Wiadomości
Wielka Brytania zapłaci Francji kolejne £660 mln za zatrzymanie migrantów
Wielka Brytania i Francja uzgodniły nowy plan wart £660 mln. W centrum są patrole, wywiad i działania wobec osób próbujących dostać się do UK małymi łodziami.
Wielka Brytania przeznaczy kolejne £660 mln na współpracę z Francją w celu ograniczenia nielegalnych przepraw przez kanał La Manche.
Chodzi o nową trzyletnią umowę, która ma zostać podpisana w czwartek przez minister spraw wewnętrznych Shabanę Mahmood.
Porozumienie zakłada wyraźne zwiększenie działań operacyjnych po francuskiej stronie.
W planie jest finansowanie nowych sił odpowiedzialnych za ściganie gangów przemytniczych, obserwację wybrzeża oraz zatrzymywanie prób wypłynięcia małych łodzi.
To kolejny etap rozmów między Londynem a Paryżem, które od dłuższego czasu spierały się o to, jak skutecznie zatrzymać przeprawy i kto powinien ponosić główny ciężar kosztów. Poprzednia trzyletnia umowa o wartości £478 mln wygasła 31 marca.
Według przedstawionych założeń zatrudnionych ma zostać 1100 funkcjonariuszy i oficerów zajmujących się egzekwowaniem prawa, wywiadem i działaniami wojskowymi. Oznacza to wzrost o 40 proc. względem dotychczasowego poziomu.
Nowa umowa przewiduje także oddział do tłumienia zamieszek
Największe kontrowersje budzi zapis dotyczący utworzenia 50-osobowego oddziału, który ma być szkolony w zakresie działań związanych z kontrolą tłumu. Brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zapowiada, że formacja ma „powstrzymywać nielegalnych migrantów”, a brytyjskie środki mają pokryć między innymi zakup pałek, tarcz i gazu łzawiącego do działań wobec „wrogich tłumów i brutalnych taktyk”.To pierwszy przypadek, gdy Wielka Brytania ma finansować oddział tego typu specjalnie do walki z nieregularną migracją. Jak przypomniano, francuska policja już wcześniej używała gazu łzawiącego, granatów hukowych i gazu pieprzowego podczas prób zatrzymywania osób wsiadających do łodzi płynących przez kanał.
Nowe porozumienie obejmuje podstawowy pakiet wart około £500 mln, który ma wzmocnić działania na plażach północnej Francji. Dodatkowo rząd odłożył £160 mln na „testowanie nowych metod”, choć brytyjskie MSW nie odpowiedziało na pytania o to, czego dokładnie mają one dotyczyć.
W oświadczeniu wskazano, że w pierwszym roku obowiązywania nowego modelu Wielka Brytania wyda £50 mln z tej dodatkowej puli. Jeśli jednak początkowe inwestycje nie przyniosą efektów, rząd wstrzyma pozostałe £110 mln w drugim i trzecim roku, przedstawiając to jako pierwszy system „payment-by-results” dotyczący kanału La Manche.
Co dokładnie obejmuje pakiet działań
Nowa umowa ma objąć kilka konkretnych elementów operacyjnych:- pięć nowych jednostek policji, w tym 50-osobowy oddział szkolony do działań związanych z kontrolą tłumu,
- dodatkowych 20 funkcjonariuszy morskich do przechwytywania małych łodzi zabierających migrantów z płytkich wód,
- rozszerzenie 18-osobowej jednostki wywiadowczej do 30 specjalistów,
- dwa nowe śmigłowce oraz system kamer do namierzania przemytników i osób próbujących przedostać się do Wielkiej Brytanii.
Krytyka ze strony organizacji wspierających uchodźców
