Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania: miasto zapłaciło sobie ponad £470 tys. za naruszenia Clean Air Zone

Wielka Brytania: miasto zapłaciło sobie ponad £470 tys. za naruszenia Clean Air Zone

Rada miejska zapłaciła sobie ponad £470 tys. za naruszenia zasad Strefy Czystego Powietrza. Większość opłat dotyczyła własnej floty pojazdów.

Birmingham od kilku lat prowadzi Strefę Czystego Powietrza (Clean Air Zone – CAZ), której celem jest ograniczenie emisji najbardziej szkodliwych zanieczyszczeń.

Kierowcy pojazdów niespełniających wymogów emisyjnych muszą płacić za wjazd do wyznaczonego obszaru miasta, a brak opłaty skutkuje dodatkowymi karami.

Teraz ujawniono, że od momentu uruchomienia systemu w 2021 roku sama rada miejska Birmingham zapłaciła ponad £472 tys. za korzystanie z tej strefy przez własne pojazdy niespełniające obowiązujących norm.

Dane pokazały, że miejska flota wygenerowała łącznie 3262 opłaty i mandaty.

Informacje ujawniono po analizie danych finansowych pozyskanych przez BBC na podstawie przepisów dotyczących dostępu do informacji środowiskowej.

Większość opłat pochodziła z wydziału odpowiedzialnego za odpady

Szczególną uwagę zwraca fakt, że większość pojazdów objętych opłatami należała do wydziału gospodarki odpadami.

Stało się to mimo trwającego przez wiele miesięcy strajku pracowników odpowiedzialnych za wywóz śmieci.


Według władz miasta przez ostatni rok trwała wymiana starszych pojazdów na nowsze modele spełniające wymagania emisyjne. Mimo to na koniec marca 2026 roku nadal około 12 proc. miejskiej floty nie spełniało standardów obowiązujących w strefie.

Rada miasta poinformowała, że spośród 1170 należących do niej pojazdów aż 142 pozostawały niezgodne z wymogami CAZ. Znaczną część stanowiły minibusy wykorzystywane przez służby społeczne i placówki edukacyjne.

Krytyka ze strony mieszkańców i organizacji charytatywnych

Ujawnione wydatki wywołały krytyczne komentarze części mieszkańców. Sharon Power z organizacji Kings Heath Food Bank zwróciła uwagę, że wiele osób zmaga się obecnie z rosnącymi kosztami życia.

Jak podkreśliła, sytuacja budzi frustrację, ponieważ mieszkańcy muszą wybierać pomiędzy podstawowymi wydatkami, podczas gdy znaczne środki przeznaczane są na opłaty związane z miejską flotą.


Przedstawiciele banku żywności wskazali również, że niektórzy wolontariusze nie mogli pozwolić sobie na pokrywanie kosztów związanych ze strefą czystego powietrza. Organizacja twierdzi, że liczba osób, którym pomaga każdego tygodnia, spadła o połowę w porównaniu z okresem sprzed wprowadzenia CAZ.

Jak działają opłaty w Birmingham

Strefa Czystego Powietrza w Birmingham działa przez całą dobę przez siedem dni w tygodniu. Pojazdy niespełniające norm emisyjnych muszą uiścić opłatę za wjazd do strefy.
  • £8 dziennie dla samochodów osobowych, vanów i taksówek
  • £50 dziennie dla ciężarówek i autokarów
  • Mandat £120 za brak opłaty w terminie
  • Obniżka mandatu do £60 przy szybkiej zapłacie
System jest kontrolowany za pomocą kamer automatycznie odczytujących tablice rejestracyjne pojazdów poruszających się po obszarze objętym strefą.

Miasto podkreśla korzyści dla jakości powietrza

Władze Birmingham przypominają, że przed wprowadzeniem strefy zanieczyszczenie powietrza przyczyniało się do skrócenia życia około 900 osób rocznie. Głównym celem programu było ograniczenie poziomu dwutlenku azotu oraz pyłów zawieszonych.

Badania prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Birmingham wskazują, że po uruchomieniu strefy liczba najbardziej zanieczyszczających pojazdów wyraźnie spadła. Profesor William Bloss, który uczestniczył w analizie skutków programu, poinformował o zauważalnym spadku poziomu dwutlenku azotu o około 7–8 proc., bezpośrednio związanym z funkcjonowaniem CAZ.

Zdaniem naukowców dalsza poprawa jakości powietrza będzie jednak wymagała również zmian w innych obszarach życia, między innymi sposobie ogrzewania budynków, a nie wyłącznie modernizacji transportu drogowego.

Rada miasta zapowiada dalszą modernizację floty

Birmingham City Council poinformowała, że utworzyła centralny system zarządzania pojazdami, który ma przyspieszyć przechodzenie na nowoczesną flotę niskoemisyjną. Władze planują również rozwijanie programu „eco driving”, obejmującego monitorowanie stylu jazdy kierowców, zużycia paliwa, prędkości oraz czasu pracy silników na postoju.

Przedstawiciele miasta podkreślają, że pieniądze pobierane w ramach opłat i kar związanych ze strefą nie trafiają do ogólnego budżetu samorządu. Środki mogą być przeznaczane wyłącznie na funkcjonowanie systemu oraz projekty związane z transportem i ochroną środowiska.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Tragedia w Londynie. Trzy osoby, w tym dziecko, zginęły po upadku z wieżowca
 Czytaj następny artykuł:
Aldi w UK otwiera ogromne centrum za £500 mln. Powstanie 1000 miejsc pracy