Rok 2015 będzie najprawdopodobniej najcieplejszy, od kiedy zaczęto prowadzić pomiary, a w 2016 r. będzie jeszcze cieplej - przewidują eksperci Światowej Organizacji Meteorologicznej.
Już niedługo w jednym ze szwajcarskich kantonów wejdą w życie przepisy zakazujące noszenia burek w miejscach publicznych, czyli strojów zakrywających ciało od głowy aż po stopy. Osobom nieprzestrzegającym tych regulacji grozi kara finansowa.
Premier Danii, Lars Lokke Rasmussen, oświadczył, że zobowiązania wobec Unii Europejskiej dotyczące przyjęcia 1000 uchodźców z innych krajów są już nieaktualne. – Musimy wywrzeć presję na imigrantach – oświadczył polityk.
Samolot ze 161 pasażerami na pokładzie lecący z Warszawy do egipskiej Hurghady musiał awaryjnie lądować w Bułgarii po tym, jak jeden z pasażerów poinformował, że na pokładzie maszyny znajduje się bomba.
W serii zamachów terrorystycznych, do których doszło w piątek wieczorem w Paryżu, zginęło co najmniej 120 osób. Ataki przeprowadzono w różnych miejscach miasta, m.in. w pobliżu Stade de France i w sali koncertowej Bataclan, gdzie wzięto zakładników. W szpitalach wciąż pozostają dziesiątki rannych, wśród których wielu jest w stanie krytycznym.
Społeczność muzułmańska w Stanach Zjednoczonych staje się coraz liczniejsza. Jedno z miast w stanie Michigan już jest nazywane „Shariahville”, a kolejne powoli się w takie przekształca.
Stany Zjednoczone oraz Wielka Brytania poinformowały w środę, że katastrofę rosyjskiego samolotu, który rozbił się na półwyspie Synaj mogła spowodować bomba. Terroryści z Państwa Islamskiego przyznają, że to oni przyczynili się do tej tragedii.
Rosyjski samolot pasażerski rozbił się na Półwyspie Synaj. Maszyna wiozła ponad dwustu rosyjskich turystów z kurortu Sharm el-Sheikh. Według egipskich władz wrak został już zlokalizowany. Maszyna miała ulec "całkowitemu zniszczeniu".
W czwartkowym wystąpieniu na kongresie europejskiej centroprawicy w Madrycie, przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, powiedział, że „UE straciła zdolność do ochrony swoich granic. Zaapelował też o zakończenie "haniebnego sporu" o podział uchodźców.
Ok. 9 tysięcy osób wzięło udział w kolejnej antyimigranckiej manifestacji w Dreźnie. Lider Pegidy Lutz Bachmann powiedział, że otwierając granice dla migrantów rząd w Berlinie „prowadzi Europę w kierunku wojny domowej”