Zaloguj się Załóż konto
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Polak wygrał 9000 funtów odszkodowania po tym, jak zakazano mu rozmawiać po polsku w pracy

Polak mieszkający w Wielkiej Brytanii wygrał 9000 funtów odszkodowania za dyskryminację rasową po tym, jak jego menedżer zakazał mu mówić w swoim ojczystym języku.

Neil Wailes w niegrzeczny sposób zwrócił uwagę Sławomirowi Rowińskiemu, gdy ten rozmawiał w swoim ojczystym języku.

Team leader powiedział mu: „Naprawdę jestem wkurzony na ludzi, którzy nie mówią po angielsku w pracy”.


48-latek poskarżył się szefom firmy logistycznej Kuehne + Nagel — argumentując, że mówi w swoim ojczystym języku tylko podczas przerw i kiedy trzeba uczyć polskich pracowników, którzy mają ograniczony angielski.

Jego skargi zostały odrzucone, a menedżerowie powiedzieli mu, że Wailes „ma prawo”, by zabronić mu, mówić po polsku w pracy ze względu na politykę językową firmy.

Jednakże sąd pracy orzekł, że sposób, w jaki rozmawiano z Rowińskim, nie mógł być usprawiedliwiony i był on dyskryminowany ze względu na rasę.

Polak, który 18 lat temu przeprowadził się z Wrocławia w zachodniej Polsce do Wielkiej Brytanii, został zatrudniony w firmie po części ze względu na swoje umiejętności językowe.


Mężczyzna pracował jako kierownik zespołu w zakładzie Kuehne and Nagel w Reading w Berkshire, gdzie połowa pracowników nie posługiwała się językiem angielskim jako pierwszym językiem.

Jednak firma, która działa na całym świecie, egzekwuje politykę mówiącą, że „językiem firmy” jest język angielski.

Kodeks postępowania firmy stwierdza, że „w niektórych przypadkach” rozmawianie w językach innych niż angielski może stworzyć atmosferę „ekskluzywną” i „potencjalnie lekceważącą innych”.

Firma zgodziła się jednak, że istnieją pewne okoliczności – np. rozmowa z zagranicznymi kierowcami dostawczymi z firm zewnętrznych – dopuszczające używanie języków innych niż angielski.

W lipcu 2019 r. Rowiński szkolił dwóch nowych pracowników, a gdy jeden z nich miał problemy z pewnym aspektem szkolenia, wyjaśnił mu w swoim ojczystym języku, gdzie popełnił błąd.


To właśnie wtedy Neil Wailes w niegrzeczny sposób zwrócił mu uwagę.

Następnego dnia Wailes wygłosił odprawę przypominającą personelowi o polityce językowej – „praktycznie krzycząc” na Rowińskiego, co Polak określił jako „uśmiech satysfakcji na twarzy”.

Zobacz też:


Gdy Polak zareagował na sposób, w jaki odbyła się odprawa, Wailes powiedział mu: „Więc odejdź, nie musisz tu być – odejdź”.

Skargi Polaka były odrzucane przez szefów firmy, więc złożył skargę do trybunału pracy.


Sędzia ds. zatrudnienia Andrew Gumbiti-Zimuto orzekł, że „żadne naruszenie” polityki językowej firmy nie uzasadnia „niegrzecznego i agresywnego sposobu”, w jaki Wailes rozmawiał z Polakiem.

„Wątpię, aby rozsądny pracodawca, świadomy wszystkich okoliczności, uznał działanie pana Rowińskiego [przemawiającego po polsku do stażysty] za naruszenie polityki firmy” - dodał.

Sędzia przyznał też Rowińskiemu 8973,63 funtów odszkodowania za dyskryminację rasową.

-
 


Czytaj poprzedni artykuł:
Raty kredytów hipotecznych w Wielkiej Brytanii wzrosną o około 1000 funtów rocznie
 Czytaj następny artykuł:
Odzyskał portfel 7 lat po zgubieniu. Nic nie zginęło


// //