Zaloguj się Załóż konto

Niepokojące prognozy dla Wielkiej Brytanii. Liczby mogą zaskoczyć

Niepokojące prognozy dla Wielkiej Brytanii. Liczby mogą zaskoczyć

W Wielkiej Brytanii rosną obawy o rynek pracy. Nowe prognozy mówią o ponad 2,1 mln bezrobotnych i gospodarce bliskiej recesji.

Sytuacja na brytyjskim rynku pracy może w najbliższych miesiącach wyraźnie się pogorszyć.

Według nowych prognoz bezrobocie w Wielkiej Brytanii ma wzrosnąć do poziomu nienotowanego od 2014 roku, a liczba osób pozostających bez pracy może po raz pierwszy od ponad dekady przekroczyć 2 miliony.

To efekt coraz większej presji na gospodarkę, która już wcześniej była osłabiona, a teraz dodatkowo odczuwa skutki wojny z Iranem - podaje The Telegraph.

Ekonomiści ostrzegają, że drożejąca energia, zakłócenia w łańcuchach dostaw i słabszy popyt mogą uderzyć zarówno w firmy, jak i w domowe budżety.

W ocenie analityków konsekwencje będą odczuwalne nie tylko w danych makroekonomicznych, ale też w codziennym życiu milionów mieszkańców kraju.

Bezrobocie ma wzrosnąć do poziomu niewidzianego od 2014 roku

Ekonomiści z Item Club przewidują, że stopa bezrobocia wzrośnie z 5,2 proc. przed wybuchem konfliktu do 5,8 proc. w przyszłym roku.

Taki poziom oznaczałby najsłabszą sytuację na rynku pracy od ponad dekady.


Z przedstawionych szacunków wynika, że liczba osób poszukujących pracy zwiększy się z obecnych 1,87 miliona do ponad 2,1 miliona. Oznaczałoby to skok o niemal 250 tysięcy osób.

Matt Swannell, główny doradca ekonomiczny Item Club, ocenił, że „niedawny skok cen energii i zakłócenia w łańcuchach dostaw będą największym wstrząsem dla rynku pracy od czasu pandemii”. Dodał też, że firmy mierzące się z wyższymi kosztami i słabym popytem będą ograniczać zatrudnienie, co doprowadzi do wzrostu liczby bezrobotnych o prawie ćwierć miliona.

Gospodarka Wielkiej Brytanii balansuje na granicy recesji

Prognozy Item Club wskazują, że wzrost gospodarczy w drugim i trzecim kwartale 2026 roku praktycznie zatrzyma się. Według analityków wojna z Iranem podnosi koszty energii na tyle mocno, że Wielka Brytania znalazła się w szczególnie trudnym położeniu.

Matt Swannell powiedział, że „gwałtownie rosnące koszty energii i zakłócenia w łańcuchach dostaw popchną Wielką Brytanię na skraj technicznej recesji w połowie tego roku”. Zaznaczył również, że siła nabywcza konsumentów będzie słabnąć, a droższe finansowanie i bardziej niepewne otoczenie gospodarcze ostudzą plany inwestycyjne firm.


To ważny sygnał również dlatego, że prognozy Item Club są uważnie śledzone przez rząd. Instytucja korzysta z tego samego modelu ekonomicznego co brytyjski skarb państwa, dlatego przewidywania tego ośrodka są traktowane jako szczególnie istotne.

Rachel Reeves zwołuje szefów największych banków

W obliczu pogarszających się prognoz kanclerz skarbu Rachel Reeves ma spotkać się w środę z szefami największych banków działających w Wielkiej Brytanii. W rozmowach mają uczestniczyć przedstawiciele Barclays, Lloyds, NatWest, HSBC i Santander.

Tematem spotkania ma być gospodarczy wstrząs wywołany wojną oraz wpływ obecnej sytuacji na finanse gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Sam fakt zwołania takiego spotkania pokazuje skalę obaw o kondycję brytyjskiej gospodarki.


Dla Reeves jest to szczególnie trudny moment, ponieważ jeszcze niedawno oficjalne dane dawały nieco bardziej optymistyczny obraz. Produkt krajowy brutto wzrósł o 0,5 proc. w ciągu trzech miesięcy do lutego, co okazało się wynikiem lepszym od oczekiwań i sugerowało, że przed wybuchem wojny gospodarka miała nieco stabilniejsze fundamenty.

Nastroje konsumentów wyraźnie się pogarszają

Niepokojące sygnały płyną także z badań dotyczących nastrojów społecznych. Osobny sondaż Deloitte wykazał, że zaufanie konsumentów załamało się szybciej niż w jakimkolwiek momencie od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.

Z badania wynika, że rodziny coraz gorzej oceniają swoją sytuację pod względem dochodu do dyspozycji, bezpieczeństwa zatrudnienia, perspektyw zawodowych oraz edukacji i dobrostanu dzieci. To pokazuje, że obawy nie ograniczają się już wyłącznie do cen czy rachunków, ale obejmują też długoterminowe poczucie stabilności.

