Zaloguj się Załóż konto

Ryanair wydaje pilne ostrzeżenie dla podróżnych z Wielkiej Brytanii. Chaos na 7 lotniskach w Europie

Ryanair wydaje pilne ostrzeżenie dla podróżnych z Wielkiej Brytanii. Chaos na 7 lotniskach w Europie

Ryanair wskazał 7 lotnisk, a Dover ostrzega przed kolejkami. W tle są inwestycje za £40 mln i £10,5 mln wsparcia.

Ryanair wydał ostrzeżenie dla pasażerów przed jednym z najbardziej ruchliwych okresów wakacyjnych w roku.

Linie wskazują, że nowy system kontroli granicznej Entry/Exit System, czyli EES, powoduje już poważne problemy na części europejskich lotnisk.

Sprawa jest szczególnie ważna dla osób podróżujących z Wielkiej Brytanii do krajów strefy Schengen i z powrotem. Szkoły wkrótce rozpoczną wakacje, a miliony rodzin planują wyjazdy po Europie.

Przewoźnik twierdzi, że obecna infrastruktura nie jest gotowa na tak duży ruch. Pasażerowie mają liczyć się z dłuższymi kolejkami przy kontroli paszportowej, zwłaszcza przy podróżach do kierunków poza strefą Schengen.

Ryanair radzi, by przyjeżdżać na lotnisko wcześniej niż zwykle. Linie ostrzegają, że opóźnienia przy kontroli mogą doprowadzić nawet do spóźnienia się na lot.

Te lotniska mają największy problem z nowym systemem kontroli

Według Ryanaira szczególnie trudna sytuacja dotyczy siedmiu lotnisk w Europie.

Przewoźnik twierdzi, że to właśnie tam nowy system EES najmocniej odbija się na pasażerach.
  • Tenerife South.
  • Palma.
  • Alicante.
  • Malaga.
  • Milan Bergamo.
  • Kraków.
  • Paris Beauvais.
Linie zwracają uwagę, że kontrole mogą obejmować skanowanie paszportu, pobranie odcisków palców oraz wykonanie zdjęcia twarzy. Problemem mają być niewystarczająca liczba pracowników, kiosków i gotowych rozwiązań technicznych.

Ryanair uważa, że przy spodziewanym letnim natężeniu ruchu obecny system nie poradzi sobie z obsługą pasażerów. Przewoźnik ponownie wezwał europejskie rządy do przesunięcia pełnego wdrażania EES na wrzesień, czyli już po najgorętszym okresie wakacyjnych podróży.


Ryanair: pasażerowie nie powinni być królikami doświadczalnymi

Neal McMahon, Chief Operations Officer Ryanaira, ostro skrytykował gotowość systemu na szczyt sezonu. W jego ocenie ryzyko długich kolejek i opóźnień jest zbyt duże, zwłaszcza dla rodzin podróżujących z dziećmi.

„Gdy szkoły kończą zajęcia, a Europa wchodzi w najbardziej ruchliwy okres podróży w roku, jasne jest, że EES nadal nie jest gotowy na letnie natężenie ruchu. Pasażerowie i rodziny nie powinni być wykorzystywani jako króliki doświadczalne dla niedopracowanego systemu kontroli paszportowej, który tego lata grozi długimi kolejkami, spóźnionymi lotami i niepotrzebnym stresem na lotniskach”.

McMahon dodał, że rozwiązanie jest proste: przesunąć wdrożenie na wrzesień, podobnie jak zrobiły to niektóre kraje UE, w tym Grecja.

„Ryanair ponownie wzywa europejskie rządy do opóźnienia wdrożenia, aby chronić pasażerów, rodziny i działanie lotnisk w czasie wakacyjnego szczytu, zamiast zmuszać urlopowiczów do znoszenia niepotrzebnego chaosu przy kontroli paszportowej”.


Co oznacza EES dla podróżnych z Wielkiej Brytanii

Entry/Exit System został w pełni wdrożony w kwietniu. Obejmuje osoby z państw trzecich, takich jak Wielka Brytania, które wjeżdżają do strefy Schengen.

System zakłada rejestrowanie odcisków palców oraz wykonywanie zdjęcia osoby przekraczającej granicę. Strefa Schengen obejmuje 29 państw europejskich, głównie należących do Unii Europejskiej.

Dla większości podróżnych z Wielkiej Brytanii procedura odbywa się na zagranicznych lotniskach. Są jednak miejsca, gdzie kontrole wykonywane są jeszcze przed wyjazdem z kraju.

