Zaloguj się Załóż konto

Chaos na lotnisku. 150 pasażerów Ryanaira nie zdążyło na samolot do Wielkiej Brytanii

Chaos na lotnisku. 150 pasażerów Ryanaira nie zdążyło na samolot do Wielkiej Brytanii

Setki osób utknęły w kolejce do kontroli granicznej. Wielu pasażerów nie dotarło do bramki na czas i straciło swój lot.

Podróżni lecący z Francji do Wielkiej Brytanii przeżyli wyjątkowo nerwowe chwile na lotnisku Toulouse-Blagnac.

Długie kolejki do kontroli granicznej sprawiły, że wielu pasażerów nie było w stanie dotrzeć do bramki przed zakończeniem boardingu.

Według relacji świadków sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli..

W terminalu gromadziły się setki osób, a podróżni skarżyli się na brak organizacji i niewystarczającą liczbę pracowników obsługujących kontrolę graniczną. Efektem były ogromne opóźnienia i utrata lotów przez wielu pasażerów.

Do incydentu doszło na lotnisku w Tuluzie. Samolot Ryanaira lecący do Londynu Stansted odleciał bez części podróżnych, którzy nie zdołali przejść przez kontrolę graniczną na czas.

Setki osób czekały w ogromnej kolejce

Jedna z pasażerek, podróżująca wraz z dziećmi, opowiedziała portalowi The Connexion, że odprawa biletowa przebiegła stosunkowo sprawnie, a kontrola bezpieczeństwa nie powodowała większych problemów. Trudności pojawiły się dopiero przy kontroli granicznej.

Kobieta oceniła, że w strefie oczekiwania znajdowało się od 400 do 500 osób. Jak relacjonowała, panował całkowity chaos, a pasażerowie próbowali przeciskać się przez tłum.


„Na lotnisku nie było żadnej organizacji. Ludzie cały czas się przepychali” – relacjonowała.

Dodała również, że rodziny z małymi dziećmi oraz osoby wymagające szczególnej pomocy nie były w żaden sposób uprzywilejowane i musiały czekać razem z pozostałymi podróżnymi.

Około 150 osób nie zdążyło na lot

Według relacji pasażerki załoga samolotu poinformowała już na pokładzie, że około 150 osób nie zdołało wejść na pokład przed zamknięciem bramki.

Zobacz też:


Kobieta podkreśliła, że udało jej się dostać do samolotu dosłownie w ostatniej chwili. Jednocześnie pochwaliła Ryanaira za utrzymywanie otwartej bramki tak długo, jak było to możliwe.

Jej zdaniem problemy nie były winą przewoźnika, lecz wynikały z sytuacji na lotnisku i niewystarczającej obsady kontroli granicznej.


Ryanair potwierdził zdarzenie

Do sprawy odniósł się również Ryanair. Przewoźnik potwierdził, że część pasażerów nie dotarła do strefy boardingu przed jej zamknięciem.

Linia lotnicza poinformowała, że powodem były opóźnienia spowodowane niedoborem pracowników kontroli granicznej na lotnisku Toulouse-Blagnac.

Ryanair zaznaczył jednocześnie, że wszyscy pasażerowie, którzy znajdowali się przy bramce w momencie rozpoczęcia boardingu, zostali wpuszczeni na pokład i odbyli podróż bez problemów.

Brak prawa do odszkodowania w takiej sytuacji

Sprawa jest szczególnie istotna dla podróżnych, ponieważ w podobnych przypadkach uzyskanie odszkodowania może być bardzo trudne.

Brytyjski Urząd Lotnictwa Cywilnego (Civil Aviation Authority) wskazuje, że jeśli pasażer spóźni się na lot z powodu długiej kolejki na lotnisku, mimo przybycia odpowiednio wcześnie, linia lotnicza zazwyczaj nie ma obowiązku wypłaty odszkodowania ani zapewnienia bezpłatnego alternatywnego połączenia.

Oznacza to, że odpowiedzialność za takie sytuacje często nie spoczywa na przewoźniku, nawet jeśli podróżni pojawili się na lotnisku zgodnie z zaleceniami.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
EasyJet ujawnia najpopularniejsze letnie trasy z Liverpoolu. Te kierunki wybierają pasażerowie
 Czytaj następny artykuł:
HMRC przejmuje pieniądze z kont bankowych. Samo ostrzeżenie przyniosło 13 mln GBP