Céline Fenech z Deloitte podkreśliła, że „wpływ ostatnich wydarzeń geopolitycznych na ceny energii prawdopodobnie będzie odczuwany przez konsumentów jako kolejny cios”. Dodała, że wiele gospodarstw domowych już na początku roku znalazło się pod presją z powodu wolniejszego wzrostu płac i słabnącego rynku pracy.

Rodziny ograniczają wydatki, bo priorytetem stają się rachunki i podstawowe potrzeby

W takich warunkach gospodarstwa domowe zaczynają rezygnować z wydatków uznawanych za niekonieczne. Coraz większa część budżetów ma być przeznaczana na podstawowe potrzeby, podczas gdy wydatki uznaniowe schodzą na dalszy plan.

Item Club przewiduje, że poziom życia w Wielkiej Brytanii spadnie w tym roku o 0,3 proc., ponieważ inflacja będzie rosła szybciej niż płace. To oznacza realne pogorszenie sytuacji finansowej wielu rodzin, nawet jeśli nominalne zarobki nie będą spadać.

Taki scenariusz może dodatkowo osłabić gospodarkę, bo mniejsza konsumpcja zwykle przekłada się na słabsze wyniki firm. A to z kolei może prowadzić do kolejnych cięć kosztów i nowych redukcji zatrudnienia.

Firmy ostrzegają przed coraz większą presją na wyniki

Kolejne ostrzeżenia napływają również ze świata biznesu. EY poinformował o wzroście liczby ostrzeżeń dotyczących zysków w marcu.

Jo Robinson, partnerka EY-Parthenon, wskazała, że wojna „nałoży się na istniejące wyzwania biznesowe i wzmocni presję na wyniki części firm”. To ważne, bo sugeruje, że problemy przedsiębiorstw nie wynikają wyłącznie z jednego wydarzenia, ale z nawarstwienia kilku trudnych czynników jednocześnie.

Przedsiębiorcy już wcześniej zmagali się z kosztami finansowania, niepewnością i słabszym popytem. Dodatkowy wzrost cen energii oraz zaburzenia w handlu i logistyce mogą sprawić, że część z nich będzie musiała jeszcze ostrożniej planować wydatki, inwestycje i zatrudnienie.

Spór polityczny wokół skutków wojny i przyszłości brytyjskiej gospodarki

Rachel Reeves w ostatnich tygodniach ostro krytykowała działania Donalda Trumpa wobec Iranu. Określiła tę wojnę jako „głupotę” i „błąd”, dając do zrozumienia, że konflikt przynosi poważne konsekwencje także dla państw, które nie są jego bezpośrednią stroną.

Z kolei premier Sir Keir Starmer przekonywał, że działania USA pokazały, iż Wielka Brytania musi budować „bliższe relacje gospodarcze z europejskimi sojusznikami”. Wypowiedź ta wpisuje się w coraz szerszą debatę o tym, jak kraj powinien reagować na globalne wstrząsy i z kim wzmacniać współpracę gospodarczą.

Rząd stara się jednocześnie podkreślać, że posiada plan działania. Rzecznik brytyjskiego skarbu zaznaczył, że najnowsze dane o wzroście gospodarczym pokazują, iż rząd realizuje właściwą strategię budowy silniejszej i bardziej odpornej gospodarki.

W tym samym komentarzu przyznał jednak, że wojna w Iranie nie była dziełem brytyjskich władz, ale nakłada realne koszty na gospodarkę Wielkiej Brytanii. Jak zaznaczono, właśnie dlatego rząd ma podejmować „właściwe, sprawiedliwe i konieczne działania”, by chronić rodziny i firmy.

Wzrost gospodarczy będzie wyraźnie słabszy niż wcześniej

Item Club przewiduje, że w całym 2026 roku brytyjski PKB wzrośnie jedynie o 0,7 proc. To wynik o połowę słabszy niż tempo zanotowane rok wcześniej.

Choć formalnie nadal oznacza to wzrost, skala spowolnienia pokazuje, jak kruche stały się perspektywy gospodarcze kraju. W praktyce niewielka zmiana w kolejnych miesiącach może zdecydować o tym, czy Wielka Brytania uniknie technicznej recesji, czy jednak wpadnie w okres spadku aktywności gospodarczej.

Najbardziej dotkliwe mogą okazać się nie same wskaźniki, lecz ich przełożenie na codzienne życie. Rosnące rachunki, słabszy rynek pracy, większa ostrożność firm i pogarszające się nastroje konsumenckie tworzą mieszankę, która może zdominować debatę gospodarczą w Wielkiej Brytanii w drugiej połowie 2026 roku.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Niepokojące prognozy dla Wielkiej Brytanii. Liczby mogą zaskoczyć
 Czytaj następny artykuł:
UE wprowadza ogromne zmiany w podróżach ze zwierzętami z Wielkiej Brytanii