Zaloguj się Załóż konto
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Morderca z Teksasu, który zastrzelił 21 osób, był prześladowany w szkole

Morderca Salvador Ramos był licealnym samotnikiem z „agresywną passą”, który był prześladowany za bycie biednym i wyśmiewany za to, jak się ubiera.

Tak dawni koledzy i koledzy z klasy opisali 18-letniego zabójcę, który zamordował co najmniej 19 niewinnych dzieci w drugiej najbardziej śmiercionośnej strzelaninie szkolnej w historii Ameryki.


18-letni bandyta otworzył ogień w Robb Elementary School w mieście Uvalde, zanim został zastrzelony przez policję.

Zamordował dziewiętnaście małych dzieci i dwoje dorosłych.

„Gdy tylko wszedł do szkoły, zaczął strzelać do dzieci, nauczycieli, każdego, kto stanął mu na drodze, strzelał do wszystkich” – powiedział rzecznik Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego w Teksasie, porucznik Chris Olivarez.

Jeden z uczniów powiedział też, że chłopak seplenił, co również sprawiło, że był celem oszczerstw i wyśmiewania.

Według Washington Post, koledzy z klasy śmieli się z niego, że jest homoseksualistą, a także wyśmiewali się ze sposobu, w jaki się ubierał.


Były kolega z klasy, który prosił o zachowanie anonimowości, powiedział CNN, że on i Ramos przez jakiś czas się trzymali razem i trochę grali na Xboksie. Zabójca był fanem strzelanek i gry Call of Duty.

Uważa się, że na swoim koncie na Instagramie Ramos udostępnił zdjęcie dwóch karabinów w stylu AR15 zaledwie trzy dni przed masakrą w szkole.

Miał też dodać przerażający opis na jego stronie TikTok: „Dzieci bójcie się w prawdziwym życiu” (ang.: Kids be scared irl').

Zobacz też:


Chociaż motyw masakry nie jest jeszcze znany, jeden z sąsiadów powiedział lokalnemu kanałowi informacyjnemu, że był świadkiem, jak Ramos, który pracował u Wendy's, kłócił się z babcią, która była „zła, że nie ukończył studiów”.

Powiedział, że babcia potem krzyczała: „Postrzelił mnie, postrzelił mnie”, następnie Ramos rozpoczął swój szaleńczy morderczy szał.

Według The Post do strzelaniny doszło dzień po ukończeniu roku przez jego kolegów z klasy.

Jego babcia podobno przeżyła, ale została ciężko ranna, donosi Reuters.

Jego współpracownicy z Wendy’s powiedzieli Daily Beast, że był agresywny i wysyłał nieodpowiednie SMS-y do pracownic. Nazwali go także „cichym” i „antyspołecznym”.

-