Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania: Alarm i nagły powrót samolotu Ryanair. Linia lotnicza wydała oświadczenie

Wielka Brytania: Alarm i nagły powrót samolotu Ryanair. Linia lotnicza wydała oświadczenie

Lot z Manchesteru do Norwegii został nagle przerwany po ogłoszeniu alarmu na wysokości 11 km. Maszyna zawróciła w trybie pilnym.

Pasażerowie jednego z porannych lotów z Wielkiej Brytanii mogli przeżyć chwile niepewności, gdy ich podróż nagle przybrała nieoczekiwany obrót.

Samolot linii Ryanair, który zmierzał do Norwegii, został zmuszony do zawrócenia już kilkadziesiąt minut po starcie.

Choć początkowo nic nie wskazywało na problemy, sytuacja zmieniła się w trakcie przelotu nad Morzem Północnym.

Załoga podjęła decyzję o natychmiastowym powrocie do miejsca startu, uruchamiając procedury awaryjne - podaje Mirror.

Całe zdarzenie miało miejsce we wtorek 24 marca 2026 roku i szybko zwróciło uwagę obserwatorów ruchu lotniczego.

Informacje o locie pojawiły się m.in. w serwisach śledzących trasy samolotów.

Alarm w powietrzu i nagły zwrot nad Morzem Północnym

Lot RK3226, obsługiwany przez Boeinga 737-800, wystartował z lotniska w Manchesterze z niemal godzinnym opóźnieniem – o godzinie 8:39 czasu lokalnego. Maszyna kierowała się do portu Sandefjord Torp w Norwegii.

Przez pierwsze około 40 minut wszystko przebiegało zgodnie z planem. Samolot osiągnął wysokość przelotową około 37 000 stóp, czyli ponad 11 kilometrów nad ziemią.

Wtedy jednak załoga nadała sygnał „Squawk 7700”, który jest międzynarodowym kodem oznaczającym ogólny stan zagrożenia na pokładzie.

Wkrótce potem maszyna wykonała ostry manewr zawracania nad Morzem Północnym i skierowała się z powrotem do Manchesteru.

Linie Ryanair wyjaśniają przyczynę zdarzenia

Przewoźnik odniósł się do sytuacji w oficjalnym komunikacie, wskazując na problemy techniczne jako powód przerwania lotu.

Rzecznik Ryanair przekazał: „Ten lot z Manchesteru do Oslo Torp (24 marca) został zawrócony do Manchesteru z powodu niewielkiego problemu technicznego z samolotem.

Aby zminimalizować zakłócenia, zapewniliśmy samolot zastępczy, który obsłużył ten rejs do Oslo Torp”.


Dodatkowo poinformowano, że pasażerowie nie zostali pozostawieni bez wsparcia. Nowa maszyna wystartowała jeszcze tego samego dnia o godzinie 11:21 czasu lokalnego, umożliwiając kontynuację podróży.

Procedura bezpieczeństwa, która nie zawsze oznacza poważne zagrożenie

Choć sygnał „Squawk 7700” może budzić niepokój, w praktyce jest to standardowa procedura stosowana w różnych sytuacjach wymagających szczególnej uwagi służb lotniczych.

Zobacz też:


Nie zawsze oznacza on bezpośrednie zagrożenie życia pasażerów, lecz wskazuje, że załoga potrzebuje priorytetowego traktowania i wsparcia ze strony kontroli ruchu lotniczego.

W tym przypadku szybka reakcja pilotów oraz decyzja o powrocie na lotnisko startowe pozwoliły bezpiecznie zakończyć incydent i uniknąć poważniejszych konsekwencji.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj następny artykuł:
Wielka Brytania coraz bardziej obawia się wojny. Nowy sondaż i mocny apel byłego dowódcy