Zaloguj się Załóż konto

Stopy procentowe w Wielkiej Brytanii bez zmian, ale Bank Anglii sygnalizuje możliwe obniżki jeszcze w 2026 roku

Stopy procentowe w Wielkiej Brytanii bez zmian, ale Bank Anglii sygnalizuje możliwe obniżki jeszcze w 2026 roku

Stopy pozostają na poziomie 3,75%, jednak ton komunikatu Banku Anglii sugeruje, że kolejny ruch może nastąpić szybciej, niż oczekiwały rynki.

Decyzja Banku Anglii zapadła po wyjątkowo wyrównanym głosowaniu i pokazuje, jak trudna stała się obecnie ocena kondycji brytyjskiej gospodarki.

Choć stopy procentowe zostały utrzymane na poziomie 3,75%, sam przekaz płynący z banku centralnego był znacznie bardziej gołębi niż jeszcze kilka miesięcy temu.

Coraz częściej pojawiają się bowiem sygnały, że obniżki mogą rozpocząć się jeszcze w tym roku.

Stopy procentowe zostały już raz obniżone w grudniu, kiedy Bank Anglii zszedł z poziomu 4%.

Lutowa decyzja była szeroko oczekiwana przez rynki, jednak kluczowe okazały się komentarze dotyczące przyszłości polityki pieniężnej, a nie samo utrzymanie kosztu pieniądza.

Inflacja bliżej celu, ale nie bez ryzyk

Gubernator Banku Anglii Andrew Bailey podkreślił, że inflacja ma spaść w okolice celu 2% już od kwietnia 2026 roku.

To istotna zmiana względem wcześniejszych prognoz, które zakładały osiągnięcie tego poziomu dopiero w 2027 roku.

Jego zdaniem jest to „dobra wiadomość”, choć bank centralny chce mieć pewność, że spadek inflacji okaże się trwały.


Najnowsze dane pokazują jednak, że w grudniu inflacja wzrosła do 3,4%, wyraźnie powyżej celu Banku Anglii.

Instytucja liczy jednak na to, że działania rządu, w tym obniżki rachunków za energię oraz niższe ceny gazu na rynkach hurtowych, będą w kolejnych miesiącach ciążyć inflacji w dół.

Wzrost gospodarczy słabszy, bezrobocie wyższe

Równocześnie Bank Anglii obniżył prognozę wzrostu gospodarczego Wielkiej Brytanii na 2026 rok.

Zamiast wcześniej zakładanych 1,2% PKB, gospodarka ma urosnąć jedynie o 0,9%. To sygnał, że presja wysokich kosztów życia oraz ostrożność konsumentów wciąż ograniczają tempo odbicia.

Nieco gorzej wyglądają także perspektywy rynku pracy. Bank spodziewa się, że stopa bezrobocia wzrośnie w tym roku do 5,3%, podczas gdy wcześniejsze prognozy mówiły o poziomie 5%.

Z rozmów prowadzonych przez agentów Banku Anglii z firmami w całym kraju wynika, że przedsiębiorstwa częściej ograniczają zatrudnienie lub wstrzymują rekrutacje, zamiast przerzucać wyższe koszty na klientów.


Głosowanie niemal po równo

Decyzja o pozostawieniu stóp na niezmienionym poziomie zapadła stosunkiem głosów 5 do 4.

Aż czterech członków dziewięcioosobowego Komitetu Polityki Pieniężnej opowiedziało się za obniżką o 0,25 punktu procentowego, do poziomu 3,5%.

Co istotne, jedyną osobą, która zmieniła swoje stanowisko w porównaniu z grudniem, był sam Andrew Bailey.

Choć zagłosował za utrzymaniem stóp, otwarcie przyznał, że widzi przestrzeń do dalszego luzowania polityki pieniężnej w nadchodzących miesiącach.

W oficjalnym komunikacie Bank podkreślił, że dalsze obniżki są prawdopodobne, choć ich skala i moment będą zależne od danych inflacyjnych.


Rynki patrzą na marzec i kwiecień

Komentarze Banku Anglii szybko przełożyły się na oczekiwania analityków. Coraz więcej z nich uważa, że kolejna obniżka stóp może nastąpić już wiosną.

Wskazywane są przede wszystkim dwa najbliższe posiedzenia Komitetu Polityki Pieniężnej, zaplanowane na marzec i kwiecień.

Ekonomiści zwracają uwagę, że przy obecnym układzie głosów wystarczy niewielka poprawa danych, by większość opowiedziała się za dalszym cięciem stóp.

Jeszcze niedawno rynki zakładały, że pierwszy ruch nastąpi dopiero w czerwcu, jednak po najnowszym komunikacie coraz częściej mówi się o kwietniu.

Co to oznacza dla kredytów hipotecznych i oszczędności

Decyzja Banku Anglii pojawia się w momencie, gdy rynek nieruchomości wchodzi w najbardziej aktywną część roku.

Dla części kupujących oraz osób odnawiających umowy kredytowe brak obniżki stóp może być rozczarowaniem, zwłaszcza po grudniowym ruchu banku centralnego.


Analitycy rynku finansowego podkreślają jednak, że perspektywa kolejnych cięć może stopniowo przekładać się na niższe stawki nowych kredytów hipotecznych, zwłaszcza tych o stałym oprocentowaniu. Proces ten będzie jednak rozłożony w czasie i uzależniony od faktycznych decyzji Banku Anglii.

Sytuacja wygląda inaczej dla oszczędzających. Według danych Moneyfacts, około 70% instytucji oferujących konta oszczędnościowe obniżyło już oprocentowanie od początku roku.

Przy inflacji wciąż powyżej celu realna wartość oszczędności nadal spada, a dalsze cięcia stóp mogą dodatkowo ograniczyć atrakcyjność lokat.

Zobacz też:


Koszty pracy i ostrożność firm

Na nastroje w gospodarce wpływają również decyzje rządu dotyczące podwyższenia składek na ubezpieczenie społeczne dla pracodawców oraz wzrost płacy minimalnej.

Bank Anglii zauważa, że firmy rzadziej reagują na te zmiany podnoszeniem cen. Zamiast tego ograniczają zatrudnienie, zamrażają rekrutacje lub akceptują niższe marże.

Wzrost bezrobocia dotyka przede wszystkim najmłodszych pracowników, co dodatkowo komplikuje sytuację na rynku pracy.

Jednocześnie przedsiębiorstwa sygnalizują, że presja cenowa w sektorze spożywczym zaczyna słabnąć. Po ubiegłorocznych gwałtownych wzrostach cen kakao czy bydła, obecnie notowane są spadki, co może w kolejnych miesiącach przełożyć się na wolniejsze tempo wzrostu cen żywności.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Nowy system kontroli granic UE już powoduje chaos. Ostrzeżenie przed wielogodzinnymi kolejkami na lotniskach
 Czytaj następny artykuł:
Wielka Brytania. DVLA szykuje ważną zmianę dla kierowców. Nowy system od marca 2026