Wiadomości
Wielka Brytania zmieni sposób liczenia ubóstwa dzieci. Liczby mogą spaść, ale problem nie znika
Rząd w Londynie szykuje korektę statystyk ubóstwa dzieci. Dane mogą zostać obniżone, lecz organizacje ostrzegają: sytuacja rodzin wciąż się pogarsza.
W Wielkiej Brytanii szykuje się istotna zmiana w sposobie liczenia ubóstwa dzieci.
Departament Pracy i Emerytur (Department for Work and Pensions, DWP – brytyjski odpowiednik resortu pracy i świadczeń społecznych) zapowiada, że od marca zacznie stosować nową metodę łączenia danych administracyjnych z informacjami z badań ankietowych.
W praktyce może to oznaczać korektę dotychczasowych statystyk w dół.
Sprawa ma wymiar polityczny. Premier Sir Keir Starmer zapowiedział, że ograniczenie ubóstwa dzieci do kolejnych wyborów w 2029 roku jest jednym z kluczowych celów jego rządu.
Strategia walki z ubóstwem dzieci, ogłoszona pod koniec ubiegłego roku, opiera się na danych wskazujących, że liczba dzieci żyjących w ubóstwie względnym osiągnęła rekordowy poziom 4,5 mln.
Nowy system liczenia może zmienić obraz sytuacji
Nie wiadomo jeszcze, o ile dokładnie zmieni się oficjalna liczba dzieci żyjących w ubóstwie, gdy nowy system zacznie obowiązywać w marcu.Jednak think tank Resolution Foundation ocenia, że „wskaźnik ubóstwa dzieci w ostatnich latach prawdopodobnie zostanie skorygowany w dół”.
Eksperci tej organizacji oszacowali wcześniej, że w roku 2016–2017 liczba dzieci w ubóstwie względnym mogła być nawet o około 500 tys. niższa, niż wskazywały ówczesne dane urzędowe. Korekta wynika z lepszego uwzględnienia rzeczywistych wpływów z tytułu świadczeń.
Jednocześnie nie oczekuje się, aby zmiana metodologii znacząco wpłynęła na rządowe prognozy, według których prowadzone polityki mają wyciągnąć z ubóstwa względnego 500 tys. dzieci do 2030 roku.
Skąd biorą się różnice w danych
Oficjalne statystyki ubóstwa w Wielkiej Brytanii opierają się na badaniu Family Resources Survey (FRS), które co roku obejmuje ponad 19 tys. gospodarstw domowych. Na podstawie tych ankiet tworzone są szacunki dla całej populacji.Problem polega na tym, że występuje znacząca różnica między tym, co respondenci deklarują jako otrzymane świadczenia, a tym, co wynika z danych administracyjnych państwa. W 2023 roku gospodarstwa domowe zgłosiły w ankietach otrzymanie 190 mld funtów świadczeń, podczas gdy oficjalne dane o wypłatach socjalnych wskazywały 234 mld funtów. Oznacza to lukę na poziomie 44 mld funtów.
DWP tłumaczy, że niedoszacowanie dochodów z tytułu świadczeń w badaniu ankietowym wynika z błędów respondentów i jest to zjawisko typowe dla badań tego typu. Nowe przepisy o ochronie danych z 2018 roku umożliwiły resortowi łączenie danych z systemów administracyjnych – obejmujących m.in. wypłaty świadczeń, dane podatkowe HMRC i informacje z odcinków wypłat – z odpowiedziami ankietowymi. Ma to poprawić dokładność obliczeń dochodów gospodarstw domowych.
Rząd podkreśla, że sama wysokość wypłacanych świadczeń ani liczba uprawnionych nie zmienia się w wyniku tej rewizji. Zmienia się jedynie sposób ich uwzględniania w statystykach.
Czym jest ubóstwo względne i dlaczego budzi spory
Za osobę żyjącą w ubóstwie względnym uznaje się w Wielkiej Brytanii kogoś, kto mieszka w gospodarstwie domowym o dochodzie poniżej 60 proc. mediany w danym roku. Mediana to środkowa wartość rozkładu dochodów – połowa populacji zarabia więcej, a połowa mniej.Krytycy tego wskaźnika zwracają uwagę, że opiera się on wyłącznie na dochodzie i nie zawsze oddaje realne warunki życia rodzin. Think tank Centre for Social Justice (CSJ) przewiduje, że nowa metodologia pokaże, iż liczba osób w relatywnie niskich dochodach była niższa, niż wcześniej sądzono.
