Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania rozważa nowy podatek od domów wakacyjnych

Wielka Brytania rozważa nowy podatek od domów wakacyjnych

Właściciele domów wakacyjnych mogą zapłacić nawet o 3000 GBP rocznie więcej. Rząd analizuje zmianę zasad przed budżetem.

Brytyjski rząd miał przygotować plany zmian podatkowych dotyczących nieruchomości wynajmowanych turystom.

Domy wakacyjne mogłyby zostać uznane za drugie domy, a nie obiekty wykorzystywane do prowadzenia działalności gospodarczej.

Dla ich właścicieli oznaczałoby to utratę części obecnych ulg i wzrost kosztów nawet o kilka tysięcy funtów rocznie.

Doniesienia pojawiły się przed przedstawieniem pierwszego budżetu przez rząd Andy’ego Burnhama.

Kanclerz skarbu John Healey ma rozważać wprowadzenie nowych zasad w czasie, gdy finanse publiczne znajdują się pod rosnącą presją. Według pojawiających się ostrzeżeń w budżecie konieczne może być znalezienie nawet 10 mld GBP poprzez podwyżki podatków albo ograniczenie wydatków.

Powodem mają być skutki wojny w Iranie, które zaczynają wpływać na brytyjską gospodarkę. Ministerstwo Skarbu nie potwierdziło jednak, że decyzja o opodatkowaniu domków wakacyjnych już zapadła.


Właściciele mogą stracić od 1000 do 3000 GBP rocznie

O planowanych zmianach jako pierwszy poinformował „The Telegraph”. Według gazety nieruchomości przeznaczone na krótkoterminowy wynajem w tym „holiday cottage” mogłyby być klasyfikowane jak drugie domy, a nie małe przedsiębiorstwa.

Zobacz też:


Alistair Handyside, przewodniczący Professional Association of Self-Caterers, ocenił, że przeciętny właściciel domku wakacyjnego mógłby zapłacić od 1000 do 3000 GBP więcej rocznie. Jak zaznaczył, wiele takich obiektów przynosi jedynie około 5000 GBP zysku.

„Przeciętna firma oferująca zakwaterowanie z własnym wyżywieniem posiada 1,2 nieruchomości. Zwykle jest to dodatkowe źródło dochodu, często prowadzone przez pracujące matki lub emerytów, którzy w ciągu ostatnich czterech lat zostali już dotknięci 25 interwencjami rządu” – powiedział.

Jego zdaniem kolejny wzrost kosztów może sprawić, że część właścicieli zrezygnuje z działalności i wystawi swoje nieruchomości na sprzedaż.

„Sektor zakwaterowania z własnym wyżywieniem już się kurczy i wiele osób uzna, że dalsze prowadzenie takiej działalności po prostu nie jest tego warte. Mogę powiedzieć, że rząd każdego roku pobiera z mojego biznesu więcej pieniędzy niż ja i moja żona” – dodał Alistair Handyside.


Branża turystyczna ostrzega przed skutkami dla lokalnych firm

Przedstawiciele sektora obawiają się, że ewentualna zmiana nie uderzy wyłącznie we właścicieli nieruchomości. W wielu popularnych turystycznie częściach Wielkiej Brytanii liczba miejsc hotelowych jest ograniczona, a znaczną część noclegów zapewniają właśnie domy i mieszkania wynajmowane na krótki okres.

Zdaniem Alistaira Handyside’a zmniejszenie liczby dostępnych miejsc noclegowych może zaszkodzić pubom, restauracjom, sklepom mięsnym oraz innym lokalnym przedsiębiorstwom, które korzystają z corocznego napływu turystów.

„Rząd nie zdaje sobie sprawy, że domki wakacyjne zapewniają miejsca noclegowe osobom odwiedzającym regiony, które nie dysponują taką liczbą hoteli jak Londyn i duże miasta. Jeśli liczba miejsc noclegowych spada, kurczy się również lokalna gospodarka” – powiedział.

„Powiedziałbym więc rządowi tylko jedno: uważajcie, czego sobie życzycie” – dodał.


Ministerstwo Skarbu sprawdza obecne ulgi

Minister w Ministerstwie Skarbu James Murray potwierdził wcześniej w pisemnej odpowiedzi parlamentarnej, że resort analizuje „opodatkowanie krótkoterminowego wynajmu, takiego jak zakwaterowanie z własnym wyżywieniem”.

Jak wyjaśnił, pojawiły się zastrzeżenia dotyczące właścicieli drugich domów korzystających z ulg w podatku od nieruchomości komercyjnych dla małych firm. Rozwiązanie to pozwala im ograniczać wysokość obciążeń podatkowych związanych z nieruchomościami wynajmowanymi turystom.

Plany skrytykował Richard Fuller, minister finansów w gabinecie cieni. Stwierdził, że Partia Pracy już przeprowadziła wart 9 mld GBP wzrost obciążeń związanych z podatkiem od nieruchomości komercyjnych, który jego zdaniem pogłębił szkody wywołane podatkami od zatrudnienia i dodatkowymi regulacjami dla pracodawców.

„Teraz szuka sposobów, aby objąć wyniszczającymi podatkami coraz więcej osób, między innymi poprzez podatek od domków wakacyjnych” – powiedział Richard Fuller.

Dodał, że rząd powinien skupić się na ograniczeniu wydatków socjalnych, obniżaniu podatków i wspieraniu wzrostu gospodarczego, zamiast nakładać kolejne obciążenia na podatników.


Możliwy również podatek turystyczny w Anglii

Doniesienia o zmianach dla właścicieli domków pojawiły się kilka dni po informacjach, że Andy Burnham zamierza przekazać burmistrzom w Anglii prawo do wprowadzenia podatku turystycznego bez ustalonego odgórnie limitu.

Lokalne władze mogłyby pobierać opłatę stanowiącą określony procent kosztu zakwaterowania każdego gościa pozostającego na noc. Rząd uważa, że naliczanie podatku procentowo, a nie w postaci stałej kwoty, pozwoli chronić osoby wybierające tańsze noclegi.

Plany spotkały się jednak z krytyką przedstawicieli branży hotelarskiej. Szef organizacji reprezentującej ten sektor ostrzegł, że nowe obciążenie może zagrozić miejscom pracy w niektórych społecznościach, wskazując, że podatek turystyczny w Edynburgu już przynosi negatywne skutki.

Zobacz też:

Zobacz też:


Downing Street przekonuje natomiast, że „zdecydowana większość” przedsiębiorstw z branży hotelarskiej i gastronomicznej nie zostanie bezpośrednio dotknięta podatkiem turystycznym. Rząd wskazuje również, że podobne opłaty od odwiedzających obowiązują już w niektórych częściach Europy.

Rzecznik Ministerstwa Skarbu oświadczył, że kanclerz koncentruje się na zapewnieniu rodzinom i przedsiębiorstwom większej swobody finansowej, wspieraniu brytyjskich miejsc pracy oraz pobudzaniu wzrostu gospodarczego w całym kraju.

„Jak zawsze, decyzje podatkowe przedstawia kanclerz podczas wydarzeń fiskalnych. Nie komentujemy rutynowo pogłosek, spekulacji ani propozycji” – przekazał rzecznik resortu.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj następny artykuł:
Kupujący pierwszy dom w Wielkiej Brytanii muszą znaleźć dodatkowe 18 tys. GBP