Wiadomości
Wielka Brytania powinna wrócić do Unii Europejskiej. Wpływowy think tank wzywa do zmiany kursu
Wielka Brytania potrzebuje członkostwa w UE, by skutecznie odpowiadać na światowe kryzysy — ocenia IPPR. Nowy raport zwiększa presję na rząd.
Wielka Brytania powinna rozpocząć przygotowania do powrotu do Unii Europejskiej — uważa Institute for Public Policy Research (IPPR), wpływowy ośrodek analityczny bliski Partii Pracy.
Jego zdaniem samo poprawianie relacji z europejskimi partnerami nie wystarczy wobec rosnących zagrożeń na świecie.
Autorzy raportu wskazują na agresywną politykę Rosji, niepewność dotyczącą Stanów Zjednoczonych oraz coraz bardziej stanowcze działania Chin.
Przekonują, że w takich warunkach Wielka Brytania skuteczniej obroni swoje interesy jako członek europejskiego bloku.
Publikacja wpisuje się w szerszą debatę o przyszłości relacji Londynu z Brukselą. Pojawiła się kilka tygodni po podobnym opracowaniu Tony Blair Institute, a także po zapowiedzi Andy’ego Burnhama, że chce przyjrzeć się wszystkim dostępnym możliwościom współpracy z UE.
„Seria pojedynczych porozumień nie wystarczy”
Harry Quilter-Pinner, dyrektor wykonawczy IPPR, przyznał, że rząd poczynił istotne postępy w naprawianiu stosunków z Europą.Zastrzegł jednak, że kolejne oddzielne umowy nie zapewnią Wielkiej Brytanii tego, co daje pełne członkostwo.
„Rząd poczynił ważne postępy w naprawianiu relacji z Europą, ale seria pojedynczych porozumień nie wystarczy. Jest jedno rozwiązanie, które jest najlepsze dla stosunków Wielkiej Brytanii z Europą — członkostwo w UE” — powiedział.
Quilter-Pinner podkreślił, że nie oznacza to wezwania do natychmiastowego rozpisania kolejnego referendum. Jego zdaniem należy jednak zacząć budować poparcie dla takiego kierunku zarówno w kraju, jak i wśród europejskich partnerów.
„Nie oznacza to ogłoszenia kolejnego referendum już jutro. Oznacza jednak rozpoczęcie pracy, która pozwoli zmierzać do tego celu, oraz budowanie poparcia politycznego w kraju i w Europie” — zaznaczył.
Rosja, Chiny i niepewność w relacjach z USA
IPPR kwestionuje dotychczasowe podejście zakładające zacieśnianie współpracy z Unią bez rozważania powrotu do jednolitego rynku lub samej wspólnoty. Według autorów raportu taka polityka stawia Wielką Brytanię w niekorzystnej sytuacji w okresie głębokich zmian międzynarodowych.Rosyjski ekspansjonizm, malejąca przewidywalność Stanów Zjednoczonych jako partnera oraz rosnąca stanowczość Pekinu mają przemawiać za ściślejszym związaniem się z innymi państwami europejskimi. Ośrodek przekonuje, że samodzielne działanie ogranicza brytyjskie możliwości reagowania na kryzysy.
„Suwerenność bez możliwości działania nie jest autonomią; lawirowanie między większymi mocarstwami jest w najlepszym razie strategią przetrwania, a nie sukcesu” — napisano w raporcie.
Autorzy argumentują również, że od wyjścia Wielkiej Brytanii z UE w 2020 roku zmieniło się tak wiele, iż ewentualne członkostwo należałoby rozpatrywać w nowych warunkach. W ich ocenie nie byłby to prosty powrót do dawnego układu, lecz przystąpienie do Unii, która sama przeszła istotne zmiany.
Zobacz też:
Sondaż: 52 proc. za powrotem, 29 proc. przeciw
Raport przywołuje nowe badanie opinii publicznej, w którym 52 proc. respondentów poparło ponowne wejście Wielkiej Brytanii do Unii Europejskiej. Przeciwnego zdania było 29 proc. badanych.Ciekawie wypada zestawienie argumentów przemawiających do wyborców. Szczególnie atrakcyjna okazała się perspektywa krótszych kolejek podczas kontroli paszportowej, która wyprzedziła zarówno korzyści gospodarcze, jak i możliwość zamieszkania oraz podjęcia pracy w państwach UE.
Badanie pokazało jednak, że poparcie jest podatne na sposób prowadzenia debaty o migracji. Po przedstawieniu respondentom komunikatu, że ponowne członkostwo „otworzy szeroko drzwi” większej liczbie migrantów, odsetek zwolenników spadł z 52 do 47 proc.
Taki przekaz skuteczniej zniechęcał badanych niż samo odwołanie do „swobody przepływu osób”. To drugie sformułowanie nie zmieniło stanowiska wielu uczestników sondażu.
Debata o UE nabiera znaczenia w Partii Pracy
Kolejne raporty pojawiają się po tym, jak Andy Burnham zapowiedział podczas konferencji Partii Pracy przegląd wszystkich dostępnych opcji dotyczących relacji Wielkiej Brytanii z Unią. Zwiększa to presję na ponowne przeanalizowanie kierunku brytyjskiej polityki europejskiej.Burnham mówił wcześniej w rozmowie z „The Guardian”, że chciałby doczekać powrotu kraju do wspólnoty. Sama zapowiedź przeglądu nie przesądza jednak jego wyniku ani wyboru konkretnego modelu przyszłych relacji.
W rządzie są zwolennicy ponownego członkostwa, ale towarzyszą temu obawy o polityczne konsekwencje otwarcia takiej debaty. Część osób obawia się, że temat powrotu do UE zwiększy poparcie dla Nigela Farage’a i jego partii Reform UK.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj następny artykuł: Gadżet z Lidla pozwala zaoszczędzić do 240 GBP rocznie na energii. Wielka Brytania rozważa zmianę przepisów |
Gorące Tematy

Wielka Brytania: rząd rozważa abonament TV dla osób oglądających tylko N…

Funt szterling zyskuje wobec euro i dolara. Lepsze dane z Wielkiej Bryta…

Wielka Brytania: DWP wypłaciło 170 mln funtów zmarłym emerytom

Trzy miejsca w West Midlands wśród 50 najbezpieczniejszych w Anglii

Wielka Brytania: Duży bank wydaje pilne ostrzeżenie dla klientów. Mogą s…

Kwota wolna od podatku do 18 tys. funtów w Wielkiej Brytanii. Nowa petyc…

Tesla pokazała latający samochód. Roadster z technologią SpaceX wykonał …


