Wiadomości
Samolot Ryanair lecący do Wielkiej Brytanii zatrzymany przez komornika. Spór dotyczy 890 euro odszkodowania
Na lotnisku w Austrii komornik wszedł na pokład samolotu Ryanaira lecącego do Londynu. Sprawa dotyczy 890 euro (ok. £742) odszkodowania za opóźniony lot.
Niecodzienna sytuacja rozegrała się na lotnisku w Austrii, gdzie przedstawiciel sądu wszedł na pokład samolotu linii Ryanair tuż przed jego odlotem do Wielkiej Brytanii.
Powodem była wieloletnia sprawa dotycząca odszkodowania za opóźniony lot, którego – według sądu – linia lotnicza nie zapłaciła mimo prawomocnego wyroku.
Interwencja komornika wywołała duże poruszenie, ponieważ formalnie oznaczała przejęcie kontroli sądu nad samolotem - podaje Birmingham Live.
Chociaż maszyna ostatecznie odleciała zgodnie z planem do Londynu, spór prawny może mieć dalsze konsekwencje dla przewoźnika, jeśli należność nie zostanie uregulowana.
Komornik wszedł na pokład samolotu przed odlotem do Londynu
Do zdarzenia doszło w poniedziałek na lotnisku w Linzu w Austrii. Samolot tanich linii Ryanair przygotowywał się do lotu do Londynu, kiedy na pokład weszli funkcjonariusze egzekucyjni działający na polecenie sądu.
Powodem była sprawa dotycząca pasażerki, której dwa lata wcześniej przysługiwało odszkodowanie za opóźniony lot. Sąd w Austrii nakazał linii lotniczej wypłatę łącznie 890 euro, czyli około £742.
Kwota ta obejmowała:
- 250 euro ustawowego odszkodowania za opóźniony lot
- 105 euro za alternatywny bilet kupiony przez pasażerkę
- pozostałą część stanowią odsetki i koszty postępowania
Według ustaleń sprawy Ryanair miał wcześniej zwrócić jedynie koszt pierwotnego biletu, ale nie wypłacił pozostałej należności.
Na samolocie umieszczono pieczęć zajęcia
Komornik, który wszedł na pokład maszyny, wykonał formalną czynność egzekucyjną. Na kabinie samolotu została umieszczona specjalna pieczęć zajęcia, która oznacza, że sąd uzyskał prawną kontrolę nad danym majątkiem.
W praktyce oznacza to, że jeśli dług nie zostanie spłacony, sąd może nawet zdecydować o sprzedaży zajętego mienia w celu odzyskania należności.
Rzecznik lotniska w Linzu potwierdził przebieg zdarzeń.
„Zostaliśmy poinformowani o toczącym się postępowaniu sądowym przeciwko Ryanair oraz o tym, że komornik otrzymał polecenie wykonania czynności egzekucyjnej od sądu rejonowego w Traun” – przekazał przedstawiciel lotniska.
Dodał również, że personel portu lotniczego towarzyszył komornikowi podczas wejścia na pokład samolotu.
„Towarzyszyliśmy komornikowi do samolotu, gdzie przeprowadził on swoje oficjalne czynności i umieścił pieczęć zajęcia na maszynie” – wyjaśnił rzecznik.
Samolot mimo wszystko odleciał zgodnie z planem
Mimo podjętej czynności egzekucyjnej lot nie został odwołany ani opóźniony. Samolot wystartował z Linzu i poleciał do Londynu zgodnie z planowanym rozkładem.
Jak poinformował Ingo Hagedorn, dyrektor ds. komunikacji lotniska w Linzu, operacja komornicza nie miała wpływu na realizację lotu.
„Samolot następnie odleciał do Londynu zgodnie z harmonogramem” – powiedział.
Lotnisko Linz znajduje się około 180 kilometrów od Wiednia i obsługuje regularne połączenia międzynarodowe, w tym loty tanich linii do Wielkiej Brytanii.
Ryanair zaprzecza zajęciu samolotu
Linia lotnicza Ryanair odniosła się do sprawy w rozmowie z agencją informacyjną EFE. Przewoźnik stwierdził, że żaden z jego samolotów nie został formalnie zajęty.
„Żaden z samolotów Ryanair nie został zajęty. Wszelkie informacje sugerujące coś innego są obiektywnie nieprawdziwe” – przekazała linia lotnicza w oświadczeniu.
Jednocześnie firma ma możliwość zakończenia sporu poprzez zapłatę należnej kwoty 890 euro. Jeśli jednak dług nie zostanie uregulowany, sąd teoretycznie może zdecydować o dalszych krokach egzekucyjnych, włącznie z próbą sprzedaży zajętego majątku.
Spór rozpoczął się po ponad dziesięciogodzinnym opóźnieniu
Cała sprawa rozpoczęła się po podróży zaplanowanej w lipcu 2024 roku. Kobieta, która znalazła się w centrum sporu, miała polecieć do Palma de Mallorca wraz z dwoma towarzyszami podróży.
Lot został jednak opóźniony o ponad dziesięć godzin. W rezultacie pasażerka zdecydowała się kupić alternatywny bilet na własny koszt, aby dotrzeć do celu.
Choć Ryanair zwrócił jej cenę pierwotnego biletu, nie wypłacił odszkodowania ani kosztu dodatkowego lotu. To doprowadziło do postępowania sądowego, które ostatecznie zakończyło się nakazem zapłaty wydanym przez austriacki sąd.
Ostatnia aktualizacja: sobota, 14 marca 2026 10:23
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.




