Zaloguj się Załóż konto

Brytyjski Supermarket wprowadza duże zmiany. Nowe oznaczenia na setkach produktów

Brytyjski Supermarket wprowadza duże zmiany. Nowe oznaczenia na setkach produktów

Sieć supermarketów Sainsbury’s rozpoczęła w czerwcu wprowadzanie nowych oznaczeń na ponad 500 produktach. Zmiany mają pomóc klientom w codziennych zakupach.

Sainsbury’s ogłosił rozpoczęcie nowej inicjatywy, która ma zachęcić mieszkańców Wielkiej Brytanii do zdrowszego odżywiania.

Choć na pierwszy rzut oka zmiana może wydawać się niewielka, dotyczy produktów kupowanych każdego dnia przez miliony klientów.

Decyzja sieci jest odpowiedzią na niepokojące dane dotyczące nawyków żywieniowych Brytyjczyków.

Badania pokazują, że większość mieszkańców kraju spożywa zbyt mało błonnika, a wiele osób nie potrafi nawet wskazać podstawowych produktów będących jego źródłem.

Od czerwca klienci odwiedzający sklepy Sainsbury’s zaczną zauważać nowe oznaczenia na półkach i opakowaniach. Sieć liczy, że dzięki temu zdrowe wybory staną się prostsze i bardziej intuicyjne.

Nowe oznaczenia pojawią się na ponad 500 produktach

Sainsbury’s wprowadza oznaczenie „Full on Fibre”, które będzie widoczne na ponad 500 produktach dostępnych w sklepach. Celem jest ułatwienie klientom identyfikowania produktów bogatych w błonnik bez konieczności szczegółowego analizowania etykiet.

Nowe oznaczenia obejmą zarówno produkty świeże, jak i artykuły spożywcze codziennego użytku. Wśród nich znajdą się między innymi owies, fasola, brokuły oraz inne produkty uznawane za dobre źródła błonnika.

Ponad 100 produktów objętych programem znajduje się jednocześnie w ofertach Aldi Price Match lub Nectar Prices, co ma dodatkowo zwiększyć ich dostępność dla klientów.

Większość Brytyjczyków spożywa za mało błonnika

Według danych National Diet and Nutrition Survey jedynie 4 proc. mieszkańców Wielkiej Brytanii spożywa zalecaną ilość błonnika.

Przeciętny dorosły Brytyjczyk przyjmuje około 19 gramów błonnika dziennie. To znacznie mniej niż rekomendowane przez brytyjski rząd 30 gramów na dobę.

Badania przeprowadzone dla Sainsbury’s pokazują również, że mimo deklarowanej wiedzy na temat błonnika wiele osób nie rozpoznaje jego podstawowych źródeł. Tylko 52 proc. respondentów wskazało owoce jako produkty zawierające błonnik, a 58 proc. wymieniło rośliny strączkowe.


Sainsbury’s chce zmienić nawyki żywieniowe do 2030 roku

Sieć zapowiedziała ambitny plan zwiększenia spożycia błonnika oraz owoców i warzyw w Wielkiej Brytanii do 2030 roku. W ramach programu do diety mieszkańców mają trafić tysiące dodatkowych ton błonnika oraz miliony dodatkowych porcji owoców i warzyw.

Dyrektor generalny Sainsbury’s Simon Roberts podkreślił, że zdrowe odżywianie nie powinno być skomplikowane.

Jak powiedział: „Wiemy, że wiele osób chce zdrowo się odżywiać, ale ograniczone budżety, szybkie tempo życia i sprzeczne porady sprawiają, że staje się to przytłaczające. Chcemy to zmienić”.

Dodał również, że celem firmy jest uproszczenie codziennych wyborów żywieniowych, tak aby zdrowa żywność była łatwo dostępna dla każdego.


Promocje na owoce i warzywa mają zachęcić klientów

Równocześnie z wprowadzeniem nowych oznaczeń Sainsbury’s przygotował promocje na produkty bogate w błonnik. Wśród nich znalazły się między innymi czereśnie, jeżyny, pomarańcze, fasolka szparagowa oraz wybrane produkty piekarnicze i mrożone warzywa.

Zobacz też:


Do 23 czerwca klienci mogą kupić czereśnie marki własnej Sainsbury’s za połowę regularnej ceny. Dodatkowo sieć oferuje zniżki na fasolkę szparagową oraz pomarańcze w ramach programu Nectar Prices.

Inicjatywa jest częścią szerszej strategii promowania zdrowszego stylu życia i zwiększenia sprzedaży owoców, warzyw oraz roślin strączkowych w Wielkiej Brytanii.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Monety o nominale 50 pensów warte nawet 900 funtów. Sprawdź, czy masz je w portfelu
 Czytaj następny artykuł:
Wielka Brytania wprowadza duże zmiany w benefitach. Tysiące osób odczują skutki