Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania: uczelnie pokazywały niskie raty kredytów studenckich. Pomijały wyższe zarobki

Wielka Brytania: uczelnie pokazywały niskie raty kredytów studenckich. Pomijały wyższe zarobki

Uczelnie w Wielkiej Brytanii podawały przykłady spłat od kilku funtów miesięcznie. BBC ujawniło braki i błędy w informacjach dla studentów.

Kilka lub kilkadziesiąt funtów miesięcznie, a nawet mniej niż koszt codziennej kawy — tak część angielskich uczelni przedstawiała przyszłym studentom spłatę kredytów na naukę.

Analiza BBC wykazała, że niektóre uniwersytety pokazywały wyłącznie wyliczenia dla osób zarabiających poniżej brytyjskiej średniej.

W takich przykładach zabrakło informacji pokazujących, jak bardzo miesięczne obciążenie rośnie wraz z rozwojem kariery. Na stronach części uczelni znaleziono również błędne progi dochodowe i nieprawidłowy okres spłaty zadłużenia.

Przewodnicząca parlamentarnej komisji skarbu, Dame Meg Hillier, określiła część informacji jako „wprowadzające w błąd”.

Brytyjskie Ministerstwo Edukacji zapowiedziało przegląd swoich materiałów, a niektóre uczelnie już poprawiły strony internetowe.


BBC sprawdziło ponad 110 stron uczelni

Dziennikarze przeanalizowali publicznie dostępne informacje na stronach ponad 110 uniwersytetów w Anglii. Większość nie zamieszczała konkretnych wyliczeń miesięcznych rat, a większość odsyłała do materiałów Ministerstwa Edukacji, Student Loans Company lub Student Finance England.

Kilkanaście uczelni przedstawiało przykłady uwzględniające zarobki wyższe od średniej. Jednak 12 uniwersytetów pokazywało wyłącznie wyliczenia dla dochodów poniżej wskazanej w analizie średniej brytyjskiej pensji, wynoszącej 39 039 GBP rocznie.

University of Gloucestershire podawał przykład osoby zarabiającej 26 000 GBP, której miesięczna rata miała wynosić około 7,50 GBP. Northumbria University i University of Huddersfield przedstawiały z kolei spłatę 75 GBP miesięcznie przy wynagrodzeniu 35 000 GBP rocznie.

Na stronie Northumbria University znalazło się także porównanie, według którego absolwent spłacałby kwotę „niższą niż koszt codziennej kawy”. Uczelnia usunęła ten fragment po kontakcie ze strony BBC.


Zastrzeżenia dotyczą również rządowych materiałów. Według analizy strona Ministerstwa Edukacji przedstawiała przykłady miesięcznych spłat przy dochodach do 38 400 GBP dla innych planów kredytowych, ale nie zawierała konkretnych wyliczeń dla studentów korzystających z Plan 5.

Wyższa pensja oznacza wyższą miesięczną spłatę

Obecni i przyszli studenci w Anglii korzystają z kredytów Plan 5 na pokrycie czesnego i kosztów utrzymania. Spłacają 9 proc. części dochodu przekraczającej 25 000 GBP rocznie.

Obowiązek spłaty trwa do całkowitego uregulowania zadłużenia lub przez 40 lat. Wysokość miesięcznych potrąceń zależy więc od zarobków, a nie od jednej raty ustalonej na początku studiów.

Przy rocznym wynagrodzeniu 30 000 GBP spłata wynosi 37,50 GBP miesięcznie. Osoba zarabiająca 100 000 GBP rocznie oddaje już 562,50 GBP miesięcznie.

To właśnie pomijanie wyższych wynagrodzeń wzbudziło zastrzeżenia komisji skarbu. Absolwenci zazwyczaj zarabiają więcej niż osoby bez dyplomu, a przykłady ograniczone do niższych dochodów nie pokazują obciążeń, które pojawiają się po awansach i podwyżkach.


Absolwentka z Cannock: z czasem zrozumiałam, jak bardzo mnie to obciąży

21-letnia Megan Russon z Cannock ukończyła rachunkowość i finanse na University of Birmingham. Po studiach ma około 62 000 GBP zadłużenia i rozpoczęła pracę w księgowości podatkowej z pensją wynoszącą około 29 000 GBP rocznie.

Przy takich zarobkach jej miesięczna spłata wyniesie około 30 GBP. Megan spodziewa się jednak, że po uzyskaniu kwalifikacji zawodowych za trzy lata będzie zarabiać około 50 000 GBP, co oznaczałoby potrącenia rzędu 187 GBP miesięcznie.

Jak opowiedziała BBC, podczas dni otwartych uczelnie przedstawiały przykłady dla pensji od 25 000 do 45 000 GBP. Przekonywano też, że absolwenci „nawet nie zauważą spłat, ponieważ powinny być minimalne”.

„W tamtym czasie nie byłam nawet pewna, ile będę zarabiać po ukończeniu studiów” — powiedziała.

„Kiedy byłam na uniwersytecie, zaczęłam orientować się, jakie wynagrodzenie będę otrzymywać po studiach. Wtedy zaczęłam rozumieć, że w rzeczywistości będzie to miało na mnie dość duży wpływ”.

