Zaloguj się Załóż konto
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Zamieniła się w „bestię”, aby ratować syna. Przerażający wypadek i błyskawiczna reakcja matki

W Internecie opublikowano nagranie z kamer CCTV, pokazujące jak matka wskoczyła do kanalizacji, by uratować swojego 18-miesięcznego syna po tym, jak wpadł przez uszkodzony właz do kanalizacji w Wielkiej Brytanii.

Przerażający materiał filmowy przedstawia 23-letnią Amy Blyth spacerującą ze swoim synem Theo w Ashford w hrabstwie Kent w niedzielny poranek, niczego nieświadomy maluch stanął na uszkodzoną pokrywę kanalizacji.

Kilka sekund później Theo znika z pola widzenia, gdy spada, a właz następnie się za nim zamyka.


Przerażona matka wrzasnęła, gdy zobaczyła, jak jej syn znika, bez zastanowienia zdjęła pokrywę i wskoczyła, aby go ratować.

Brytyjskie media relacjonują, że dzielna kobieta zamieniła się w „bestię”, aby uratować swoje dziecko.

Na szczęście matce udało się wyciągnąć Theo, jednak był skąpany w ludzkich odchodach.

Opisując moment „horroru”, Amy powiedziała: „Moją pierwszą myślą było »o mój Boże, on nie żyje«”.

„Zdjęłam pokrywę odpływu i po prostu zobaczyłam go tam na dole, wołającego mnie. Ścieki sięgały mu do kolan”.


„Skoczyłam do włazu, ale było zbyt ciasno, aby się pochylić, musiałam wygiąć się w łuk, żeby go złapać i podciągnąć do góry”.

„Nie wiem, jak to zrobiłam. Moje ciało wygięło się w sposób, w jaki nigdy wcześniej się nie zginało, tylko po to, by wydostać go z tego odpływu” – relacjonowała kobieta.

„Było tak głęboko, że nawet nie było widać mojej głowy, gdy tam wskoczyłam”.

Amy wyszła z odpływu, wołając o pomoc, podczas gdy Theo był tak bardzo zszokowany, że nawet nie mógł wydać żadnego dźwięku.

Kobieta zabrała syna do szpitala William Harvey Hospital w Ashford, gdzie lekarze zdiagnozowali u niego łagodny wstrząs mózgu, ale prześwietlenie wykazało, że cudem nie doznał żadnego złamania.


Amy powiedziała portalowi Metro: „Mogło skończyć się o wiele gorzej. Gdyby spadł głową w dół, nie wiem nawet, czy by to przeżył”.

„Na samą myśl o tym robi mi się niedobrze. To absolutny koszmar” - dodała

Zobacz też:


Po incydencie Amy złożyła skargę do Southern Water i powiedziała, że ​​„potrzebuje odpowiedzi” na temat tego, jak to możliwe, że doszło do wypadku.

„Mój synek nie powinien był wpaść do włazu” – powiedziała Amy.

„To nie do przyjęcia. Potrzebujemy odpowiedzi na pytanie, dlaczego był uszkodzony”.


Jak podał portal Metro Southern Water pracuje nad ustaleniem, kto jest odpowiedzialny za kanalizację i właz.

W poniedziałek w okolicy pojawiło się czterech śledczych badających przyczynę wypadku.

Przedsiębiorstwo potwierdziło, że prowadzi dochodzenie i traktuje sprawę „bardzo poważnie”.

-