Wiadomości
Wielka Brytania: Pierwsi migranci trafili do dawnej bazy wojskowej w Crowborough mimo tygodni protestów
Pierwsze osoby ubiegające się o azyl zostały przeniesione nocą do byłych koszar w Crowborough, co ponownie wywołało emocje w mieście.
Wczesnym rankiem w czwartek do dawnego obozu wojskowego w Crowborough w Wielkiej Brytanii przyjechała pierwsza grupa migrantów, mimo że od tygodni w mieście odbywały się protesty przeciwko tym planom.
Przeniesienie odbyło się w nocy, co miało ograniczyć napięcia, ale nie uciszyło lokalnej debaty - podaje Metro.
Sprawa budzi silne emocje zarówno wśród przeciwników, jak i osób deklarujących chęć pomocy nowym mieszkańcom.
Rząd zapowiada, że wykorzystanie dawnych koszar to element szerszej strategii odejścia od kosztownego systemu hoteli azylowych.
Władze lokalne podkreślają jednak, że decyzje zapadły bez realnych konsultacji z mieszkańcami.
Pierwsza grupa przyjechała pod osłoną nocy
Według potwierdzenia ze strony Home Office, do obiektu w Crowborough przewieziono 27 osób ubiegających się o azyl. Migranci przyjechali 16-osobowym autokarem około godziny 3:00 nad ranem, w eskorcie policji. Docelowo w dawnych koszarach ma zostać zakwaterowanych do 540 osób, które mają tam przebywać maksymalnie przez trzy miesiące, do czasu rozpatrzenia ich wniosków.Na miejscu od rana utrzymuje się wzmożona obecność policji. Rząd zapewnia, że na terenie obozu funkcjonuje całodobowa ochrona, a bezpieczeństwo ma być nadzorowane przez wyspecjalizowane służby.
Sprzeciw władz lokalnych i obawy mieszkańców
Lider Wealden District Council otwarcie skrytykował decyzję rządu, twierdząc, że stanowisko samorządu oraz mieszkańców zostało zignorowane. Jak podkreślił, w mieście panuje poczucie niepokoju, a część osób obawia się wpływu nowego ośrodka na bezpieczeństwo i lokalną infrastrukturę.Protesty w Crowborough odbywały się regularnie w ostatnich tygodniach i przyciągały zarówno mieszkańców miasta, jak i osoby z okolicznych miejscowości w East Sussex.
Głosy wsparcia dla migrantów
Nie wszyscy mieszkańcy są jednak przeciwni wykorzystaniu dawnego obozu wojskowego. Część lokalnej społeczności deklaruje gotowość do pomocy osobom ubiegającym się o azyl. Aaron Stevens, zaangażowany w działalność grupy wspierającej uchodźców, podkreślił, że zamiast wrogości lepszym rozwiązaniem jest okazanie wsparcia i empatii.Zaznaczył również, że inicjatywa ma charakter apolityczny i opiera się na doświadczeniach zdobytych podczas wcześniejszej pomocy uchodźcom z Ukrainy.
Rząd: to element walki z kosztownym systemem hoteli
Minister spraw wewnętrznych, Shabana Mahmood, broni decyzji rządu, wskazując na presję, jaką nielegalna migracja wywiera na lokalne społeczności. Jej zdaniem likwidacja hoteli azylowych ma ograniczyć koszty i przywrócić kontrolę nad systemem granicznym.Szefowa resortu zapowiedziała, że Crowborough nie będzie wyjątkiem i że kolejne lokalizacje zostaną uruchomione do czasu zamknięcia wszystkich hoteli wykorzystywanych do zakwaterowania azylantów. Według danych rządowych, za poprzednich rządów uruchomiono ponad 400 takich obiektów, których utrzymanie kosztowało około £9 mln dziennie. Obecnie w użyciu pozostaje nieco poniżej 200 hoteli.
Decyzja o przeniesieniu migrantów do dawnych koszar w Crowborough pokazuje, jak głęboko podzielone są lokalne społeczności w kwestii polityki migracyjnej, a napięcia wokół tego tematu w Wielkiej Brytanii najpewniej jeszcze długo nie osłabną.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Gorące Tematy

Ambasada w Wielkiej Brytanii wydaje ważny komunikat dotyczący podróży

Wielka Brytania wprowadza nowe zasady podatkowe. HMRC potwierdza nowe p…

Wieka Brytania: DWP wypłaca dodatek 187 GBP tygodniowo, niezależnie od d…

Wielka Brytania uruchamia plan za 15 mld funtów. Miliony domów z panelam…

600 GBP wsparcia na rachunki i jedzenie. Gospodarstwa domowe w Anglii mo…

Wielka Brytania: Liczba osób na zasiłkach wzrosła o milion. Universal Cr…

Supermarkety w Wielkiej Brytanii zapłacą za puste butelki i puszki. Nowe…
