Zaloguj się Załóż konto

Ile trzeba zarabiać w Wielkiej Brytanii, aby uznać pensję za wysoką? Eksperci wskazują konkretne kwoty

Ile trzeba zarabiać w Wielkiej Brytanii, aby uznać pensję za wysoką? Eksperci wskazują konkretne kwoty

Średnia pensja w Wielkiej Brytanii to około £30,7 tys. rocznie, ale według ekspertów dopiero znacznie wyższe zarobki można dziś uznać za naprawdę wysokie.

W Wielkiej Brytanii rozmowy o zarobkach wciąż należą do tematów, które rzadko pojawiają się w codziennych rozmowach między pracownikami.

Brak przejrzystości w kwestii wynagrodzeń sprawia, że wiele osób nie ma pewności, czy ich pensja jest rzeczywiście dobra na tle innych.

Tymczasem dane pokazują wyraźnie, jak wyglądają realne zarobki w kraju. Według brytyjskiego Urzędu Statystyk Narodowych (ONS – Office for National Statistics) mediana miesięcznego wynagrodzenia w styczniu 2026 roku wynosiła około £2 588 brutto, co daje około £30 696 rocznie przed opodatkowaniem.

W przypadku pracowników otrzymujących wynagrodzenie tygodniowe średnia wynosi obecnie około £735 tygodniowo, czyli około £38 532 rocznie przed potrąceniami - podaje Metro.

Na tym tle pojawia się jednak pytanie, które coraz częściej zadają sobie Brytyjczycy – jakie zarobki można dziś uznać za naprawdę wysokie?


Ekspert: dziś wysoka pensja to ponad £100 tys. rocznie

Freddie Winter z firmy Gratitude Financial Planning uważa, że historycznie za granicę wysokich zarobków przyjmowano poziom około £100 000 rocznie. Według niego w dzisiejszej gospodarce ten próg przestaje jednak odpowiadać realiom życia.

Jak wyjaśnił ekspert cytowanych przez Metro: „Historycznie przyjmowaliśmy £100 000 rocznie jako granicę wysokich zarobków. Jednak jeśli ktoś chce mieć dzieci, duży dom rodzinny i pozwolić sobie na kilka wakacji w roku, taka kwota często już nie wystarcza”.

Winter podkreśla, że wielu jego klientów pracuje w zawodach uznawanych za bardzo dobrze płatne i zarabia ponad £100 000 rocznie, a mimo to często mają poczucie finansowej presji.

„Pracuję z wieloma profesjonalistami, którzy zarabiają powyżej tego progu i często słyszę od nich jedno zdanie: ‘nie powinno to być aż tak trudne’” – mówi doradca finansowy.

Według niego na taką sytuację wpływa kilka czynników, w tym rosnące ceny nieruchomości, inflacja oraz zamrożone progi podatkowe. Dodatkowo osoby zarabiające powyżej £100 000 tracą prawo do niektórych ulg, na przykład wsparcia na opiekę nad dziećmi.

W efekcie nawet osoby z bardzo wysokimi zarobkami mają dziś trudności z zakupem domu w Londynie.


Nowy sposób liczenia wysokiej pensji w 2026 roku

Freddie Winter proponuje także nową metodę określania tego, co można uznać za wysokie zarobki. Jego zdaniem powinno się je liczyć jako czterokrotność średniego wynagrodzenia w danym kraju lub regionie.

Jeśli przyjąć średnią roczną pensję na poziomie około £38 532, czterokrotność tej kwoty wynosi £154 128. Według eksperta właśnie taki poziom można dziś uznać za bardziej realistyczną definicję wysokiej pensji w 2026 roku.

W Londynie, gdzie średnie zarobki są wyższe i wynoszą około £46 800 rocznie, analogiczny próg wynosiłby około £187 200.

Inni eksperci wskazują niższy próg wysokich zarobków

Nie wszyscy specjaliści zgadzają się jednak z tak wysoką granicą. Chartered accountant i edukatorka finansowa Abigail Foster uważa, że wysoką pensję można już osiągnąć przy znacznie niższym poziomie zarobków.

Według niej statystyki pokazują, że aby znaleźć się wśród 10% najlepiej zarabiających osób w Wielkiej Brytanii, trzeba zarabiać około £75 000–£80 000 rocznie.

„Jeśli ktoś zarabia ponad £100 000 rocznie, znajduje się już wśród kilku procent najlepiej opłacanych pracowników w kraju” – wyjaśnia Foster.

Z drugiej strony podkreśla ona, że sama wysokość dochodu nie zawsze przekłada się na poczucie finansowego komfortu.

Fenomen „HENRYs” – wysokie zarobki bez poczucia bogactwa

Foster zwraca uwagę na zjawisko określane skrótem „HENRYs”, czyli „High Earners Not Rich Yet”. Oznacza ono osoby o wysokich dochodach, które mimo dużych zarobków wciąż nie czują się finansowo zamożne.

Dotyczy to szczególnie specjalistów pracujących w Londynie i południowo-wschodniej Anglii. Wysokie koszty mieszkań, opieki nad dziećmi, spłaty kredytów studenckich oraz rosnące wydatki na styl życia powodują, że nawet dobrze zarabiające osoby mogą odczuwać presję finansową.

Ekspertka przypomina także o mniej znanej pułapce podatkowej. W Wielkiej Brytanii osoby zarabiające powyżej £100 000 tracą część kwoty wolnej od podatku.

„Za każde £2 zarobione powyżej £100 000 traci się £1 z kwoty wolnej od podatku. Oznacza to efektywną stawkę marginalną około 60% dla dochodów między £100 000 a £125 140. Wiele osób jest tym zaskoczonych” – tłumaczy Foster.


Nie tylko wysokość pensji decyduje o finansowym komforcie

Finansistka i przedsiębiorczyni Vivian Tu, znana także jako twórczyni platformy edukacyjnej „Your Rich BFF”, podchodzi do kwestii wysokich zarobków w zupełnie inny sposób.

Jej zdaniem jeszcze przed kryzysem kosztów życia w Wielkiej Brytanii zarobki na poziomie około £100 000 były często uznawane za „złoty standard”. Dziś jednak taka liczba nie oddaje w pełni rzeczywistości finansowej wielu osób.

Vivian Tu uważa, że zamiast skupiać się na jednej konkretnej kwocie, warto patrzeć na to, czy dochody pozwalają zaspokoić kluczowe potrzeby finansowe.

Jak wyjaśniła: „Wysoka pensja zależy dziś przede wszystkim od miejsca, w którym się mieszka. Najważniejsze jest to, czy twoje dochody pozwalają pokryć podstawowe potrzeby, zapewniają budżet na przyjemności i umożliwiają odkładanie pieniędzy na przyszłość”.

Według niej prawdziwy finansowy sukces oznacza możliwość opłacenia codziennych wydatków, budowania oszczędności, spłacania długów oraz inwestowania w emeryturę.

Dopiero wtedy – niezależnie od konkretnej liczby na pasku płacowym – można mówić o stabilnej i komfortowej sytuacji finansowej.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj następny artykuł:
Bank Anglii może znów podnieść stopy powyżej 4%. Ekonomiści ostrzegają przed skutkami wzrostu cen energii