Zaloguj się Załóż konto
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Linie lotnicze z UK anulują kolejne 10 300 lotów

Brytyjskie linie lotnicze ogłosiły, że do końca października ogranicza kolejne 10 300 lotów krótkodystansowych.

W ostatnich tygodniach linie lotnicze i lotniska w całej Europie zmagają się z poważnymi problemami kadrowymi, przez które są zmuszone do odwoływania lotów.


British Airways (BA), są wśród najbardziej dotkniętych brakami personelu po pandemii, które w tym roku spowodowały powszechne zakłócenia dla pasażerów.

Linia lotnicza ogłosiła kolejne odwołania zaledwie dzień po poinformowaniu o anulowaniu wielu lotów do kierunków wakacyjnych, aby ulepszyć rozkłady.

British Airways w sumie odwołało już 17 600 lotów w sezonie letnim do października – usuwając z rynku 2,8 miliona miejsc.

BA powiedziało Sky News, że odwołania, które ogłaszało pasażerom w środę, obejmujące sierpień-październik, były częścią skupienia się na ochronie popularnych lotów wakacyjnych.


Linie lotnicze zasugerowały, że miejsca docelowe z małą ilością rezerwacji najprawdopodobniej będą miały skonsolidowaną częstotliwość lotów.

Odwołania nastąpiły po tym, jak rząd wprowadził „amnestię”, która pozwala liniom lotniczym zmieniać rozkłady lotów bez konieczności płacenia kary grzywny.

Zobacz też:


Jednak dla klientów BA korzystających z Heathrow mogą pojawić się gorsze problemy.

British Airways ujawniło ostatnie odwołania na mniej niż 24 godziny przed ogłoszeniem przez związki zawodowe terminu strajku 700 pracowników obsługi odprawy i obsługi naziemnej.


W strajku ma wziąć udział około połowa pracowników British Airways zatrudnionych w obsłudze naziemnej w londyńskim porcie.

Powszechnie oczekuje się, że strajki zbiegną się z początkiem letniej gorączki wakacyjnej, gdy szkoły w Anglii skończą zajęcia, a rodziny wyruszą na wakacje.

Przewoźnik nie wykluczył, że w związku ze strajkiem może odwołać kolejne loty.

-
 


Czytaj poprzedni artykuł:
Kolejny minister odchodzi. Johnson nie chce zrezygnować
 Czytaj następny artykuł:
Ministrowie gabinetu, udali się pod numer 10, aby wezwać Borisa Johnsona do rezygnacji


// //