Wiadomości
Brytyjski rząd sięgnie głębiej do kieszeni bogatych? "Chodzi o sprawiedliwość"
Kluczem do wygrania "ekonomicznej wojny" w dłuższej perspektywie czasowej, jak nazwał sens polityki rządu, jest zdaniem wicepremiera Clegga poczucie społecznej sprawiedliwości. - Dumny jestem z niektórych rzeczy, które udało się nam osiągnąć w rządzie, ale sądzę, że w następną fazę restryktywnej polityki fiskalnej musimy wpisać sprawiedliwość - zaznaczył. - Jeśli tego nie zrobimy, to cały proces (uzdrawiania finansów państwa, redukcji długu, reformy świadczeń socjalnych) nie będzie społecznie lub politycznie akceptowany i nie utrzyma się - dodał.
Clegg podkreślił, że podatek od bogactwa jest niezbędny, "jeśli brytyjskie społeczeństwo ma być spójne". W ten sposób dał do zrozumienia, że ciężar uzdrawiania finansów publicznych nie może spadać na gorzej sytuowane materialnie warstwy społeczne i prowadzić do pogłębienia społecznych podziałów.
Tymczasem konserwatywny poseł Bernard Jenkin oskarżył Clegga o "szukanie taniego poklasku" i o promowanie "polityki klasowej zawiści". A laburzystowski rzecznik ds. finansów Chris Leslie wypomniał mu, że poparł obniżkę najwyższej stawki podatkowej dla osób zarabiających powyżej 150 tys. funtów rocznie - do 45 proc. z 50 proc.
Podatki najlepiej zarabiającego 1 proc. brytyjskiego społeczeństwa stanowią 26,6 proc. ogółu wpływów podatkowych, zaś 10 proc. najlepiej sytuowanych - 55,6 proc. ogółu przychodów fiskusa. Dotychczas w brytyjskich dyskusjach nad konsolidacją fiskalną akcentowano przede wszystkim cięcia wydatków na cele publiczne, a powstrzymywano się od dyskusji nad zwyżką podatku od przychodów indywidualnych. Według rozpowszechnionej opinii ciężar opodatkowania powinien spadać na podatki pośrednie, takie jak VAT, a nie bezpośrednie.
Sondaż ośrodka YouGov z 2010 r. wykazał, że trzy czwarte ankietowanych poparło ideę jednorazowego podatku według stawki 20 proc., nałożonego na 10 proc. najwyżej opłacanych ludzi w kraju. Najbogatsze 10 proc. gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii jest 4,3 razy bogatsze niż wynosi połączony majątek 50 proc. gospodarstw domowych stanowiących dolną warstwę społeczeństwa - wynika z danych narodowego biura statystycznego. Łączny majątek brytyjskich gospodarstw domowych oceniany jest na 10,3 bln funtów.
Źródło: wprost.pl

Lider brytyjskich Liberalnych Demokratów Nick Clegg, będących w koalicji z konserwatystami premiera Davida Camerona, w wywiadzie dla "Guardiana" zaapelował o wprowadzenie ograniczonego w czasie podatku dla bogaczy w imię społecznej sprawiedliwości. Byłby to dodatkowy podatek w stosunku do proponowanego przez liberałów od pewnego czasu podatku od dużych nieruchomości powyżej przyjętej wartości rynkowej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj poprzedni artykuł: Nie polecimy z Gdańska do Birmingham | Czytaj następny artykuł: Rośnie liczba chorób wenerycznych u starszych osób |
Gorące Tematy

Ambasada w Wielkiej Brytanii wydała ważny komunikat dotyczący polskich p…

Wielka Brytania planuje ważne zmiany dla kierowców. Rząd chce zatrzymać …

Brytyjski bank wypłaci klientom po 100 GBP. Miliony osób dostaną pieniąd…

Anglia uruchamia darmowe przejazdy autobusami dla dzieci

Wielka Brytania rozważa zamrożenie cen żywności. Rząd chce zatrzymać pod…

Ryanair uruchamia nową trasę z Wielkiej Brytanii. Loty do popularnej sto…

Inflacja w Wielkiej Brytanii nagle spadła. Brytyjczycy odczują ulgę, ale…