Wiadomości
Wielka Brytania: Podatki uderzają w pracę młodych. Zniknęło 122 tys. stanowisk
Koszt zatrudnienia pracownika na część etatu wzrósł o niemal 780 GBP rocznie. Handel ostrzega przed dalszym ograniczaniem miejsc pracy.
Brytyjski rząd został oskarżony o „opodatkowanie miejsc pracy dla młodych ludzi aż do ich zniknięcia”.
Najnowsze wyliczenia pokazują, że obciążenia związane z zatrudnieniem początkującego pracownika na część etatu gwałtownie wzrosły.
Przedstawiciele handlu ostrzegają, że podwyżki składek National Insurance oraz płacy minimalnej zmuszają sklepy do redukowania zatrudnienia.
W ciągu zaledwie dwóch lat sektor detaliczny miał stracić 122 tys. stanowisk -podaje The Sun.
Szczególnie dotknięci są młodzi ludzie, dla których praca w sklepie często stanowi pierwszy krok na rynku pracy.
Jednocześnie niemal milion mieszkańców Wielkiej Brytanii w wieku od 16 do 24 lat nie pracuje ani się nie uczy.
Składka za pracownika wzrosła czternastokrotnie
Z raportu British Retail Consortium wynika, że koszt zatrudnienia osoby rozpoczynającej karierę znacznie wzrósł. Dotyczy to między innymi pracowników wykonujących obowiązki przez 16 godzin tygodniowo i otrzymujących płacę minimalną.W 2024 roku roczna składka National Insurance płacona przez pracodawcę za takiego pracownika wynosiła zaledwie 58 GBP. W 2026 roku jest to już 837 GBP, czyli niemal 780 GBP więcej.
Oznacza to czternastokrotny wzrost obciążenia. Sklepy muszą więc zapłacić prawie 800 GBP dodatkowego podatku rocznie, aby zapewnić młodej osobie pracę na część etatu.
W połączeniu ze wzrostem płacy minimalnej zmiany przyniosły sprzedawcom detalicznym dodatkowe koszty zatrudnienia sięgające 6,5 mld GBP. Według przedstawicieli branży wiele firm ogranicza liczbę pracowników, aby poradzić sobie z rosnącymi wydatkami.
Młodzi tracą możliwość zdobycia pierwszego doświadczenia
Handel detaliczny od lat jest jednym z najważniejszych sektorów zapewniających młodym osobom pierwszą pracę. Niemal co czwarty pracownik w Wielkiej Brytanii rozpoczyna karierę właśnie w tej branży.Elastyczne godziny oraz dostępność miejsc pracy w lokalnych sklepach pozwalają łączyć zatrudnienie z nauką. Dają też możliwość zdobycia podstawowych umiejętności i doświadczenia potrzebnego do dalszego rozwoju zawodowego.
Przedstawiciele branży ostrzegają jednak, że połączenie wyższych wynagrodzeń i składek powoduje znikanie stanowisk przeznaczonych dla osób bez doświadczenia. Najbardziej zagrożone są krótkie i niepełne etaty, z których często korzystają uczniowie oraz absolwenci szkół.
Dane Office for National Statistics pokazują skalę problemu. Od kwietnia do czerwca 981 tys. osób w wieku od 16 do 24 lat nie pracowało, nie uczyło się i nie uczestniczyło w szkoleniach zawodowych. Osoby te są zaliczane do grupy określanej jako NEET.
Firmy chcą podniesienia progu National Insurance
Pracodawcy płacą obecnie składkę National Insurance od wynagrodzenia przekraczającego 5 tys. GBP rocznie. Wcześniej próg wynosił 9100 GBP, ale został obniżony po budżecie przedstawionym przez Rachel Reeves w październiku 2024 roku.British Retail Consortium chce, aby próg został podwyższony do 6 tys. GBP. W takim przypadku sklepy nie płaciłyby składki od pierwszych 6 tys. GBP rocznego wynagrodzenia pracownika.
Zdaniem organizacji zmiana obniżyłaby koszty tworzenia stanowisk i ułatwiła zatrudnianie młodych ludzi na część etatu. Przedstawiciele biznesu wzywają rząd, aby rozwiązanie zostało uwzględnione w przyszłomiesięcznym budżecie.
Helen Dickinson, dyrektor generalna British Retail Consortium, stwierdziła, że rząd nie może walczyć z kryzysem zatrudnienia młodych, jednocześnie znacząco podnosząc koszt ich przyjmowania do pracy.
„W ciągu zaledwie dwóch lat rachunek za National Insurance pracodawcy w przypadku typowego początkującego pracownika na część etatu wzrósł czternastokrotnie, a handel detaliczny stracił 122 tys. miejsc pracy” – powiedziała.
Jak podkreśliła, chodzi o elastyczne, lokalne stanowiska, które od dawna pozwalały młodym ludziom postawić pierwszy krok na ścieżce zawodowej.
Program Opening Shift ma zapewnić 11 tys. miejsc
Duże sieci handlowe połączyły siły z Department for Work and Pensions, uruchamiając program Opening Shift. Inicjatywa ma zaoferować młodym osobom 11 tys. miejsc pozwalających zdobyć doświadczenie zawodowe.Program ma pomóc nastolatkom wyrwać się z sytuacji, w której nie mogą znaleźć pracy bez wcześniejszego doświadczenia, ale nie mają możliwości zdobycia doświadczenia bez zatrudnienia.
Zobacz też:
Helen Dickinson zaznaczyła, że detaliści mogą odegrać ważną rolę w rozwiązaniu kryzysu zatrudnienia młodych. Ostrzegła jednak, że jeśli staże i praktyki mają później prowadzić do prawdziwych ofert pracy, koszty zatrudniania muszą się zmniejszyć.
Według British Retail Consortium podniesienie progu składek pracodawcy do 6 tys. GBP powinno być jednym z najważniejszych punktów kolejnego budżetu. Branża uważa, że bez takiej zmiany liczba dostępnych stanowisk dla młodych ludzi może nadal spadać.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj poprzedni artykuł: Wielka Brytania: Bank Anglii podjął kluczową decyzję. Co z ratami kredytów? | Czytaj następny artykuł: Wielka Brytania: Ojciec trzyletniego Noaha żegna „najsłodszego chłopca” |
Gorące Tematy

Ryanair zawiesza popularne połączenie między Wielką Brytanią a Polską. O…

Tragiczny finał poszukiwań 3-letniego Noaha w Wielkiej Brytanii. Policja…

Polska ambasada w Wielkiej Brytanii wydała ważne przypomnienie dotyczące…

Osiem sposobów na dodatkowy zarobek w Wielkiej Brytanii. Nawet 5640 GBP …

Wielka Brytania: Drugi dzień poszukiwań trzyletniego Noaha. Do akcji doł…

Amazon podnosi pensje 70 tys. pracowników w Wielkiej Brytanii. Wynagrodz…

Tysiące osób w Wielkiej Brytanii mogą odzyskać część opłaty za TV Licenc…