Które uczelnie pokazywały wyłącznie niższe raty?

Wśród 12 uczelni wskazanych przez BBC znalazły się uniwersytety z Birmingham i innych części West Midlands. Przedstawiane na ich stronach przykłady miesięcznych spłat wyglądały następująco:
  • University of Gloucestershire — około 7,50 GBP.
  • University of Birmingham — 22 GBP.
  • London South Bank University — 22,50 GBP.
  • Manchester Metropolitan University — 33 GBP.
  • Birmingham City University, Open University, University of Sheffield i University of Wolverhampton — 37,50 GBP.
  • University of Portsmouth — 45 GBP.
  • Birkbeck, University of London — 54 GBP.
  • Northumbria University i University of Huddersfield — 75 GBP.

Analiza ujawniła także błędy dotyczące samych zasad kredytowania. University of Exeter informował, że zadłużenie w Plan 5 zostaje umorzone o dekadę wcześniej, niż przewidują rzeczywiste warunki.

Royal Holloway i Edge Hill podawały nieprawidłowe progi rozpoczęcia spłat. Harper Adams University informował natomiast, że studenci z Anglii nadal korzystają z Plan 2.

Wszystkie cztery uczelnie poprawiły te informacje po kontakcie BBC.

Komisja skarbu żąda rzetelniejszych informacji

Dame Meg Hillier, która przewodniczyła tegorocznemu dochodzeniu parlamentarnemu w sprawie kredytów studenckich, zapowiedziała interwencję.

„Jestem naprawdę zszokowana tym, co ujawniła BBC. Poruszę tę sprawę z odpowiednimi posłami i będę ich zachęcać, aby napisali do uczelni w swoich okręgach, domagając się poprawy” — powiedziała.

Jej zdaniem Ministerstwo Edukacji powinno dawać przykład i uwzględniać w swoich materiałach spłaty osób osiągających wyższe dochody. Podkreśliła również, że uniwersytety ponoszą odpowiedzialność wobec młodych ludzi przyjmowanych na trzy- lub czteroletnie studia.

Wcześniejsze dochodzenie komisji dotyczyło kredytów Plan 2, udzielanych w Anglii w latach 2012–2023 i nadal przyznawanych w Walii. Hillier zarzucała resortowi przedstawianie ich w sposób wprowadzający kredytobiorców w błąd.

Raport komisji wskazywał, że nie wyjaśniono wystarczająco jasno wpływu wzrostu zarobków na miesięczne potrącenia. Krytykowano także porównywanie spłat do abonamentu telefonicznego za 30 GBP miesięcznie.

Ministerstwo zobowiązało się wówczas do poprawy informacji dla przyszłych kredytobiorców, w tym do lepszego przedstawiania skutków wzrostu wynagrodzenia.

Lewis Wilson z National Union of Students również określił ustalenia BBC jako „szokujące”.

„Studenci powinni móc polegać na informacjach przekazywanych przez ich uczelnie. Gdyby chodziło o jakikolwiek inny produkt finansowy, przekroczono by granicę niewłaściwej sprzedaży” — ocenił.

Ministerstwo i uniwersytety odpowiadają

Ministerstwo Edukacji przekazało, że jego wytyczne wyjaśniają sposób obliczania spłat w poszczególnych planach kredytowych. Podkreśliło, że kandydaci na studia muszą otrzymywać jasne i prawidłowe informacje.

„Zobowiązaliśmy się do przeglądu przekazywanych informacji po zaleceniach komisji skarbu i zrobimy to. Współpracujemy również z uniwersytetami, aby informacje udostępniane studentom były jasne i aktualne” — oświadczył resort.

University of Gloucestershire, University of Birmingham i Harper Adams University poinformowały o aktualizacji swoich stron. Birkbeck, University of London zapowiedział przegląd informacji.

University of Sheffield zaznaczył, że jego przykład miał charakter ilustracyjny. Manchester Metropolitan University i University of Wolverhampton wyjaśniły, że wyliczenia służyły objaśnieniu zasad i zostaną poddane przeglądowi.

London South Bank University przekazał, że regularnie sprawdza treści na swojej stronie, aby były pomocne i prawidłowe. Open University argumentował, że dobierał poziomy dochodów najbardziej odpowiadające sytuacji swoich studentów, choć przyznał, że wielu z nich później zarabia znacznie więcej.

University of Portsmouth poinformował, że wykorzystany przykład pochodził od Student Finance England. Uczelnia zapowiedziała jego aktualizację z uwzględnieniem najnowszej średniej pensji.

Northumbria University tłumaczył, że wynagrodzenie 35 000 GBP jest zasadniczo zbliżone do średniej dla pracowników pełnoetatowych w północno-wschodniej Anglii.

„Zdajemy sobie sprawę, że osoby o wyższych dochodach będą dokonywać wyższych miesięcznych spłat. Ponownie przeanalizujemy wszystkie strony, aby sformułowania były jak najbardziej jasne i precyzyjne” — przekazała uczelnia.

Birmingham City University odmówił komentarza. BBC zwróciło się również o stanowisko do University of Huddersfield.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj następny artykuł:
Najtańszy supermarket w Wielkiej Brytanii. Ponad 61 GBP różnicy za ten sam koszyk zakupów