Wiadomości
Polka skazana za znęcanie się nad niemowlętami w londyńskim przedszkolu ma zostać deportowana z Wielkiej Brytanii
| Fot: Metropolitan Police |
22-letnia Polka, skazana na osiem lat więzienia za brutalne ataki na 21 niemowląt i małych dzieci w londyńskim przedszkolu, ma zostać deportowana do Polski na początku lutego 2026 roku.
Roksana Lecka, była pracownica przedszkola Montessori w południowo-zachodnim Londynie, została skazana na osiem lat pozbawienia wolności za serię aktów przemocy wobec dzieci w wieku od 10 miesięcy do niespełna dwóch lat.Sprawa wstrząsnęła nie tylko rodzicami poszkodowanych, ale również opinią publiczną w Wielkiej Brytanii, ujawniając poważne luki w systemie ochrony najmłodszych.
Do zdarzeń dochodziło w Riverside Nursery w dzielnicy Twickenham, gdzie Lecka pracowała przez sześć miesięcy. Dopiero po czasie, gdy rodzice zaczęli zgłaszać niewyjaśnione obrażenia u swoich dzieci, wszczęto śledztwo, które doprowadziło do jej aresztowania pod koniec czerwca 2024 roku.
Śledztwo ujawniło skalę przemocy wobec bezbronnych dzieci
Podczas procesu przed sądem w Kingston ujawniono setki godzin nagrań z monitoringu, które pokazywały, jak Lecka szczypie, kopie, uderza i rzuca dziećmi.Nagrania dokumentowały również momenty, w których celowo rozglądała się po sali, by upewnić się, że nikt z personelu nie obserwuje jej zachowania.
Ława przysięgłych uznała ją winną 14 przypadków znęcania się nad dziećmi, mimo że oskarżona zaprzeczała części zarzutów.
Wcześniej przyznała się do siedmiu podobnych czynów, w tym do kopnięcia chłopca w twarz oraz uderzenia dziewczynki w bok.
Ustalono również, że Lecka dopuściła się przemocy wobec dzieci w drugim przedszkolu, jednak jej działania wyszły na jaw dopiero po incydentach w Riverside Nursery, gdy została odesłana do domu za szczypanie kilku podopiecznych.
Tłumaczenia oskarżonej i brak skruchy
W trakcie procesu Lecka próbowała usprawiedliwiać swoje zachowanie, twierdząc, że była chronicznie niewyspana i miała problemy z pamięcią z powodu palenia marihuany nocami.Zeznała przed sądem, że nie pamiętała swoich czynów, ponieważ używki miały wpływać na jej zdolność zapamiętywania.
Nagrania z przesłuchań policyjnych dodatkowo obciążyły oskarżoną. Funkcjonariusze zwracali uwagę na jej obojętność, brak emocji i wielokrotne odpowiedzi „bez komentarza”, nawet w momencie, gdy pokazywano jej zdjęcia obrażeń dzieci.
Jeden z fragmentów przesłuchania ukazywał ją bawiącą się włosami, gdy policjant opisywał płaczące dziecko leżące na materacu.
Śledczy podkreślali, że brak jakiegokolwiek wyjaśnienia czy oznak empatii ze strony Leckiej tylko pogłębił cierpienie rodzin poszkodowanych.
Rodzice mówią o poczuciu winy i strachu o życie dzieci
Rodzice dzieci objętych śledztwem opisywali swoje „przytłaczające poczucie winy” związane z powierzeniem opieki nad niemowlętami osobie, która dopuściła się tak brutalnych czynów.Jeden z ojców zeznał, że jego żona obawiała się, iż gdyby Lecka nie została zatrzymana, mogłaby doprowadzić do śmierci dziecka.
W sądzie podkreślano, że w momencie zatrudnienia Leckiej nie istniały żadne sygnały ostrzegawcze ani problemy związane z procedurami ochrony dzieci.
To właśnie ten fakt wzbudził dodatkowe pytania o skuteczność kontroli personelu w placówkach opiekuńczych.
Surowe słowa sędzi i zakaz pracy z dziećmi
Podczas ogłaszania wyroku sędzia Sarah Plaschkes KC jednoznacznie określiła działania Leckiej jako „sadystyczne”.W uzasadnieniu wyroku wskazała, że oskarżona wielokrotnie i świadomie zadawała ból dzieciom, które wcześniej spokojnie się bawiły lub leżały w łóżeczkach.
Sędzia zdecydowała, że Lecka powinna zostać na stałe pozbawiona możliwości pracy z dziećmi oraz osobami szczególnie narażonymi. Zwróciła uwagę, że jej zachowanie cechował spokój i brak jakiejkolwiek reakcji na cierpienie ofiar.
Deportacja do Polski już po kilku miesiącach więzienia
Według informacji przekazanych przez brytyjskie media, 22-latka ma zostać deportowana do Polski w czwartek 5 lutego 2026 roku, zaledwie kilka miesięcy po rozpoczęciu odbywania ośmioletniego wyroku.Po przybyciu do kraju decyzję o dalszym odbywaniu kary lub nadzorze probacyjnym podejmą polskie władze.
Zobacz też:
Rzecznik brytyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych poinformował, że wszyscy cudzoziemcy skazani na karę więzienia są kierowani do procedury deportacyjnej na najwcześniejszym możliwym etapie.
Podkreślono również, że rząd dąży do przyspieszenia wydaleń zagranicznych przestępców poprzez zmiany w systemie odwoławczym.
Sprawa Roksany Leckiej pozostaje jednym z najbardziej wstrząsających przykładów przemocy wobec dzieci w brytyjskich placówkach opiekuńczych ostatnich lat i nadal budzi silne emocje zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Polsce.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Gorące Tematy

Darmowe bony na zakupy w Wielkiej Brytanii. W tym regionie można dostać …

Ryanair ostrzega pasażerów. Ten popularny przedmiot w bagażu podręcznym …

Najtańszy supermarket na duże zakupy w Wielkiej Brytanii zmienia lidera

Wielka Brytania szykuje podwyżki płac w 2026 roku. Jest też sposób na do…

16-latek ugodzony nożem na parkingu w Birmingham. Policja szuka sprawcy

Wielka Brytania. Supermarkety chcą dopłacać 2 GBP tygodniowo do zakupów …

Polka skazana za znęcanie się nad niemowlętami w londyńskim przedszkolu …


