Wiadomości
„Koszmar” na lotniskach w UE. Pasażerowie wydali nawet 1800 GBP by wrócić do Wielkiej Brytanii
Nowy system kontroli granicznej w UE wywołał chaos na lotniskach. Niektórzy pasażerowie wydali nawet 1800 GBP, by wrócić do Wielkiej Brytanii.
Wprowadzenie nowych zasad przekraczania granic w Unii Europejskiej zaczęło przynosić pierwsze poważne konsekwencje dla podróżnych z Wielkiej Brytanii.
Choć zmiany zapowiadano od dawna, ich pełne wdrożenie zbiegło się z dużym ruchem pasażerskim i szybko ujawniło problemy organizacyjne.
Najbardziej odczuli je pasażerowie wracający z Włoch, którzy utknęli w wielogodzinnych kolejkach do kontroli granicznej.
Relacje podróżnych wskazują na ogromny chaos, brak informacji i sytuacje, które wielu z nich określa jako skrajnie stresujące.
W niektórych przypadkach kończyło się to utratą lotu i koniecznością poniesienia wysokich kosztów powrotu do domu.
Linie lotnicze oraz organizacje branżowe nie ukrywają, że początki działania nowego systemu są wyjątkowo trudne - podaje BBC.
Ponad 100 osób nie zdążyło na lot przez długie kolejki
Do jednej z najbardziej problematycznych sytuacji doszło w niedzielę na lotnisku Mediolan-Linate. Ponad 100 pasażerów nie zdążyło na lot EasyJet do Manchesteru, ponieważ utknęli w kolejce do kontroli paszportowej.Podróżni relacjonują, że oczekiwanie trwało godzinami. W tym czasie dochodziło do omdleń i przypadków złego samopoczucia, a napięcie wśród pasażerów rosło z każdą minutą.
Jedna z pasażerek, Carol Boon, opisała sytuację jako „zwyczajnie okropną”. Jak dodała, na lotnisku panował „bardzo stresujący” chaos, w którym ludzie kłócili się, a niektórzy mdleli i wymiotowali.
Nowe kontrole biometryczne wydłużają odprawę
Problemy mają bezpośredni związek z uruchomieniem Systemu Wjazdu/Wyjazdu UE (EES), który został w pełni wdrożony 10 kwietnia 2026 roku. System obejmuje obywateli państw spoza Unii Europejskiej, w tym Brytyjczyków.Każda osoba przekraczająca granicę musi teraz przejść dodatkowe procedury:
- skan twarzy,
- pobranie odcisków palców,
- rejestrację danych w systemie.
Według organizacji ACI Europe oraz Airlines for Europe (A4E), czas oczekiwania na kontrolę graniczną w godzinach szczytu wynosił od dwóch do trzech godzin.
Pasażerowie wydali tysiące funtów na powrót
Dla wielu osób opóźnienia oznaczały poważne konsekwencje finansowe. Max Hume z Leeds powiedział, że musiał wydać ponad £1800, by wrócić do Wielkiej Brytanii przez Luksemburg.„To było po prostu chaos” – relacjonował w rozmowie z BBC.
Inni pasażerowie również byli zmuszeni do rezerwowania nowych lotów i dodatkowych noclegów. Adam Hoijard wraz z rodziną zapłacił około £1000 za bilety na kolejny lot do Londynu Gatwick.
W jego przypadku sytuacja odbiła się także na dziecku. Jak opowiadał, jego pięcioletni syn po całym zdarzeniu „leżał w łóżku i płakał”.
EasyJet odpowiada, ale wskazuje na służby graniczne
Linie EasyJet przeprosiły pasażerów, podkreślając jednak, że sytuacja była „poza ich kontrolą”. Przewoźnik zaznaczył, że wcześniej informował o konieczności wcześniejszego przyjazdu na lotnisko.Część pasażerów nie zgadza się z tym stanowiskiem. Carol Boon zwróciła uwagę, że nawet przyjazd pięć godzin wcześniej nie rozwiązałby problemu, ponieważ informacje o bramkach pojawiły się dopiero około 90 minut przed odlotem.
Z kolei według relacji podróżnych pomoc na miejscu była ograniczona. Niektórzy twierdzą, że po odlocie samolotu zostali pozostawieni bez wsparcia.
Branża apeluje o zmiany przed sezonem letnim
Organizacje reprezentujące lotniska i linie lotnicze ostrzegają, że podobne sytuacje mogą powtarzać się w najbliższych miesiącach. Szczególnie niepokojący jest zbliżający się sezon wakacyjny, kiedy ruch pasażerski znacząco wzrośnie.Do niedawna służby graniczne mogły całkowicie zawiesić działanie systemu EES w przypadku dużych opóźnień. Obecnie możliwe jest jedynie częściowe ograniczenie jego działania.
Przedstawiciele branży podkreślają, że konieczna jest większa elastyczność oraz lepsze przygotowanie operacyjne. Jak wskazują, sam system jest nowy i naturalne są początkowe trudności, jednak ich skala budzi poważne obawy.
Podróże do UE będą wymagały więcej czasu
Eksperci branży turystycznej nie mają wątpliwości, że podróże z Wielkiej Brytanii do Unii Europejskiej będą teraz bardziej czasochłonne. Laura Featonby z biura podróży w Manchesterze zwraca uwagę, że pasażerowie muszą przygotować się na dodatkowe procedury i dłuższe kolejki.Jak podkreśla, część problemów wynika z faktu, że wielu podróżnych nie było wcześniej zarejestrowanych w systemie, co wydłużało proces przy wyjeździe.
„To zupełnie nowy system – tuż po wprowadzeniu wystąpią problemy” – ocenia.
Wszystko wskazuje na to, że pierwsze tygodnie działania nowych kontroli będą trudne zarówno dla pasażerów, jak i służb granicznych.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Gorące Tematy

Wielka Brytania zapowiada bezpośrednie pociągi do przepięknego kraju. Po…

Wielka Brytania przygotowuje się na „mega falę upałów”. Temperatury mogą…

DWP wypłaca dodatek do 748 GBP miesięcznie, niezależnie od dochodów

Ryanair, easyJet, Jet2 i TUI wydały ważny komunikat dla podróżnych

Tragedia w Wielkiej Brytanii. Z morza wyłowiono ciała trzech kobiet, trw…

Ceny domów rosną, a czynsze wystrzeliły o 45 procent. Tak wygląda rynek …

Wielka Brytania sięga po AI do kontroli podatników. HMRC inwestuje milio…
