Zmiany mają objąć nie tylko recydywistów, ale w niektórych przypadkach także osoby ukarane po raz pierwszy.

Nowe regulacje wpisują się w szerszy plan ograniczenia strat, jakie ponosi państwo przez oszustwa i błędy w systemie świadczeń - podaje The Sun.

Brytyjski rząd przekonuje, że skala problemu jest ogromna, a podatnicy tracą przez to co roku miliardy funtów.

Dlatego Department for Work and Pensions, czyli brytyjski Departament Pracy i Emerytur, otrzymuje kolejne narzędzia do kontroli, odzyskiwania pieniędzy i ścigania najpoważniejszych nadużyć.

Pierwsze oszustwo też może oznaczać utratę świadczeń

Zgodnie z zapowiedzią, nowy system kar ma działać stopniowo, ale już pierwszy przypadek oszustwa może mieć dotkliwe skutki.

Osoba przyłapana po raz pierwszy ma ryzykować utratę świadczeń na 13 tygodni. To wyraźny sygnał, że władze chcą szybciej reagować na nadużycia i zniechęcać do prób wyłudzania pieniędzy z systemu.


Jeśli dojdzie do drugiego oszustwa w ciągu pięciu lat, kara wzrośnie do 26 tygodni. Przy kolejnym takim przewinieniu, popełnionym w określonym przez przepisy czasie, sankcja może już oznaczać całkowite wstrzymanie wypłat na trzy lata. To właśnie ten element zmian należy do najbardziej rygorystycznych.

Najsurowsze kary dla gangów i oszustw tożsamości

Jeszcze ostrzejsze podejście ma dotyczyć zorganizowanych grup przestępczych i przypadków związanych z kradzieżą tożsamości. W takich sprawach trzyletnia utrata świadczeń ma być nakładana od razu, bez stopniowego przechodzenia przez krótsze okresy sankcji.

Rząd podkreśla, że to właśnie poważne, zorganizowane nadużycia mają należeć do najgroźniejszych dla systemu. W przekazie władz wyraźnie widać, że walka z tego typu przestępczością ma stać się jednym z głównych elementów nowego podejścia do ochrony publicznych pieniędzy.

Nowa ustawa ma dać DWP większe uprawnienia

Podstawą zmian jest projekt „Public Authorities (Fraud, Error and Recovery) Bill 2025”. To właśnie on wprowadza nowy mechanizm „loss of benefit”, czyli karę polegającą na utracie prawa do wypłaty części świadczeń na określony czas.

Jednocześnie Department for Work and Pensions rozszerza swoje możliwości prowadzenia postępowań. Urzędnicy mają otrzymać nowocześniejsze narzędzia śledcze, a w sprawach dotyczących poważnej przestępczości zorganizowanej możliwe będzie także przeszukiwanie i zabezpieczanie dowodów. To pokazuje, że nie chodzi wyłącznie o zmianę wysokości sankcji, ale o szersze wzmocnienie aparatu kontrolnego.

Banki mają przekazywać dane, ale bez wglądu w wydatki

Jedną z największych zmian jest objęcie banków i instytucji finansowych obowiązkiem przekazywania danych, które mają pomóc wychwycić osoby podające nieprawdziwe informacje przy ubieganiu się o świadczenia. Według rządu ma to pomóc zatrzymywać nieprawidłowe wypłaty, zanim długi i nadpłaty jeszcze bardziej urosną.

Władze zapewniają przy tym, że urzędnicy nie będą mieć bezpośredniego dostępu do kont bankowych ani do szczegółowego podglądu tego, na co beneficjenci wydają pieniądze. Mechanizm ma służyć identyfikowaniu niezgodności dotyczących uprawnień do świadczeń, a nie codziennemu śledzeniu wydatków osób pobierających wsparcie.

DWP ma odzyskiwać pieniądze także od byłych beneficjentów

Nowe uprawnienia mają objąć również sytuacje, w których ktoś nie pobiera już świadczeń, ale nadal zalega ze zwrotem pieniędzy należnych państwu. W takich przypadkach DWP ma móc odzyskiwać środki bezpośrednio z kont bankowych albo z wynagrodzenia dłużnika.

