Zaloguj się Załóż konto
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Ojciec i jego partnerka zostali uznani za winnych brutalnego zabójstwa 6-latka

Ojciec i jego partnerka zostali uznani za winnych brutalnego zabójstwa i znęcania się nad 6-letnim Arthurem Labinjo-Hughesem.

32-letnia Emma Tustin w sądzie koronnym w Coventry, została jednogłośnie uznana za winną zamordowania Arthura Labinjo-Hughesa.

Jej partner i ojciec Arthura, 29-letni Thomas Hughes, został uznany za winnego zabójstwa, po tym, jak jego syn doznał urazu mózgu 16 czerwca 2020 r.


W sądzie para została opisana przez prokuratorów jako „całkowicie bezwzględna, bezmyślna i bezlitosna”.

6-letni Arthur Hughes z Shirley w Solihull, trafił we wtorek 16 czerwca 2020 r. do szpitala w Birmingham z poważnymi obrażeniami głowy.

Zobacz też: „Nikt mnie nie kocha” - nagranie pokazujące ostatnie chwile życia torturowanego sześciolatka z Solihull

Lekarzom nie udało się go uratować. Sekcja zwłok potwierdziła, że jego śmierć była spowodowana urazem głowy, którego doznał przez wstrząsy.

Ojciec i jego partnerka zostali oskarżeni o spowodowanie lub przyczynienie się do śmierci dziecka.

27-letni Thomas Hughes i jego partnerka 31-letnia Emma Tustin zostali aresztowani i następnie oskarżeni.


Obaj nie przyznali się do morderstwa. Tustin przyznała się do jednego zarzutu napaści na dziecko, ale zaprzeczyła innym oskarżeniom o to samo przestępstwo.

Hughes zaprzeczył również przestępstwom napaści na dziecko.

Na rozprawie sądowej prokurator poinformował, że 16 czerwca 2020 r. wezwano służby ratunkowe do chłopca, który podobno doznał urazu głowy z powodu samookaleczenia.

Po przybyciu do szpitala okazało się, że Arthur był w stanie krytycznym. W ciągu kilku minut doznał zatrzymania akcji serca. Wykonano zaawansowane zabiegi resuscytacyjne, po których serce ponownie zaczęło bić. Zauważono, że miał bardzo duży siniak na środku czoła.

Na całym jego ciele miał też rozległe siniaki. Tomografia komputerowa ujawniła krwawienie w warstwach mózgowych i uszkodzenia w samym mózgu z powodu niedoboru tlenu i dopływu krwi.

Dodatkowo wyniki toksykologiczne wykazały, że prawdopodobnie był podtruwany solą.

Jego stan był niestabilny. Doznał dwóch kolejnych zatrzymań akcji serca i został przeniesiony na oddział intensywnej terapii.

Pomimo wielu prób ratowania jego życia stało się jasne, że Arthur doznał niemożliwych do przeżycia urazów mózgu. Zmarł na krótko przed godziną 1 w nocy 17 czerwca.

Na rozprawie sądowej prokurator ujawnił, że chłopiec był fizycznie i werbalnie maltretowany, izolowany, ograniczono mu dostęp do jedzenia i picia.


Został też pozbawiony podstawowych wygód życiowych. Arturowi odmawiano możliwości spożywania posiłków z innymi członkami rodziny. Jeśli nie zastosował się do instrukcji, odmówiono mu też dostępu do wody.

Chłopcu grożono śmiercią, wyzywano i kazano mu stać na schodach pod drzwiami wejściowymi po 14 godzin dziennie. Musiał też spać na podłodze w salonie.

Emma Tustin nagrała ponad 200 plików audio przedstawiających Arthura w różnych stadiach niepokoju.

6 maja wysłała Thomasowi Hughesowi nagranie audio płaczu Arthura, na co Hughes odpowiedział: „Zajmę się nim, kiedy będę w domu i nie będzie to miłe”.

Później tego samego dnia, w odpowiedzi na podobny klip z płaczącym Arthurem, Hughes napisał, żeby go nie ruszała, dopóki nie wróci:

„Postaw go przy lodówce, wystaw na zewnątrz lub gdziekolwiek, albo wyrzuć ze śmieciami” - brzmiała końcówka wiadomości.

Para wymieniała też wiadomości, w których się zastanawiali czy zabić dziecko.

Wujek Arthura, Blake Hughes, powiedział w zeszłym miesiącu w sądzie, że chłopiec rozpłakał się po tym, jak stwierdził, że Tustin rzucił go na ścianę i mówił mu, że jest „brzydki”.

„Powiedział, że jego mama go nie kochała i porzuciła go. Potem zaczął wybuchać płaczem. Powiedział, że nikt go nie kocha” – zeznał wujek chłopca.

Prokurator Jonas Hankin powiedział, że para rutynowo znęcała się nad Arturem fizycznie i słownie, aby wyrządzić Arturowi „przykrość i cierpienie”.


„Artur stał się obiektem drwin, maltretowania i systematycznego okrucieństwa, którego celem było spowodowanie znacznego cierpienia fizycznego i psychicznego” - powiedział prokurator.

Na rozprawie okazało się, że Arthur był widziany przez pracowników socjalnych zaledwie dwa miesiące przed śmiercią, po obawach poruszonych przez jego babcię ze strony ojca, Joanne Hughes.

Pracownicy socjalni wtedy doszli do wniosku, że nie powodów do obaw o jego dobrostan.

Ławie przysięgłych w sądzie koronnym w Coventry w zajęło sześć godzin i 15 minut, aby wydać werdykty. Po ich ogłoszeniu uczcili pamięć Arthura minutą ciszy.

-
 


Czytaj poprzedni artykuł:
Podróżni znaleźli sposób na latanie bez testów. Wykorzystują lukę w brytyjskim systemie
 Czytaj następny artykuł:
Najwięcej zakażeń od lipca. W Wielkiej Brytanii odnotowano prawie 54 tys. zakażeń