Mężczyzna, który 7 lipca 2005 roku przeżył zamach bombowy w londyńskim metrze, został znaleziony martwy. Pojawiły się obawy o to, że po tragedii w Manchester Arenie popełnił samobójstwo, ponieważ nie mógł dłużej żyć w świecie terroru.
Policja ostrzega ludzi przed zbliżaniem się do niebieskiej walizki, z którą na kilka godzin przed wysadzeniem się w powietrze widziany był Salman Abedi.
Opiekunka w jednym z brytyjskich ogrodów zoologicznych została zabita przez tygrysa. Przerażeni turyści, którzy słyszeli mrożące krew w żyłach krzyki, zostali ewakuowani.
Na początku tego roku, FBI miało informować brytyjskie służby MI5, że Salman Abedi należał do północnoafrykańskiej organizacji terrorystycznej, która planowała atak terrorystyczny.
Być może już wkrótce zakończy się uprawiany przez oszustów proceder „crash-for-cash”, ponieważ firmy ubezpieczeniowe odrzucają coraz więcej roszczeń ze względu na podejrzenie, że dochodzi do fałszerstwa.
W Calais doszło do pierwszego, od czasu zlikwidowania obozu Dżungla, ataku na brytyjskich kierowców ciężarówek. Napaści dokonali imigranci próbujący dostać się do UK. Kierowcy domagają się zwiększenia ochrony.
Sąd apelacyjny podwyższył wyrok mężczyźnie, który palił papierosy na pokładzie samolotu. Skazany pomimo apelów kapitana samolotu dwa razy zapalił palił papierosy na pokładzie.