To istotna zmiana, bo do tej pory część osób mogła w praktyce unikać zwrotu nadpłaconych lub wyłudzonych pieniędzy po wyjściu z systemu świadczeń. Teraz rząd chce zamknąć także tę drogę i zwiększyć skuteczność odzyskiwania środków publicznych.

W skrajnych przypadkach możliwa nawet utrata prawa jazdy

Projekt przewiduje również rozwiązanie, które może wzbudzać szczególne emocje. W najpoważniejszych przypadkach DWP ma mieć możliwość wystąpienia do sądu o czasowe odebranie prawa do posiadania prawa jazdy osobie, która odmawia spłaty należności.

Tego typu środek ma być stosowany w sytuacjach skrajnych. Sam fakt wpisania go do nowych przepisów pokazuje jednak, jak mocno rząd chce naciskać na dłużników i jak szeroki katalog sankcji zamierza wykorzystać w walce z nadużyciami.

Rząd mówi o miliardowych stratach i oszczędnościach dla podatników

Według przedstawionych danych podatnicy tracą obecnie prawie 10 miliardów funtów rocznie przez oszustwa i błędy w systemie świadczeń. To właśnie ta kwota jest jednym z głównych argumentów za zaostrzeniem przepisów i rozbudową narzędzi kontrolnych.

Rząd podkreśla też, że nowe regulacje mają przynieść realne oszczędności. Szacunki mówią o £1,5 miliarda w ciągu najbliższych pięciu lat. W oficjalnym stanowisku padła deklaracja, że „ten rząd nie będzie tolerował oszustw ani marnotrawstwa nigdzie w usługach publicznych”.

Nie wszystkie świadczenia będzie można wstrzymać

Choć zapowiadane kary brzmią bardzo surowo, nowe zasady nie będą wyglądały tak samo w przypadku każdego świadczenia. Rząd zaznacza, że część zasiłków, takich jak Universal Credit czy jobseeker’s allowance, może zostać wstrzymana w całości.

Są jednak także świadczenia chronione, których nie będzie można po prostu odciąć w ramach tej sankcji. Do tej grupy należą między innymi child benefit oraz PIP, czyli Personal Independence Payment. Nie oznacza to jednak pełnej ochrony przed konsekwencjami.

Świadczenia chronione nie znikną, ale inne wypłaty mogą zostać obniżone

Jeżeli oszustwo będzie dotyczyło świadczenia chronionego, DWP nadal ma mieć możliwość egzekwowania kary poprzez obniżenie innych zasiłków pobieranych przez daną osobę. Oznacza to, że nawet tam, gdzie konkretnej wypłaty nie wolno formalnie wstrzymać, konsekwencje finansowe nadal mogą być bardzo dotkliwe.

W praktyce nowy system ma więc działać szeroko i obejmować różne rodzaje wsparcia. Z perspektywy osób pobierających świadczenia oznacza to, że rząd zamierza znacznie mocniej niż dotąd łączyć wykryte nadużycia z bezpośrednimi sankcjami finansowymi.

Zmiany pokazują, że kontrola systemu świadczeń będzie ostrzejsza

Zapowiedź nowych przepisów jasno wskazuje kierunek obrany przez brytyjski rząd. Priorytetem ma być szybsze wykrywanie nadużyć, skuteczniejsze odzyskiwanie publicznych pieniędzy i mocniejsze karanie zarówno pojedynczych oszustów, jak i zorganizowanych grup.

Dla osób korzystających legalnie z systemu świadczeń najważniejsze jest to, że władze zapowiadają bardziej intensywną weryfikację uprawnień i większą wymianę danych z sektorem finansowym. Dla tych, którzy świadomie próbują wyłudzić pieniądze, nowe zasady mogą oznaczać nie tylko utratę zasiłków, ale też poważniejsze konsekwencje prawne i finansowe.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj następny artykuł:
Wielka Brytania rozważa ważną decyzję dla kierowców. Chodzi o ceny paliwa