Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania szykuje się na falę podwyżek. Tyle więcej zapłacisz za zakupy, loty i czynsz

Wielka Brytania szykuje się na falę podwyżek. Tyle więcej zapłacisz za zakupy, loty i czynsz

Rosnące ceny paliw już uderzają w portfele, a eksperci ostrzegają: to dopiero początek podwyżek.

Wzrost cen paliw to tylko pierwszy sygnał zmian, które mogą w najbliższych miesiącach odczuć miliony mieszkańców Wielkiej Brytanii.

Trwający konflikt na Bliskim Wschodzie zaczyna wpływać na globalną gospodarkę, a jego skutki coraz wyraźniej widać także na Wyspach.

Ekonomiści ostrzegają, że inflacja w 2026 roku może sięgnąć nawet 4 proc., co oznacza wyraźne przyspieszenie wzrostu cen.

Powodem jest przede wszystkim blokowanie kluczowych szlaków transportowych przez Iran, co utrudnia dostawy surowców i podnosi koszty energii.

Drożejąca ropa naftowa – której cena przekroczyła już 100 dolarów za baryłkę – wpływa nie tylko na ceny paliw.

W ślad za nią rosną koszty transportu, produkcji i usług, co przekłada się na codzienne wydatki mieszkańców.

Eksperci wskazują, że najbardziej odczuwalne zmiany pojawią się w trzech obszarach: zakupach spożywczych, podróżach oraz rynku najmu.


Zakupy spożywcze mogą kosztować nawet o 200 funtów więcej rocznie

Jednym z pierwszych skutków kryzysu będą droższe zakupy spożywcze. Według prognoz Instytutu Dystrybucji Artykułów Spożywczych (Institute for Grocery Distribution) ceny żywności mogą wzrosnąć nawet o 8 proc., jeśli konflikt będzie się przedłużał.

To ponad dwukrotnie więcej niż obecna inflacja żywności, która wynosi około 3,6 proc.

Analitycy z firmy Worldpanel wyliczają, że każdy dodatkowy 1 proc. inflacji oznacza ponad £50 więcej rocznie dla przeciętnego gospodarstwa domowego. W praktyce może to oznaczać wzrost rachunków za zakupy nawet o około £200 rocznie.

Fraser McKevitt z Worldpanel podkreślił: „Niepokój finansowy wśród brytyjskich konsumentów był już wysoki przed rozpoczęciem konfliktu. Wzrost cen żywności i paliw tylko pogłębia to poczucie niepewności”.

Rolnicy ostrzegają również, że już w ciągu najbliższych sześciu tygodni mogą wzrosnąć ceny świeżych produktów, takich jak ogórki, pomidory czy papryka. Powodem są rosnące koszty paliwa i nawozów.

 

Bilety lotnicze w górę, a część połączeń może zniknąć

Droższe paliwo lotnicze zaczyna uderzać w branżę turystyczną. Linie lotnicze już zapowiadają podwyżki cen biletów, a niektóre rozważają ograniczenie liczby połączeń.

Szef United Airlines, Scott Kirby, ostrzegł, że ceny lotów mogą wzrosnąć nawet o 20 proc.

Pod koniec 2025 roku średnia cena biletu ekonomicznego na trasach europejskich wynosiła £214,32. Przy takim wzroście oznaczałoby to podwyżkę o około £42,86 – do poziomu £257,18.

Część przewoźników, takich jak Cathay Pacific, AirAsia czy Thai Airways, już podniosła ceny. Inni – w tym United Airlines czy Air New Zealand – zaczęli ograniczać liczbę lotów.

Dodatkowo pojawiają się obawy o dostępność paliwa lotniczego w Wielkiej Brytanii. Analityk lotniczy Alex Macheras ostrzegł, że londyńskie lotnisko Heathrow może być jednym z najbardziej zagrożonych niedoborami paliwa w Europie.

Nie wszystkie linie planują jednak natychmiastowe podwyżki. Ryanair i easyJet zapowiedziały, że na razie nie zmienią cen biletów, choć możliwe są wyższe opłaty dodatkowe.


Czynsze mogą przekroczyć 18 tysięcy funtów rocznie

Wzrost stóp procentowych i kosztów kredytów hipotecznych zaczyna uderzać także w rynek najmu.

Z danych Moneyfacts wynika, że przeciętny właściciel nieruchomości płaci obecnie o około £1,100 rocznie więcej za kredyt hipoteczny niż jeszcze na początku marca 2026 roku.

Jeśli te koszty zostaną przeniesione na najemców, czynsze mogą znacząco wzrosnąć.

Według najnowszych danych Office for National Statistics średni czynsz w Anglii wynosi £1,430 miesięcznie, czyli £17,160 rocznie. W scenariuszu przeniesienia kosztów przez właścicieli, kwota ta może wzrosnąć do ponad £18,000 rocznie.

Zobacz też:


Rachel Springall z Moneyfactscompare.co.uk ostrzegła: „Rosnące koszty kredytów będą bolesne dla właścicieli, ale ich skutki odczują również najemcy poprzez wyższe czynsze lub mniejszą dostępność mieszkań”.

Sytuację dodatkowo komplikują planowane zmiany przepisów, w tym Renters’ Rights Act oraz regulacje związane z neutralnością klimatyczną. Właściciele nieruchomości mogą być zmuszeni wydać nawet £10,000 na poprawę efektywności energetycznej swoich lokali do 2030 roku.

Ben Beadle z National Residential Landlords Association zwrócił uwagę, że połączenie rosnących kosztów, podatków i regulacji tworzy „idealną burzę” dla rynku najmu. Jego zdaniem rząd powinien uwzględnić realne skutki swoich decyzji dla milionów osób wynajmujących mieszkania.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj następny artykuł:
Wielka Brytania dopłaci do rachunków za energię, ale nie każdy dostanie wsparcie