Wiadomości
Wielka Brytania: Keir Starmer może ustąpić z funkcji premiera
Coraz więcej sygnałów wskazuje, że już w najbliższych dniach Keir Starmer może ogłosić plan odejścia. W Partii Pracy trwa gorączkowe przygotowanie do możliwej zmiany przywództwa.
W brytyjskiej polityce narasta przekonanie, że dni Keira Starmera na stanowisku premiera mogą być policzone.
Jeszcze do niedawna szef rządu zapewniał, że nie zamierza ustępować i będzie walczył o utrzymanie przywództwa, jednak w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin atmosfera w rządzie wyraźnie się zmieniła.
Według informacji przekazywanych przez osoby z otoczenia rządu coraz więcej wpływowych polityków uważa, że już w poniedziałek Starmer może przedstawić harmonogram swojego odejścia. Oficjalnej decyzji jeszcze nie ma, ale w Westminsterze spekulacje są coraz bardziej intensywne podaje BBC.
Na zmianę nastrojów wskazują również słowa ministra biznesu Petera Kyle'a, który w rozmowie z BBC powiedział, że premier zrobi „to, co leży w najlepszym interesie kraju”. Dodał również, że Keir Starmer analizuje zarówno stojące przed nim wyzwania, jak i obecną sytuację polityczną.
Presja na premiera rosła od wielu miesięcy
Problemy Starmera nie pojawiły się nagle. Od dłuższego czasu część posłów Partii Pracy uważa, że głównym problemem ugrupowania nie jest jego program, lecz sam lider. Wśród parlamentarzystów coraz częściej pojawia się przekonanie, że osobista popularność premiera jest zbyt niska i ogranicza szanse partii w rywalizacji z Reform UK Nigela Farage'a.Przełomowym momentem miały być wyniki wyborów uzupełniających w okręgu Makerfield. Zwycięstwo Andy'ego Burnhama okazało się zdecydowane, a jego sukces wielu polityków odebrało jako dowód, że potrafi skutecznie pokonywać ugrupowanie Farage'a.
Po tych wyborach liczba parlamentarzystów domagających się odejścia Starmera miała jeszcze wzrosnąć. Według doniesień również część ministrów gabinetu prywatnie wyraziła opinię, że premier powinien ustąpić.
Autorytet premiera ma być coraz słabszy
Szczególną uwagę zwraca fakt, że media informują o prywatnych rozmowach ministrów z premierem, podczas których mieli oni sugerować jego odejście. Wśród wymienianych nazwisk pojawiają się minister spraw zagranicznych Yvette Cooper, minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood oraz minister transportu Heidi Alexander.Jednocześnie wszyscy pozostają na swoich stanowiskach, co według komentatorów pokazuje, jak bardzo osłabła pozycja polityczna Starmera.
Andy Burnham wyrasta na głównego faworyta
Jeżeli Keir Starmer rzeczywiście zrezygnuje, największym kandydatem do objęcia stanowiska premiera ma być Andy Burnham. W Partii Pracy coraz częściej mówi się, że to właśnie były burmistrz Wielkiego Manchesteru ma największe szanse na przejęcie przywództwa.Choć wcześniej były minister zdrowia Wes Streeting zapowiadał start w wyborach na lidera, jego współpracownicy coraz częściej sugerują możliwość rozmów pomiędzy potencjalnymi kandydatami w celu wypracowania wspólnego rozwiązania. Nie wykluczają także porozumienia, które mogłoby ograniczyć wewnętrzną rywalizację.
Osoby chcące ubiegać się o przywództwo nie będą miały jednak wiele czasu. Aby znaleźć się na karcie do głosowania, kandydaci muszą zdobyć poparcie co najmniej 81 posłów Partii Pracy.
Kiedy mogłoby dojść do zmiany premiera?
W samej Partii Pracy nie ma zgody co do tego, jak szybko powinno dojść do przekazania władzy.Część współpracowników Burnhama uważa, że najlepszym momentem byłby coroczny zjazd Partii Pracy pod koniec września. Ich zdaniem dałoby to nowemu liderowi więcej czasu na przygotowanie się do kierowania rządem.
Inni politycy przekonują jednak, że trzymiesięczny okres przejściowy sparaliżowałby funkcjonowanie rządu. Według jednego z ministrów tak długie oczekiwanie doprowadziłoby jedynie do niekończących się spekulacji dotyczących planów przyszłego premiera.
Zobacz też:
Kto mógłby zostać ministrem finansów?
W Partii Pracy rozpoczęły się również rozmowy dotyczące składu ewentualnego nowego gabinetu.Jeszcze kilka dni temu za głównych kandydatów na stanowisko ministra finansów uznawano ministra energii Eda Milibanda oraz minister spraw wewnętrznych Shabanę Mahmood. Obecnie coraz częściej mówi się jednak, że Mahmood pozostałaby na obecnym stanowisku.
Możliwa nominacja Milibanda budzi natomiast sprzeciw części bardziej centrowych i prawicowych posłów Partii Pracy, którzy obawiają się wyraźnego przesunięcia rządu w lewo. Krytyczne stanowisko zajęła również sekretarz generalna związku zawodowego Unite Sharon Graham, apelując do Burnhama, by nie powierzał Milibandowi tego stanowiska.
Na razie ani Andy Burnham, ani jego najbliżsi współpracownicy nie komentują publicznie spekulacji. Według informacji z brytyjskich mediów chcą dać Keirowi Starmerowi czas na podjęcie decyzji po wynikach wyborów w Makerfield. Wszystko wskazuje jednak na to, że najbliższe dni mogą okazać się jednymi z najważniejszych dla przyszłości Partii Pracy i brytyjskiego rządu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj następny artykuł: Ryanair najlepszą linią lotniczą na świecie? Brytyjski ekspert nie ma wątpliwości |
Gorące Tematy

Tysiące klientów w Wielkiej Brytanii otrzymają zwrot pieniędzy. Nie trze…

Obywatele UE dostają zasiłki i darmowe zakwaterowanie w Wielkiej Brytani…

Katastrofa kolejowa w Wielkiej Brytanii. Nie żyje maszynista, dziesiątki…

Wielka Brytania: 4-letni chłopiec uprowadzony z parku. Policja prowadzi …

Kolejne polskie lotnisko zniosło limit płynów. Skorzystają także podróżn…

DWP kończy wypłaty 414 GBP miesięcznie. Ważny termin dla tysięcy osób w …

Dwa pociągi zderzyły się w Wielkiej Brytanii. Są ranni, trwa ogromna akc…