Dotyczy to między innymi Port of Dover, terminalu Eurotunnel w Folkestone oraz stacji London St Pancras, skąd odjeżdżają pociągi Eurostar.

Zobacz też:


Dover ostrzega przed korkami, które mogą wylać się poza port

Problemy nie dotyczą wyłącznie lotnisk. Szef Port of Dover, Doug Bannister, ostrzegł, że bez większej elastyczności w działaniu EES port będzie mierzył się latem z „powtarzającymi się epizodami poważnego zatłoczenia”.

Według Bannistera kolejki samochodów mogą „wylewać się z portu na publiczne drogi na wiele mil”, jeśli nic się nie zmieni. Dodał też, że „lokalny wpływ może być dramatyczny”.

Port of Dover ogłosił „critical incident” podczas majowego half-termu, gdy czas oczekiwania sięgnął czterech i pół godziny. Bannister zwrócił uwagę, że stało się to w dniu, w którym przez port przejeżdżało około 8 500 pojazdów turystycznych.

W nadchodzących tygodniach dzienny ruch ma przekraczać 12 000 pojazdów. To oznacza znacznie większą presję na miejsce, które już podczas wcześniejszego szczytu miało poważne problemy.


Port wydał £40 mln, ale technologia nie działa tak, jak powinna

Doug Bannister napisał w liście do Commons’ Business and Trade Committee, że port intensywnie przygotowywał się do EES. Jednym z najważniejszych elementów tych przygotowań była inwestycja w wysokości £40 mln.

Pieniądze przeznaczono na specjalnie zbudowany obiekt, który miał umożliwić przetwarzanie pasażerów poza główną częścią portu i ograniczyć zakłócenia. Problem polega na tym, że obiekt nie jest wykorzystywany zgodnie z pierwotnym planem.

Powodem ma być „nieoperacyjność technologii kiosków EES”, która według Bannistera jest „całkowicie poza kontrolą portu”. To istotny szczegół, bo pokazuje, że nawet duże inwestycje infrastrukturalne nie rozwiązują problemu, jeśli sam system techniczny nie działa wystarczająco sprawnie.

Sprawa trafiła do Westminsteru

W Izbie Gmin temat poruszył poseł Partii Pracy Liam Byrne, przewodniczący Business and Trade Committee. Powiedział, że „modelowanie zostało wykonane” i „wiemy, jaki chaos nastąpi”, pytając ministra biznesu Petera Kyle’a, co zrobi, aby „uniknąć tego zagrożenia”.

Peter Kyle odpowiedział, że Department for Transport jest zaangażowany w sprawę. Podkreślił też, że relacje z Unią Europejską są „funkcjonalne” i „produktywne”, a rząd pracuje z partnerami nad tym, aby najgorszy scenariusz się nie ziścił.

Rzecznik rządu zaznaczył, że choć EES jest systemem unijnym, władze zdają sobie sprawę, że to znacząca zmiana dla brytyjskich podróżnych.

„Naszym priorytetem jest minimalizowanie zakłóceń dla podróżnych, przewoźników i firm, szczególnie na naszych najbardziej ruchliwych przejściach granicznych. Dlatego wzmocniliśmy infrastrukturę kwotą £10,5 mln rządowego finansowania, aby ograniczyć zakłócenia do minimum w Port of Dover, Eurotunnel i Eurostar. Nadal ściśle współpracujemy z władzami francuskimi”.

Pasażerowie powinni przygotować się na dłuższą kontrolę

Najważniejsza rada Ryanaira dla podróżnych jest prosta: nie zostawiać przyjazdu na lotnisko na ostatnią chwilę. Przewoźnik szczególnie zwraca uwagę na osoby lecące do miejsc, gdzie kontrola paszportowa może być bardziej czasochłonna niż wcześniej.

Dłuższe kolejki mogą pojawić się tam, gdzie pasażerowie muszą przejść procedury związane z EES, a lotnisko nie ma wystarczającej liczby stanowisk, kiosków lub pracowników. Przy rodzinnych wyjazdach wakacyjnych nawet kilkadziesiąt dodatkowych minut może mieć znaczenie.

Największy niepokój budzi moment startu letnich wyjazdów szkolnych. To właśnie wtedy na lotniskach, w Dover, przy Eurotunnelu i na St Pancras liczba podróżnych może gwałtownie wzrosnąć.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj następny artykuł:
Wielka Brytania znów czeka na upały. Temperatury mogą przekroczyć 33°C