Nowe zapowiedzi wywołały ostrą reakcję organizacji zajmujących się pomocą osobom ubiegającym się o azyl. Ich przedstawiciele oceniają, że finansowanie takich metod jak kontrola tłumu i działania oddziałów prewencyjnych oznacza dalszą brutalizację ludzi, którzy próbują dostać się do Wielkiej Brytanii, bo nie widzą innej drogi do uzyskania ochrony.Sile Reynolds, szefowa działań rzeczniczych ds. azylu w organizacji Freedom from Torture, nazwała ten krok „głęboko alarmującą” eskalacją. Jak powiedziała, „teraz będziemy płacić za policyjne buty i pałki, które będą używane bez rozróżnienia wobec mężczyzn, kobiet i dzieci na plażach północnej Francji za to, że szukają bezpieczeństwa”.
Dodała też, że wiele osób, które mogą ucierpieć wskutek takich działań, wcześniej doświadczyło już przemocy państwowej podczas ucieczki przed prześladowaniami. Zwróciła przy tym uwagę, że francuska policja prewencyjna była krytykowana przez Komitet ONZ przeciwko Torturom za nadmierne użycie siły.
Krytycznie wypowiedział się również Imran Hussain, dyrektor ds. zewnętrznych w Refugee Council. Jego zdaniem „koncentrując się na policyjnym zabezpieczaniu kanału, rząd leczy objaw, a nie przyczynę”.
Zobacz też:
Hussain podkreślił, że samo zwiększenie działań policyjnych nie powstrzyma zdesperowanych ludzi przed podejmowaniem ryzyka. Jak zaznaczył, z doświadczeń organizacji wynika, że wiele osób decyduje się na podróż do Wielkiej Brytanii, bo zna język angielski, ma tu rodzinę albo kulturowe związki z tym krajem. Według niego bez bezpiecznych tras do Wielkiej Brytanii „mężczyźni, kobiety i dzieci będą zmuszeni do niebezpiecznych i potencjalnie śmiertelnych przepraw małymi łodziami”.
Rząd mówi o historycznym porozumieniu i ochronie granic
Nowa umowa pojawia się w czasie rosnącej presji politycznej na Partię Pracy. W tle są zarzuty opozycji dotyczące nieskuteczności w ograniczaniu nieregularnej migracji, a także prognozy, według których ugrupowanie Keira Starmera może stracić część rad na rzecz Reform UK Nigela Farage’a w wyborach lokalnych.Premier Keir Starmer przekazał w oświadczeniu: „Nasza współpraca z Francuzami już zatrzymała dziesiątki tysięcy przepraw, a ten rząd deportował lub odesłał prawie 60 tysięcy osób, które nie miały prawa tu przebywać. To historyczne porozumienie oznacza, że możemy pójść dalej: zwiększając działania wywiadowcze, nadzór i obecność funkcjonariuszy w terenie, aby chronić granice Wielkiej Brytanii”.
Shabana Mahmood powiedziała z kolei: „To przełomowe porozumienie zatrzyma nielegalnych migrantów podejmujących niebezpieczną podróż i doprowadzi przemytników ludzi za kratki”.
Przeprawy przez kanał nadal pozostają śmiertelnie niebezpieczne
Temat wraca również w kontekście ostatnich tragedii na morzu. Na początku tego miesiąca postawiono zarzuty sudańskiemu mężczyźnie w związku ze śmiercią czterech migrantów, którzy utonęli po tym, jak silny prąd porwał ich podczas próby przeprawy przez kanał La Manche.Z przekazanych danych wynika, że od początku 2026 roku do Wielkiej Brytanii dotarło tą drogą ponad 6 tys. osób. Jednocześnie oznacza to spadek o 36 proc. względem analogicznego okresu rok wcześniej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Gorące Tematy

Wielka Brytania wprowadza duże zmiany w szkołach. Już są ostrzeżenia prz…

Wielka Brytania może wrócić do UE. Padły słowa, które zaskoczyły wielu

Ryanair wprowadza poważne zmiany jeszcze w tym roku. Podróżni będą zadow…

Ryanair ostrzega przed poważnymi problemami jeszcze w tym roku. Pasażero…

Wielka Brytania monitoruje zapasy paliwa lotniczego. Turyści dostali waż…

Wielka Brytania wchodzi w słoneczny i ciepły okres. Termometry pokażą na…

Wielka Brytania zapłaci Francji kolejne £660 mln za zatrzymanie migrantó…


