Zaloguj się Załóż konto

Rachunki za energię w Wielkiej Brytanii mogą wzrosnąć nawet o £200. Wojna z Iranem zaczyna wpływać na ceny

Rachunki za energię w Wielkiej Brytanii mogą wzrosnąć nawet o £200. Wojna z Iranem zaczyna wpływać na ceny

Eksperci ostrzegają przed trudną zimą w Wielkiej Brytanii. Nowe prognozy wskazują na wyraźny wzrost rachunków za gaz i prąd.

Brytyjskie gospodarstwa domowe mogą już wkrótce odczuć skutki napięć na Bliskim Wschodzie.

Według najnowszych prognoz rachunki za energię w Wielkiej Brytanii mają wzrosnąć od lipca o ponad £200 rocznie, co może oznaczać kolejny trudny okres dla milionów rodzin - podaje The Independent.

Nowy limit cen energii ogłosi w środę Ofgem, czyli brytyjski urząd regulujący rynek energetyczny.

Chodzi o tzw. energy price cap, który określa maksymalną stawkę za jednostkę energii dla typowych gospodarstw domowych korzystających z gazu i prądu.

Analitycy z Cornwall Insight przewidują, że limit wzrośnie z obecnych £1,641 do około £1,850 rocznie dla przeciętnego gospodarstwa domowego.

Oznaczałoby to podwyżkę o £209, czyli około 13 procent w porównaniu z obecnym okresem rozliczeniowym.

Wojna z Iranem wpływa na ceny energii

Za wzrostami stoją przede wszystkim wydarzenia związane z Iranem i napięciami wokół cieśniny Ormuz.

To jeden z najważniejszych szlaków transportowych świata, którym przepływa około jedna piąta globalnych dostaw ropy i gazu.


Iran zdecydował się zablokować ten strategiczny szlak, co wywołało gwałtowny wzrost cen surowców energetycznych na światowych rynkach.

Choć brytyjskie gospodarstwa domowe jeszcze nie odczuły pełnych skutków, eksperci ostrzegają, że sytuacja zacznie przekładać się na rachunki już od lipca.

Cornwall Insight przewiduje również, że kolejna aktualizacja limitu cen w październiku może utrzymać podobny poziom.

Powodem mają być uszkodzenia infrastruktury oraz utrzymujące się problemy z dostawami energii nawet w przypadku złagodzenia konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Rząd nie ogłosił nowych dopłat do rachunków

Coraz więcej organizacji apeluje do rządu o szybkie działania osłonowe dla najbardziej narażonych gospodarstw domowych.

Szczególnie obawy dotyczą okresu jesienno-zimowego, gdy zużycie energii gwałtownie rośnie.


Kanclerz skarbu Rachel Reeves nie zapowiedziała jednak nowych natychmiastowych dopłat do rachunków za energię.

Podczas wystąpienia w Izbie Gmin powiedziała jedynie, że rząd „jest gotowy do działania, jeśli sytuacja rynkowa znacząco się pogorszy jeszcze w tym roku”.

Dodała także, że prowadzone są prace nad „tymczasowym i ukierunkowanym wsparciem” dla firm oraz najbardziej potrzebujących.

Eksperci ostrzegają przed „wyjątkowo trudną zimą”

Organizacje zajmujące się problemem ubóstwa energetycznego alarmują, że bez dodatkowej pomocy wiele rodzin może mieć ogromne problemy z opłaceniem rachunków.

Simon Francis z organizacji End Fuel Poverty Coalition powiedział, że gospodarstwa domowe potrzebują „wsparcia i jasnych informacji, a nie kolejnych miesięcy niepewności”.

Według niego rząd powinien jeszcze przed zimą jasno określić, jakie formy pomocy będą dostępne dla najbardziej zagrożonych osób.


Rząd przypomina o wcześniejszych obniżkach

Władze podkreślają, że walka z kryzysem kosztów życia pozostaje „najważniejszym priorytetem”. Przypominają również o wcześniejszych działaniach, które miały ograniczyć rachunki za energię.

W kwietniu ceny dla gospodarstw domowych spadły o około 7 procent między innymi dzięki przeniesieniu części kosztów związanych z energią odnawialną z rachunków mieszkańców na podatki ogólne. Zlikwidowano również program Energy Company Obligation.

Zobacz też:


Pakiet wsparcia obejmował też inne rozwiązania.
  • Obniżkę VAT na bilety do atrakcji turystycznych podczas wakacji
  • Darmowe przejazdy autobusowe dla dzieci w Anglii w sierpniu
  • Przedłużenie obniżki podatku paliwowego o 5 pensów za litr
  • Zmniejszenie ceł importowych na ponad 100 produktów spożywczych

Rosnące rachunki zaczynają wpływać na wydatki Brytyjczyków

Ekonomiści zauważają już pierwsze oznaki ostrożniejszego podejścia konsumentów do wydatków. Martin Beck z WPI Strategy ocenił, że ostatnie dane o słabszej sprzedaży detalicznej mogą być sygnałem rosnącej presji związanej z kosztami energii.

Jak podkreślił, wyższe ceny paliw, perspektywa kolejnych podwyżek rachunków oraz pogarszające się nastroje konsumentów sprawiają, że Brytyjczycy coraz ostrożniej podchodzą do wydawania pieniędzy.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Nowe zasady wjazdu do Wielkiej Brytanii zaskakują podróżnych. ETA nie zawsze wystarczy
 Czytaj następny artykuł:
Ryanair uruchamia nową trasę z Wielkiej Brytanii. Popularny kierunek wraca w zimowym rozkładzie