Wiadomości
ETS zobowiązuje pracodawców do szczególnego traktowania otyłych pracowników

Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że otyłość może być traktowana przez pracodawców jako niepełnosprawność. Orzeczenie jest wiążące we wszystkich krajach członkowskich.
Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że otyłość może być traktowana przez pracodawców jako niepełnosprawność. Orzeczenie jest wiążące we wszystkich krajach członkowskich. Sędziowie w uzasadnieniu powołali się na dyrektywę dotyczącą równego traktowania w pracy. W orzeczeniu czytamy, że w rozumieniu tego dokumentu niepełnosprawność dotyczy ograniczeń, które skutkują psychicznymi, fizycznymi i psychologicznymi upośledzeniami, które mogą utrudniać danej osobie wykonywanie swojego zajęcia na równi z innymi, zdrowymi pracownikami.
Zgodnie z wyrokiem firmy zatrudniające osoby otyłe będą musiały zapewnić im odpowiednie warunki, takie jak większe krzesła, czy dostosowane miejsca parkingowe - infromuje BBC.
Sprawa została wniesiona do trybunału przez Duńczyka Karstena Kaltofta, który pracował jako opiekun do dzieci. Czuł się poszkodowany przez swojego pracodawcę, gdyż jego zdaniem został zwolniony za to, że był otyły.
Data utworzenia: czwartek, 18 grudnia 2014 13:19
-
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj poprzedni artykuł: £1.09 za litr benzyny – najtańsza stacja paliw w Wielkiej Brytanii! | Czytaj następny artykuł: Świąteczny sezon w Birmingham |
Gorące Tematy

Pięć najbardziej dochodowych fachów w Wielkiej Brytanii. Przychody sięga…

DWP ogłasza nowe kontrole kont bankowych w Wielkiej Brytanii. Banki będą…

Moneta 50 pensów wystawiona za ponad 37 tys. funtów

Loty do Krakowa i Gdańska z Birmingham. Zimowe połączenia popularnej lin…

Siedem osób zginęło w tragicznym wypadku w Wielkiej Brytanii. Wśród ofia…

W Wielkiej Brytanii trwa poszukiwanie zwycięzcy loterii. Do odebrania 1 …

Uchodźca zaatakował nożem przed supermarketem w Birmingham. Potem uciekł…