Zaloguj się Załóż konto
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Kolejne 400 GBP dodatku w styczniu. Kto zyska, a kto straci?

Według doniesień brytyjskich mediów minister finansów Nadhim Zahawi poprosił urzędników skarbu o sporządzenie planów obniżenia rachunków za gaz i energię elektryczną o dodatkowe 400 funtów.

Nowy dodatek miałby wejść w życie w styczniu i miałby zrekompensować roczne rachunki, które mogą wynieść nawet 4200 funtów.


Nie ma gwarancji, że kandydaci na przywódcę torysów Liz Truss lub Rishi Sunak wprowadzą ten program, ale Zahawi chętnie przedstawi następnemu premierowi opcję, gdy zwycięzca zostanie ogłoszony 5 września.

Truss, która jest zdecydowanym faworytem na przyszłego premiera, ma jednak obawy związane z obniżką rachunków za energię w wysokości 400 funtów, ogłoszoną już przez Skarb Państwa na początku tego roku.

Jeśli Liz Truss zostanie nowym premierem Wielkiej Brytanii,może pozbawić „osoby lepiej zarabiające” planowanej zniżki na rachunki za energię w wysokości 400 funtów – poinformował The Telegraph.

Nie wiadomo co oznacza „lepiej zarabiające” i na jakim poziomie dochodu kandydatka na premiera zamierza zatrzymać przyznawanie zniżki.

Simon Clarke, główny sekretarz skarbu i kluczowy zwolennik Liz Truss, powiedział, że to „dziwne”, że bogaci ludzie również skorzystaliby z jałmużny i zasugerował, aby rząd kierowany przez minister spraw zagranicznych zbadał, czy takie płatności mogą być zatrzymane.

Dodał, że istniejący plan Rishiego Sunaka „nie jest naprawdę konserwatywnym rozwiązaniem tego problemu”.


Według ostatnich oficjalnych planów każde gospodarstwo domowe uzyska 400 funtów zniżki na energię w październiku w ramach pakietu wsparcia przedstawionego przez Sunaka w maju, kiedy jeszcze był ministrem finansów.

Gospodarstwa domowe uzyskają zniżkę w wysokości 66 funtów na rachunkach za ` w październiku i listopadzie, wzrastającą do 67 funtów każdego miesiąca od grudnia do marca 2023 roku.

Bezzwrotna zniżka będzie udzielana co miesiąc, niezależnie od tego, czy konsumenci płacą miesięcznie, kwartalnie, czy posiadają przypisaną kartę płatniczą.

Po czwartkowym spotkaniu ministra finansów, Borisa Johnsona i szefów firm energetycznych, te ostatnie zaproponowały własne sugestie dotyczące obniżenia rachunków.

Zobacz też:


Keith Anderson, dyrektor naczelny ScottishPower, zasugerował, aby rachunki zostały zamrożone na obecnym poziomie na dwa lata, a firmy otrzymywały dotację równoważną ze wzrostem hurtowych cen energii.

Jak podał The Sunday Times, dotacje miałyby pochodzić z „funduszu deficytowego” i miałyby być spłacane przez co najmniej dziesięć lat.

Jak podaje gazeta, na spotkaniu ustalono, że zamrożenie limitu cenowego nie może zostać wprowadzone wystarczająco szybko, ale możliwe jest kolejne obniżenie rachunków po wzroście limitu cenowego prognozowanego do 4200 funtów.

Jednak dyrektor generalny National Energy Action, Adam Scorer, twierdzi, że plan Ministerstwa Skarbu dotyczący obniżenia limitu cen energii w styczniu „wydaje się niewspółmierny do kryzysu związanego ze wzrostem kosztów utrzymania”.


Tymczasem sir Keir Starmer z Partii Pracy apeluje o zamrożenie cen jesienią i oświadczył, że jego partia, po wygranych wyborach, zapłaci za wprowadzenie takiego rozwiązania.

„Skończylibyśmy z niesprawiedliwością, która polega na tym, że ludzie używających liczników przedpłatowych przepłacą za swoją energię” – powiedział Sir Keir w Sunday Mirror.

„W nadchodzących dniach pokażemy, w jaki sposób będziemy bezpośrednio pomagać ludziom podczas tej zimy”.

Badania przeprowadzone przez think tank Institute for Public Policy Research (IPPR) wykazały, że zamrożenie pułapu cen energii pomogłoby opanować inflację, a także zmniejszyć obciążenie rodzin.

Nowe sondaże przeprowadzone wśród Liberalnych Demokratów – którzy również wezwali do zamrożenia limitu cen energii na początku tego tygodnia – wykazały, że siedmiu na dziesięciu wyborców torysów popiera zamrożenie limitu cen energii.

-
 


Czytaj poprzedni artykuł:
Władze wzywają aby przygotować torby ratunkowe. Trzy miliony domów w UK zagrożonych „niesamowitym potopem”
 Czytaj następny artykuł:
400 funtów dodatku na energię w UK nie dla wszystkich? Liz Truss chce go odebrać dla lepiej zarabiających