Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania zmaga się ze skutkami sztormu Dave. Utrudnienia na drogach i kolei, ale pogoda zacznie się poprawiać

Wielka Brytania zmaga się ze skutkami sztormu Dave. Utrudnienia na drogach i kolei, ale pogoda zacznie się poprawiać

Sztorm Dave sparaliżował transport i wywołał liczne ostrzeżenia pogodowe. Prognozy wskazują jednak na rychłą poprawę warunków.

Sztorm Dave przyniósł w Wielkiej Brytanii poważne utrudnienia, szczególnie dla kierowców i pasażerów kolei.

W wielu regionach kraju obowiązywały ostrzeżenia pogodowe, a służby apelowały o zachowanie ostrożności.

Najtrudniejsza sytuacja panowała w północnych częściach kraju, gdzie silny wiatr i opady śniegu oraz deszczu znacząco wpłynęły na codzienne funkcjonowanie mieszkańców.

Choć warunki były wyjątkowo wymagające, prognozy wskazują, że sytuacja zacznie się stopniowo poprawiać jeszcze w trakcie niedzieli wielkanocnej.

Meteorolodzy podkreślają jednak, że nie oznacza to natychmiastowego powrotu do stabilnej pogody, a lokalne utrudnienia mogą utrzymać się dłużej - podaje BBC.

Silny wiatr i utrudnienia w całym kraju

Największe problemy spowodowały porywy wiatru, które w niektórych miejscach osiągały bardzo wysokie wartości.

W Capel Curig w Walii odnotowano podmuchy dochodzące do 93 mph, co przełożyło się na poważne zagrożenie dla infrastruktury i bezpieczeństwa.


W związku z sytuacją obowiązywały żółte ostrzeżenia w Szkocji, północno-zachodniej Walii oraz północnej Anglii.

Wcześniej wydano także ostrzeżenie bursztynowe, które wskazywało na realne ryzyko zagrożenia życia, między innymi przez unoszące się w powietrzu przedmioty.

Mosty, kolej i promy pod presją pogody

Sztorm wpłynął bezpośrednio na funkcjonowanie transportu. Wiele mostów wprowadziło ograniczenia dla ruchu, a niektóre zostały czasowo zamknięte.
  • Forth Road Bridge w Edynburgu – kierowcy proszeni byli o szczególną ostrożność
  • Humber Bridge w Yorkshire – most został zamknięty na noc, a następnie ponownie otwarty
  • ScotRail – wprowadzono awaryjne ograniczenia prędkości pociągów
Zakłócenia dotknęły również transport morski. W zachodniej Szkocji część połączeń promowych została odwołana lub zmieniona, a w regionie odnotowano intensywne opady deszczu, deszczu ze śniegiem oraz śniegu w wyższych partiach terenu.

Ostrzeżenia powodziowe i ryzyko przerw w dostawach prądu

Mimo ustępowania najsilniejszych wiatrów, w wielu miejscach nadal obowiązują ostrzeżenia powodziowe. W Szkocji wydano 11 ostrzeżeń i osiem alertów, w Anglii cztery ostrzeżenia i aż 32 alerty, a w Walii osiem alertów.

Organizacja Energy Networks Association, reprezentująca operatorów sieci energetycznych, ostrzegła przed możliwymi zakłóceniami w dostawach energii. Podkreślono, że istnieje zwiększone ryzyko uszkodzeń linii energetycznych oraz przerw w dostawie prądu.

Zobacz też:


Jak zaznaczono, operatorzy „zwiększyli obsadę pracowników i przenieśli sprzęt do regionów najbardziej zagrożonych”, aby szybciej reagować na ewentualne awarie.

Pogoda zacznie się poprawiać, ale nie wszędzie od razu

Według prognoz sztorm Dave zacznie opuszczać Wielką Brytanię w niedzielne popołudnie. W wielu regionach pojawią się przejaśnienia, choć nadal należy spodziewać się przelotnych opadów.

„Opady będą szczególnie intensywne i porywiste na północy” – poinformowało biuro meteorologiczne w swojej prognozie.

Na południu kraju warunki będą spokojniejsze, jednak chłodniejsze niż w sobotę. Poniedziałek ma rozpocząć się dość zimno, ale w ciągu dnia temperatury wzrosną do około 10–15°C.

Jeszcze cieplej zapowiada się wtorek, kiedy w niektórych częściach Anglii i Walii możliwe są temperatury sięgające nawet 20°C, co oznacza wyraźną zmianę po niespokojnym weekendzie wielkanocnym.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Wielka Brytania podnosi wypłaty o 575 GBP rocznie. Ponad 12 milionów osób zyska już od jutra
 Czytaj następny artykuł:
Wielka Brytania zmaga się z brakami paliwa. Morrisons zabiera głos, ale odpowiedzi wciąż brakuje