Zaloguj się Załóż konto

Obywatele UE dostają zasiłki i darmowe zakwaterowanie w Wielkiej Brytanii. Polacy w czołówce

Obywatele UE dostają zasiłki i darmowe zakwaterowanie w Wielkiej Brytanii. Polacy w czołówce

Nawet obywatele krajów uznawanych za całkowicie bezpieczne otrzymują w Wielkiej Brytanii zakwaterowanie i wsparcie finansowe po złożeniu wniosku o azyl.

W Wielkiej Brytanii narasta dyskusja dotycząca systemu azylowego po ujawnieniu danych pokazujących, że z państwowych świadczeń korzystają również obywatele krajów Unii Europejskiej oraz innych rozwiniętych państw uznawanych za bezpieczne.

Chociaż zdecydowana większość takich wniosków kończy się odmową, osoby ubiegające się o azyl mogą przez wiele miesięcy otrzymywać zakwaterowanie oraz wsparcie finansowe finansowane z pieniędzy podatników - podaje The Telegraph.

Sprawa wywołała ostrą reakcję polityków opozycji, którzy domagają się zaostrzenia przepisów.

Rząd podkreśla jednak, że obowiązujące prawo międzynarodowe nakazuje rozpatrywanie każdego wniosku indywidualnie.

Setki obywateli Unii Europejskiej korzystały z państwowego wsparcia

Dane brytyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (Home Office – brytyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych) pokazują, że pod koniec marca 2026 roku blisko 150 obywateli państw Unii Europejskiej przebywało w finansowanych przez państwo ośrodkach dla osób ubiegających się o azyl, w tym również w hotelach.

Wśród nich znaleźli się obywatele Polski, Francji, Portugalii, Hiszpanii, Szwecji i Włoch. Jednocześnie z państwowego zakwaterowania korzystało także 75 obywateli Stanów Zjednoczonych oraz około 20 osób z Kanady, Australii, Nowej Zelandii, Norwegii, Szwajcarii, Japonii i innych rozwiniętych państw.

Każda z tych osób mogła otrzymywać również tygodniowe wsparcie w wysokości £49,18 przeznaczone na zakup żywności, odzieży oraz środków higienicznych.


Większość wniosków jest odrzucana

Według Home Office jedynie 3 proc. wniosków azylowych składanych przez obywateli państw Unii Europejskiej, USA oraz innych bezpiecznych krajów zakończyło się przyznaniem ochrony w ubiegłym roku.

Mimo tak niskiej skuteczności brytyjskie przepisy zobowiązują obecnie władze do zapewnienia zakwaterowania i podstawowego utrzymania osobom, które wykażą, że nie mają środków do życia. Rząd Partii Pracy zapowiedział jednak zmianę prawa, która ma sprawić, że przyznawanie takiego wsparcia stanie się decyzją uznaniową, a nie obowiązkową.

Niektórzy wykorzystują procedurę, by opóźnić deportację

Wśród opisanych przypadków znalazł się Litwin Sami Tumarevic, który przyjechał do Wielkiej Brytanii w 2004 roku. Po odbyciu sześcioletniej kary więzienia za napad z bronią miał zostać deportowany, jednak złożył wniosek o azyl.

Twierdził, że po powrocie do Litwy jego życie będzie zagrożone z powodu „pochodzenia etnicznego i genetycznego”, a także że będzie prześladowany przez policję. Brytyjskie władze uznały, że nie spełnia on wyjątkowych kryteriów wymaganych do przyznania azylu i odrzuciły jego wniosek. Mężczyzna zdołał jednak opóźnić deportację poprzez kolejne postępowanie sądowe.

Amerykanin przez wiele miesięcy korzystał z pomocy państwa

Wśród osób korzystających z państwowego wsparcia znalazł się również 27-letni Olabode Shoniregun z Las Vegas. Twierdził, że w Stanach Zjednoczonych był prześladowany z powodu koloru skóry, wyznania judaizmu oraz przynależności do Kościoła Mormonów.

Podczas rozpatrywania jego sprawy mieszkał w hotelach przeznaczonych dla migrantów. Jego wniosek został odrzucony latem ubiegłego roku, jednak według „The Telegraph” do tego czasu otrzymał świadczenia oraz zakwaterowanie o wartości sięgającej wielu tysięcy funtów i nadal nie został wydalony z Wielkiej Brytanii.

Najwięcej wniosków złożyli obywatele USA i Polski

Statystyki Home Office pokazują, że w ubiegłym roku najwięcej wniosków o azyl spośród obywateli państw uznawanych za bezpieczne złożyli Amerykanie – było ich 156.

Na kolejnych miejscach znaleźli się obywatele:
  • Polski – 88,
  • Rumunii – 68,
  • Węgier – 41,
  • Litwy – 26,
  • Włoch – 24,
  • Portugalii – 24,
  • Hiszpanii – 23,
  • Czech – 21,
  • Słowacji – 21.
Odnotowano również wnioski od obywateli Kanady, Francji, Grecji, Holandii, Szwecji, Niemiec, Australii i Nowej Zelandii.

Zobacz też:


Powroty do krajów pochodzenia często trwają bardzo długo

Dane Home Office pokazują również, że nawet po odrzuceniu wniosku o azyl powrót do kraju pochodzenia nie następuje od razu. Roczne wskaźniki skutecznych powrotów różnią się w zależności od państwa – od około 25 proc. w przypadku obywateli Francji i Nowej Zelandii do 81 proc. dla obywateli Szwecji i Rumunii.

Oznacza to, że część osób przez dłuższy czas pozostaje w Wielkiej Brytanii i nadal korzysta z finansowanego przez państwo wsparcia, zanim ich sprawa zostanie ostatecznie zakończona.

Politycy spierają się o przyszłość systemu

Neil O'Brien, odpowiedzialny w gabinecie cieni Partii Konserwatywnej za politykę odnowy i rozwoju, stwierdził, że wielu Brytyjczyków byłoby zaskoczonych faktem, iż państwo w ogóle rozpatruje wnioski azylowe składane przez obywateli krajów takich jak Szwecja czy Nowa Zelandia, a dodatkowo finansuje ich pobyt.

Z kolei Chris Philp, minister spraw wewnętrznych w gabinecie cieni konserwatystów, nazwał obecną sytuację „haniebnym marnowaniem pieniędzy podatników” i przekonywał, że wnioski składane przez obywateli państw uznawanych za bezpieczne powinny być odrzucane natychmiast, bez finansowania ich pobytu.

Brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podkreśla natomiast, że każdy wniosek o azyl musi zostać oceniony indywidualnie zgodnie z międzynarodowymi konwencjami. Resort przypomina również, że liczba osób mieszkających w hotelach dla azylantów spadła w ciągu ostatniego roku o 35 proc., a całkowite koszty systemu wsparcia zmniejszyły się o 15 proc., co pozwoliło ograniczyć wydatki o blisko 1 mld funtów.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Anglia wprowadza nowe pojemniki na odpady. Miliony gospodarstw domowych czekają zmiany
 Czytaj następny artykuł:
Kolejne polskie lotnisko zniosło limit płynów. Skorzystają także podróżni z Wielkiej Brytanii