Nagły zwrot w Wielkiej Brytanii. Rząd wstrzymuje wcześniejsze zwalnianie więźniów
Rząd w Wielkiej Brytanii niespodziewanie wycofał się z jednej z najważniejszych zmian w systemie więziennictwa. Decyzję podjęto po ostrych protestach ofiar przestępstw.
Premier Andy Burnham zdecydował o wstrzymaniu planowanego programu wcześniejszego zwalniania części więźniów w Anglii i Walii.
Zmiana miała wejść w życie we wrześniu i była jednym z kluczowych elementów reformy, której celem było ograniczenie przepełnienia więzień.
Decyzja zapadła po silnej presji ze strony organizacji reprezentujących ofiary przestępstw, rodzin poszkodowanych oraz części ekspertów.
Rząd zapowiedział teraz pilny przegląd całego programu, aby ponownie ocenić ryzyko dla bezpieczeństwa publicznego.
Jednocześnie ministrowie podkreślają, że problem przepełnionych więzień nie zniknął. Dlatego pozostałe elementy reformy wymiaru sprawiedliwości mają być nadal realizowane.
Na czym miały polegać zmiany?
Zgodnie z ustawą Sentencing Act 2026 tysiące więźniów w Anglii i Walii miały uzyskać możliwość wcześniejszego opuszczenia zakładów karnych.
Plan zakładał między innymi, że:
osoby odbywające standardowe wyroki miały wychodzić na wolność po odbyciu jednej trzeciej kary zamiast połowy,
sprawcy poważnych przestępstw seksualnych i brutalnych, którzy dotychczas mogli zostać zwolnieni po odbyciu dwóch trzecich wyroku, mieli opuszczać więzienie już po połowie kary,
najgroźniejsi przestępcy, w tym skazani na dożywocie, nie byli objęci planowanymi zmianami.
Według ministra sprawiedliwości Alexa Norrisa już we wrześniu z programu mogło skorzystać około 700 więźniów, a docelowo nawet około 6 tysięcy osób.
Ofiary przestępstw przekonały rząd do zmiany decyzji
Jednym z najważniejszych powodów wstrzymania programu była zdecydowana reakcja ofiar przestępstw oraz ich rodzin.
Jade Belgrove, która przeżyła napaść seksualną, powiedziała BBC, że otrzymanie informacji o możliwym wcześniejszym zwolnieniu sprawcy było dla niej „przerażające”. Podkreśliła, że ofiary „nigdy nie powinny schodzić na drugi plan” tylko dlatego, że więzienia są przepełnione.
Podobne stanowisko zajęła komisarz ds. przemocy domowej Dame Nicole Jacobs. Ostrzegła, że wcześniejsze zwalnianie mogłoby doprowadzić do wypuszczenia niebezpiecznych sprawców przemocy domowej bez odpowiednich zabezpieczeń dla ich ofiar.
Również Claire Waxman, komisarz ds. ofiar przestępstw w Anglii i Walii, zaznaczyła, że realizacja programu bez odpowiednich gwarancji byłaby błędem. Zaapelowała o pilne wyjaśnienie, co decyzja rządu oznacza dla tysięcy osób, które już zostały poinformowane o możliwości wcześniejszego zwolnienia sprawców.
Rodzina zamordowanego policjanta zabrała głos
Duże emocje wywołała również możliwość wcześniejszego zwolnienia dwóch sprawców odpowiedzialnych za śmierć policjanta Andrew Harpera.
28-letni funkcjonariusz zginął w 2019 roku, gdy został przywiązany do uciekającego samochodu i ciągnięty po drodze podczas próby zatrzymania złodziei quada.
Jego matka Debbie Adlam oceniła, że decyzja o wstrzymaniu programu to „dobry początek”, ale podkreśliła, że cały system wymaga bardzo dokładnej analizy. Według niej nie może to być jedynie krótkotrwały przegląd zakończony bez konkretnych zmian.
Przepełnione więzienia pozostają ogromnym problemem
Choć rząd wycofał się z wcześniejszych zwolnień, problem przepełnienia więzień nadal pozostaje bardzo poważny.
Według danych przedstawionych przez BBC Verify na początku tygodnia w więzieniach Anglii i Walii przebywało 88 098 osadzonych, a dostępnych pozostawało zaledwie 2 938 miejsc. Około jedna czwarta więźniów przebywa w celach uznawanych za przepełnione, czyli takich, w których liczba osadzonych przekracza ich projektowaną pojemność.
Eksperci zwracają uwagę, że podobny problem utrzymuje się od wielu lat, a liczba więźniów systematycznie rośnie.
Funkcjonariusze więzienni są podzieleni
Decyzja premiera wywołała różne reakcje wśród pracowników służby więziennej.
Część funkcjonariuszy uważa, że bezpieczeństwo społeczeństwa powinno być najważniejsze i popiera wstrzymanie programu do czasu dokładnej analizy zagrożeń.
Inni ostrzegają jednak, że bez planowanych zwolnień system może już jesienią znaleźć się na granicy wydolności. Wskazują również, że największym problemem pozostaje niedobór personelu oraz brak inwestycji w infrastrukturę więzienną i służbę kuratorską, która odpowiada za nadzór nad osobami opuszczającymi zakłady karne.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.