Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania rozważa ograniczenia dla kierowców. Możliwy limit 50 mph i racjonowanie paliwa

Wielka Brytania rozważa ograniczenia dla kierowców. Możliwy limit 50 mph i racjonowanie paliwa

Możliwe limity prędkości i racjonowanie paliwa w UK. Ceny już rosną, a zapasy są najniższe od lat.

Rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie zaczynają odbijać się na codziennym życiu w Wielkiej Brytanii.

Choć kierowcy na razie widzą głównie wyższe ceny na stacjach, rząd przygotowuje się na znacznie poważniejszy scenariusz.

W tle pojawiają się plany ograniczeń, które jeszcze niedawno wydawały się mało realne. Wszystko zależy od tego, jak długo utrzyma się zakłócenie dostaw ropy na świecie.

Sytuacja jest monitorowana na najwyższym szczeblu, a ministrowie analizują różne warianty działań - podaje The Telegraph.

Dokument znany jako National Emergency Plan for Fuel (NEP-F), czyli Krajowy Plan Awaryjny dla Paliw, przewiduje szereg nadzwyczajnych środków.

Wśród nich znajdują się rozwiązania, które mogą bezpośrednio wpłynąć na miliony kierowców.

Rząd rozważa ograniczenie prędkości do 50 mph

Jednym z najbardziej zauważalnych kroków mogłoby być tymczasowe obniżenie limitów prędkości.

Według założeń planu, rząd mógłby wprowadzić „łagodne środki” zmniejszające zużycie paliwa, w tym ograniczenie prędkości do 50 mph.

Taki ruch miałby na celu zmniejszenie popytu na paliwo w krótkim czasie. Podobne działania były już stosowane w innych krajach – na przykład Pakistan niedawno obniżył limity na autostradach w reakcji na wzrost cen paliw.

Eksperci podkreślają, że nawet niewielkie ograniczenie prędkości może przełożyć się na znaczące oszczędności paliwa w skali całego kraju.

Problemy z dostawami mogą pojawić się w ciągu kilku tygodni

Źródłem obaw jest sytuacja w cieśninie Ormuz, przez którą transportowana jest około jedna piąta światowej ropy. Jej blokada przez Iran już wpływa na globalny rynek.

Profesor Nick Butler, ekonomista energetyczny i były doradca rządu, ostrzegł, że Wielka Brytania może stanąć w obliczu „znacznego niedoboru dostaw w ciągu najbliższych dwóch miesięcy”.


Podkreślił również, że jeśli zakłócenia utrzymają się dłużej, sytuacja może szybko się pogorszyć. „Będzie konieczne racjonowanie, jeśli dostawy będą poważnie ograniczone lub bardzo drogie” – zaznaczył.

Transport ropy z regionu Zatoki Perskiej do Wielkiej Brytanii trwa około 30 dni.

Oznacza to, że skutki obecnych wydarzeń mogą być odczuwalne szczególnie pod koniec marca i na początku kwietnia 2026 roku.

Ceny paliw już rosną i mogą wzrosnąć jeszcze bardziej

Kierowcy już teraz odczuwają skutki kryzysu. Według danych RAC średnia cena oleju napędowego wzrosła od końca lutego o 18,8 pensa na litr, osiągając poziom 161,2 pensa.

Simon Williams z RAC wyjaśnił: „Średni koszt zatankowania rodzinnego samochodu z silnikiem diesla o pojemności 55 litrów wynosi obecnie £88, podczas gdy w przypadku benzyny to £78”.

Dodał również, że ceny mogą dalej rosnąć: „Analiza danych hurtowych wskazuje, że benzyna może wzrosnąć w najbliższym tygodniu o kolejne 3 pensy do około 145 pensów za litr, a diesel nawet o 9 pensów do 170 pensów”.


Możliwe racjonowanie paliwa i ograniczenia sprzedaży

W przypadku pogorszenia sytuacji rząd może wprowadzić bardziej zdecydowane środki.

Plan awaryjny przewiduje między innymi ograniczenie ilości paliwa, jaką można kupić podczas jednej wizyty na stacji.

  • wprowadzenie maksymalnej ilości paliwa, np. 15 litrów na tankowanie
  • skrócenie godzin otwarcia stacji benzynowych
  • kontrolę sprzedaży, aby zapewnić dostęp dla jak największej liczby kierowców
Celem takich działań byłoby zapobieżenie panice zakupowej i zapewnienie minimalnego dostępu do paliwa dla wszystkich.

Zobacz też:


Pierwszeństwo dla służb ratunkowych i kluczowych sektorów

W sytuacji kryzysowej priorytet w dostępie do paliwa otrzymałyby służby ratunkowe oraz kluczowe usługi publiczne. Specjalnie wyznaczone stacje benzynowe obsługiwałyby m.in. ambulanse, straż pożarną i policję.

Rząd mógłby również nakazać firmom paliwowym kierowanie dostaw w pierwszej kolejności do:

  • służb ratunkowych
  • transportu publicznego
  • firm odpowiadających za dostawy żywności i leków
Takie działania mają zapewnić ciągłość funkcjonowania najważniejszych usług w kraju.

Wojsko i nadzwyczajne uprawnienia rządu

Plan przewiduje także możliwość zaangażowania wojska w transport paliwa. Żołnierze mogliby zostać wykorzystani jako kierowcy cystern w przypadku poważnych zakłóceń w dostawach.

Rząd mógłby również czasowo złagodzić przepisy dotyczące czasu pracy kierowców ciężarówek. Obecnie mogą oni pracować maksymalnie 11 godzin dziennie, ale w sytuacji kryzysowej limity te mogłyby zostać zawieszone.

Wszystkie te działania byłyby podejmowane na podstawie ustawy Energy Act z 1976 roku, która daje ministrom szerokie uprawnienia w sytuacjach nadzwyczajnych.

Zapasy paliwa w Wielkiej Brytanii na najniższym poziomie od lat

Dodatkowym powodem do niepokoju są dane dotyczące zapasów. Wielka Brytania zakończyła 2025 rok z najniższym poziomem rezerw paliwowych od dwóch dekad.

Łączne zapasy ropy i produktów naftowych wynosiły 2,34 mln ton, co czyni ten wynik drugim najniższym w historii kwartalnych pomiarów i najniższym w ujęciu rocznym od 2005 roku.

Choć rząd zapewnia, że dostawy są „zróżnicowane i odporne”, eksperci wskazują, że przy dłuższych zakłóceniach system może znaleźć się pod dużą presją.

Najpierw dobrowolne ograniczenia, potem działania nadzwyczajne

Zanim zostaną uruchomione najbardziej restrykcyjne środki, rząd chce postawić na dobrowolne działania. Firmy i instytucje mogą zostać poproszone o ograniczenie zużycia paliwa.

Wśród proponowanych rozwiązań znajdują się:

  • praca zdalna lub noclegi pracowników bliżej miejsca pracy
  • zmiana godzin pracy, aby ograniczyć liczbę podróży
  • car-sharing i większe wykorzystanie transportu publicznego
Dopiero w przypadku pogorszenia sytuacji miałyby zostać uruchomione pełne mechanizmy planu awaryjnego.

Premier Keir Starmer podkreślił, że rząd „podejmuje wszystkie niezbędne działania, aby zapewnić odpowiednie dostawy energii”, jednocześnie apelując o deeskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj następny artykuł:
Koszty utrzymania mieszkań w Wielkiej Brytanii wzrosły o 41% w ciągu pięciu lat