Benjamin Gregg, szef badań nad polityką socjalną w CSJ, stwierdził, że „wiele dzieci, które rząd twierdzi, że wyprowadzi z ubóstwa, żyje w gospodarstwach domowych, które już wcześniej znajdowały się tuż poniżej progu ubóstwa względnego”. Według niego zmiany w FRS mogą pokazać, że część z nich w rzeczywistości nie spełniała kryteriów ubóstwa względnego.
CSJ preferuje wskaźnik deprywacji materialnej, który bada, czy gospodarstwa domowe faktycznie nie mogą pozwolić sobie na podstawowe dobra uznawane za niezbędne. Z raportu tej organizacji wynika, że dziecko dorastające w rodzinie bez pracy jest czterokrotnie bardziej narażone na deprywację materialną niż dziecko w gospodarstwie z osobą pracującą.
Organizacje charytatywne: lepsze dane to nie wszystko
Organizacja Action for Children, walcząca z ubóstwem dzieci, przyjęła zapowiedź poprawy jakości danych z zadowoleniem. Jej przedstawicielka Lucy Schonegevel podkreśliła jednak, że „niezależnie od sposobu pomiaru, trudności wśród rodzin z dziećmi w ostatnich latach się pogłębiają”.Dodała, że „lepsze dane dadzą nam jaśniejszy obraz sytuacji, ale ostatecznie muszą prowadzić do lepszych rezultatów dla dzieci”.
Zobacz też:
Z kolei Tom Wernham, starszy ekonomista badawczy z Institute for Fiscal Studies, ocenił, że wykorzystanie danych administracyjnych do „skorygowania kwot świadczeń będzie dużą poprawą jakości danych stanowiących podstawę oficjalnych statystyk dochodów i ubóstwa w Wielkiej Brytanii”. Podkreślił, że ma to szczególne znaczenie w sytuacji, gdy zarówno rząd szkocki, jak i rząd w Londynie opierają swoje cele w zakresie redukcji ubóstwa dzieci właśnie na tych wskaźnikach.
Polityczne konsekwencje i cele do 2029 roku
DWP zapewnia, że zmiana metodologii nie oznacza zmniejszenia ambicji rządu. Rzecznik resortu podkreślił, że „każde dziecko zasługuje na najlepszy start w życiu” i wskazał na plan zniesienia limitu dwojga dzieci w systemie świadczeń jako element strategii walki z ubóstwem.Według rządu działania te mają wyciągnąć z ubóstwa 550 tys. dzieci do końca obecnej kadencji parlamentu. Wśród innych zapowiadanych działań wymieniono podwyżkę krajowej płacy minimalnej, obniżenie przeciętnych rachunków za energię o około 150 funtów rocznie oraz utworzenie wieloletniego funduszu Crisis and Resilience o wartości 1 mld funtów, który ma stanowić dodatkową siatkę bezpieczeństwa dla najbardziej narażonych gospodarstw domowych.
Choć korekta statystyk może zmienić historyczny obraz ubóstwa dzieci w Wielkiej Brytanii, eksperci są zgodni, że sama zmiana sposobu liczenia nie rozwiąże problemu rosnących kosztów życia i presji finansowej, z jaką mierzą się tysiące rodzin.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Gorące Tematy

Płaca minimalna w Wielkiej Brytanii: Zrównanie stawek zostaje odsunięte …

Wielka Brytania: Jak zwiększyć kwotę wolną od podatku do £18 570? HMRC w…

Najtańsze taryfy energetyczne w Wielkiej Brytanii w 2026 roku. Rachunki …

Inflacja w Wielkiej Brytanii spada do 3 proc. Czy Bank Anglii obniży sto…

HMRC kontroluje tysiące rodzin. Rekordowa liczba dochodzeń w sprawie pod…

Wielka Brytania zmieni sposób liczenia ubóstwa dzieci. Liczby mogą spaść…

Wielka Brytania: Ognisko odry w Londynie nie wygasa. Liczba zakażeń rośn…


