Zaloguj się Załóż konto

Bezrobocie w Wielkiej Brytanii najwyższe od pięciu lat. Najbardziej cierpią młodzi

Bezrobocie w Wielkiej Brytanii najwyższe od pięciu lat. Najbardziej cierpią młodzi

Stopa bezrobocia utrzymuje się na poziomie 5,2 proc., ale wśród młodych sytuacja szybko się pogarsza i osiąga najwyższe poziomy od lat.

Najnowsze dane z brytyjskiego rynku pracy pokazują, że sytuacja pozostaje napięta, choć na pierwszy rzut oka nie widać gwałtownych zmian.

Oficjalne statystyki wskazują, że bezrobocie nie rośnie już tak dynamicznie jak wcześniej, ale też nie spada, utrzymując się na poziomie najwyższym od kilku lat.

Jednocześnie coraz wyraźniej widać, że problem nie dotyczy wszystkich w równym stopniu.

Szczególnie trudna sytuacja dotyka młodych ludzi, którzy wchodzą dopiero na rynek pracy.

To właśnie w tej grupie widać największe pogorszenie i to ona w dużej mierze odpowiada za obecne statystyki.

W tle pojawiają się także czynniki gospodarcze, które mogą jeszcze bardziej skomplikować sytuację w nadchodzących miesiącach.

Eksperci zwracają uwagę zarówno na rosnące koszty zatrudnienia, jak i niepewność związaną z globalnymi wydarzeniami.

Bezrobocie utrzymuje się na najwyższym poziomie od 2021 roku

Według danych brytyjskiego urzędu statystycznego ONS (Office for National Statistics – Urząd Statystyki Narodowej), stopa bezrobocia wyniosła 5,2 proc. w okresie od listopada 2025 do stycznia 2026 roku.

To najwyższy poziom od trzech miesięcy zakończonych w styczniu 2021 roku. Oznacza to, że mimo pewnych oznak stabilizacji rynek pracy wciąż nie wrócił do poziomów sprzed kilku lat.

ONS podkreśla, że wzrost bezrobocia w ostatnim czasie był „w dużej mierze” wynikiem rosnącej liczby młodych osób pozostających bez pracy.

Młodzi najbardziej dotknięci pogorszeniem sytuacji

Najbardziej niepokojące dane dotyczą osób w wieku od 18 do 24 lat. W tej grupie stopa bezrobocia wzrosła do 14,5 proc., co jest jednym z najwyższych poziomów w ostatnich latach.

Jeszcze bardziej wymowny jest wskaźnik osób, które nie pracują i jednocześnie nie uczą się w pełnym wymiarze. Według analizy think tanku Resolution Foundation sięgnął on 19,2 proc., co oznacza najwyższy poziom od 2014 roku.

To pokazuje, że coraz więcej młodych ludzi ma trudności z wejściem na rynek pracy, co może mieć długofalowe konsekwencje dla gospodarki.


Nierówności między kobietami i mężczyznami

Dane wskazują również na różnice między płciami. Bezrobocie wśród mężczyzn wynosi obecnie 5,5 proc., podczas gdy wśród kobiet jest niższe i sięga 4,8 proc.

Choć różnica nie jest ogromna, pokazuje, że zmiany na rynku pracy nie rozkładają się równomiernie i wpływają na różne grupy w odmienny sposób.

Rosnące koszty pracy wpływają na decyzje firm

Jednym z kluczowych powodów pogorszenia sytuacji są rosnące koszty zatrudnienia. W kwietniu 2025 roku wzrosły składki na ubezpieczenie społeczne płacone przez pracodawców (employers’ National Insurance contributions).

Do tego doszły podwyżki płacy minimalnej, szczególnie dla młodszych pracowników. Jak wskazała Catherine Mann z Banku Anglii, te zmiany mogły przyczynić się do wzrostu bezrobocia właśnie wśród młodych.

Firmy, zwłaszcza mniejsze, zaczęły ostrożniej podchodzić do zatrudniania nowych pracowników i ograniczać liczbę ofert pracy.


Wzrost wynagrodzeń wyraźnie spowalnia

Równocześnie widać spowolnienie wzrostu płac. ONS podaje, że wynagrodzenia – bez uwzględnienia premii – rosły w tempie 3,8 proc. rocznie.

Z kolei średnie tygodniowe zarobki wraz z premiami zwiększyły się o 3,9 proc. To wyraźny spadek względem wcześniejszych odczytów, kiedy oba wskaźniki wynosiły 4,2 proc.

Choć płace nadal rosną szybciej niż inflacja, tempo tego wzrostu maleje zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym.

Pojawiają się pierwsze oznaki stabilizacji rynku pracy

Mimo trudnych danych można dostrzec pewne pozytywne sygnały. Liczba osób zatrudnionych na listach płac nieznacznie wzrosła w styczniu 2026 roku.

Stabilna pozostaje również liczba ofert pracy. Choć mniejsze firmy ograniczają rekrutację, większe przedsiębiorstwa częściowo rekompensują ten spadek zwiększonym zapotrzebowaniem na pracowników.

Dodatkowo liczba zwolnień w ostatnich trzech miesiącach spadła, choć nadal jest wyższa niż rok wcześniej. Wskaźnik redundancji wyniósł 4,5 na 1000 pracowników.

Zobacz też:


Globalne napięcia mogą jeszcze pogorszyć sytuację

Eksperci ostrzegają, że obecne dane nie uwzględniają jeszcze wpływu rosnących napięć międzynarodowych, w tym konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Wzrost cen ropy i gazu może przełożyć się na wyższą inflację, co z kolei ogranicza wydatki konsumentów. To stawia firmy pod dodatkową presją i może prowadzić do ograniczenia zatrudnienia.

Jeśli sytuacja gospodarcza się pogorszy, obecne „zielone sygnały” na rynku pracy mogą szybko zniknąć, a bezrobocie ponownie zacznie rosnąć.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj następny artykuł:
Nawet 300 GBP więcej za energię w Wielkiej Brytanii. Dostawca ostrzega przed podwyżkami