Zaloguj się Załóż konto
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Fani Birmingham City uczczą pamięć zamordowanego Arthura marszem i czuwaniem

Fani Birmingham City uczczą dziś pamięć zamordowanego Arthura Labinjo-Hughesa marszem z Digbeth do St. Andrew's.

To jedno z dwóch wydarzeń odbywających się ku pamięci sześciolatka, zaplanowane jest też czuwanie w Solihull w Wielkiej Brytanii.

Te dwa wydarzenia będą przejmującym odzwierciedleniem życia Artura oraz bólu, jaki doznał podczas znęcania się nad nim w okresie poprzedzającym śmierć.


Arthur został zamordowany przez swoją macochę Emmę Tustin, która rutynowo go biła, izolowała, głodziła i karmiła go na siłę przesolonymi posiłkami.

Chłopcu grożono śmiercią, wyzywano i kazano mu stać na schodach pod drzwiami wejściowymi po 14 godzin dziennie. Musiał też spać na podłodze w salonie.

Jego macocha, 32-letnia Emma Tustin została skazana w sądzie koronnym w Coventry na dożywocie z możliwością zwolnienia warunkowego najszybciej za 29 lat.

32-letnia Emma Tustin brutalnie potrząsała i wielokrotnie uderzała głową chłopca o ścianę, że doznał uszkodzenia mózgu niemożliwego do przeżycia.

Sprawa poruszyła praktycznie całym krajem, a ostatnie dni były zdominowane przez hołdy dla małego fana Birmingham City, od oklasków na stadionach piłkarskich po czuwanie społeczeństwa.


Jej partner i ojciec Artura, 29-letni Thomas Hughes, został skazany na 21 lat więzienia za zabójstwo.

Po skazaniu ojciec-zabójca Arthura Labinjo-Hughesa zgodził się na wydanie jego ciała, aby matka chłopca mogła go pochować.

Ciało sześcioletniego chłopca przez cały ten czas leżało w kostnicy, gdzie została przeprowadzona jego sekcja zwłok. Działo się tak z powodu sporu prawnego o to, kto miał prawo do pochowania dziecka.

-