Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania: Bank Anglii utrzymuje stopy, ale ostrzega przed podwyżkami

Wielka Brytania: Bank Anglii utrzymuje stopy, ale ostrzega przed podwyżkami

Stopy mogą wzrosnąć nawet do 5,25%, a inflacja znów przyspiesza. Nadchodzą miesiące pełne niepewności dla gospodarstw domowych.

Sytuacja gospodarcza w Wielkiej Brytanii ponownie budzi duże obawy. Choć jeszcze niedawno pojawiały się sygnały o możliwym spadku kosztów życia, najnowsze prognozy wskazują zupełnie inny kierunek.

Bank Anglii ostrzega, że wydarzenia na świecie mogą szybko zmienić dotychczasowe założenia - podaje The Sun.

W centrum uwagi znalazł się konflikt na Bliskim Wschodzie, który już teraz wpływa na ceny energii i paliw.

To z kolei przekłada się na codzienne wydatki milionów mieszkańców. Ekonomiści nie ukrywają, że najbliższe miesiące mogą być wyjątkowo trudne.

Stopy procentowe mogą wzrosnąć do poziomu niewidzianego od lat

Bank Anglii utrzymał główną stopę procentową na poziomie 3,75%, jednak jednocześnie przedstawił scenariusz, który dla wielu gospodarstw domowych może oznaczać poważne problemy finansowe. W najczarniejszym wariancie stopy mogłyby wzrosnąć nawet do 5,25%.

Taki ruch byłby odpowiedzią na rosnącą inflację, która – według prognoz – może osiągnąć poziom 6,2% w przyszłym roku. Wszystko zależy głównie od cen ropy, które już teraz rosną w szybkim tempie.


Gubernator Banku Anglii, Andrew Bailey, podkreślił: „Wojna na Bliskim Wschodzie powoduje ponowny wzrost inflacji w tym roku. Utrzymaliśmy stopę na poziomie 3,75%, co uznajemy za rozsądne w obecnej sytuacji i przy tak dużej nieprzewidywalności wydarzeń”.

Dodał również, że celem banku pozostaje powrót inflacji do poziomu 2%, gdy tylko ustąpi wpływ rosnących cen energii.

Ceny ropy i paliw napędzają inflację

Rynki finansowe gwałtownie zareagowały na ryzyko eskalacji konfliktu z Iranem. Cena ropy Brent chwilowo przekroczyła 126 dolarów za baryłkę, osiągając najwyższy poziom od czasu inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku.

Choć później spadła do około 116 dolarów, nadal pozostaje na wysokim poziomie. To bezpośrednio przekłada się na ceny paliw, które już odczuli kierowcy w Wielkiej Brytanii.

Dane pokazują, że:

  • ceny paliw wzrosły o 8,7% w marcu miesiąc do miesiąca,
  • benzyna jest średnio o 24 pensy droższa niż przed konfliktem,
  • diesel podrożał aż o 47 pensów.

Eksperci wskazują, że wyższe koszty transportu i energii będą stopniowo przenosić się na ceny żywności i innych produktów.

Kredyty i hipoteki pod presją

Rosnące oczekiwania dotyczące stóp procentowych już teraz wpływają na rynek kredytów hipotecznych. Banki zaczęły wycofywać setki ofert, a oprocentowanie nowych kredytów ponownie rośnie.

Średnia dwuletnia stopa hipoteczna przekroczyła już 5,8%. To oznacza wyższe raty dla osób, które będą musiały refinansować swoje zobowiązania.

Szczególnie zagrożone są gospodarstwa domowe, którym kończą się umowy ze stałym oprocentowaniem. Według UK Finance w 2026 roku dotyczy to około 1,8 miliona kredytów.

Bank Anglii szacuje, że w niektórych przypadkach miesięczne raty mogą wzrosnąć o około 80 funtów. W skali kilku lat oznacza to dodatkowe koszty sięgające nawet 3000 funtów.

Inflacja uderzy także w ceny żywności

Problemy nie ograniczą się tylko do paliw czy kredytów. Badania Banku Anglii pokazują, że firmy spodziewają się wzrostu inflacji żywności nawet do 7%.

Eksperci zwracają uwagę na kilka czynników:
  • wzrost kosztów transportu i produkcji,
  • droższe nawozy, których dostawy są ograniczone,
  • zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw.
Susannah Streeter, strateg inwestycyjna, ostrzegła, że koszty będą przenoszone na konsumentów. „Te wzrosty będą odczuwalne w całym łańcuchu dostaw i ostatecznie przełożą się na ceny codziennych produktów” – zaznaczyła.

Gospodarka pod presją i gorsze prognozy

Bank Anglii obniżył również prognozy wzrostu gospodarczego. Zamiast wcześniej zakładanych 0,9%, wzrost może wynieść jedynie 0,7% w tym roku.

Jeszcze bardziej niepokojące są prognozy dotyczące rynku pracy. W najgorszym scenariuszu liczba bezrobotnych może wzrosnąć do 2 milionów.

Jednocześnie inflacja może utrzymywać się powyżej celu 2% aż do końca 2028 roku. To oznacza dłuższy okres wysokich kosztów życia.

Polityczny spór o przyczyny i rozwiązania

Kanclerz skarbu Rachel Reeves zapewnia, że rząd podejmuje działania, aby chronić gospodarstwa domowe. „Każda decyzja, którą podejmuję, ma na celu ograniczenie kosztów dla rodzin i firm” – powiedziała.

Z kolei opozycja krytykuje obecną politykę gospodarczą. Sir Mel Stride stwierdził, że Wielka Brytania jest szczególnie narażona na skutki kryzysu przez wcześniejsze decyzje rządu.

W jego opinii potrzebne są niższe podatki i większe inwestycje w krajowe źródła energii.

Koszty życia znów rosną i mogą długo nie spaść

Dla milionów mieszkańców oznacza to powrót do trudnej rzeczywistości rosnących rachunków. Wyższe ceny paliw, żywności i kredytów mogą utrzymywać się przez dłuższy czas.

Eksperci podkreślają, że nawet jeśli konflikt się zakończy, jego skutki gospodarcze będą odczuwalne jeszcze przez wiele miesięcy.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Wielka Brytania: ambasada RP wydaje ważny komunikat o paszportach
 Czytaj następny artykuł:
Bank Anglii może utrzymać stopy procentowe. Kredytobiorcy w Wielkiej Brytanii czekają na decyzję