Wiadomości
Te dzielnice Birmingham znalazły się wśród najbiedniejszych w Anglii
Nowe dane ujawniły, że aż dziewięć obszarów Birmingham znalazło się wśród miejsc z najwyższym poziomem ubóstwa dzieci w Anglii.
Birmingham po raz kolejny znalazło się w centrum debaty o ubóstwie dzieci w Wielkiej Brytanii.
Najnowsze statystyki pokazują, że sytuacja w wielu częściach miasta pozostaje wyjątkowo trudna, a skala problemu jest większa niż w większości innych regionów kraju.
Zestawienie najbardziej dotkniętych ubóstwem obszarów w Anglii ujawniło, że niemal połowa miejsc znajdujących się w czołówce niechlubnego rankingu znajduje się właśnie w Birmingham.
Dane pokazują, że tysiące rodzin każdego dnia zmaga się z wysokimi kosztami życia i trudnościami w zapewnieniu podstawowych potrzeb swoim dzieciom - podaje Birmingham Live.
Eksperci od lat ostrzegają, że dzieci wychowujące się w ubóstwie mają mniejsze szanse na osiągnięcie dobrych wyników w nauce, znalezienie stabilnej pracy i poprawę swojej sytuacji życiowej w przyszłości.
Najnowsze liczby pokazują, że problem nadal pozostaje jednym z największych wyzwań społecznych w kraju.
Najtrudniejsza sytuacja panuje w Heartlands i Alum Rock
Według opublikowanych danych obszar Heartlands w Birmingham znalazł się na drugim miejscu w całej Anglii pod względem poziomu ubóstwa dzieci. Aż 66 proc. dzieci mieszkających w tej części miasta zostało zakwalifikowanych jako żyjące w ubóstwie.
Niewiele lepiej wygląda sytuacja w Alum Rock, które zajęło czwarte miejsce w kraju. Tam wskaźnik ubóstwa dzieci wynosi 64 proc.
W pierwszej piątce znalazły się również Bordesley Green oraz Small Heath. Problem jest jednak znacznie bardziej rozległy i obejmuje wiele innych części Birmingham.
Dziewięć obszarów Birmingham wśród najbardziej dotkniętych ubóstwem
Poniższe dane pokazują, jaki procent dzieci w poszczególnych dzielnicach żyje poniżej granicy ubóstwa.
Wśód miejsc z najwyższym poziomem ubóstwa dzieci w Anglii znalazły się następujące dzielnice Birmingham:
- Heartlands – 66 proc.
- Alum Rock – 64 proc.
- Bordesley Green – 63 proc.
- Small Heath – 62 proc.
- Sparkbrook & Balsall Heath East – 60 proc.
- Ward End – 60 proc.
- Lozells – 59 proc.
- Aston – 59 proc.
- Sparkhill – 57 proc.
Oznacza to, że dziewięć obszarów Birmingham znalazło się w gronie miejsc z najwyższymi wskaźnikami ubóstwa dzieci w całej Anglii.
Rodzice często rezygnują z własnych posiłków
Skala problemu znajduje odzwierciedlenie w codziennym życiu wielu rodzin. 23-letnia Izzy O'Brien z Nechells opowiedziała o trudnościach związanych z utrzymaniem siebie i dziecka przy bardzo ograniczonym budżecie.
Jak przyznała, zdarzało się jej rezygnować z własnych posiłków, aby zapewnić jedzenie swojemu synowi. Powiedziała, że czasami musiała sprawić, by £30 wystarczyło na dwa tygodnie do kolejnej wypłaty.
„Czasami kupowałam jedzenie dla mojego syna, a sama nie jadłam” – powiedziała. Jednocześnie podkreśliła, że nigdy nie pozwoliła, aby jej dziecko odczuło skutki tych problemów finansowych.
Rząd zapowiada dalsze działania przeciw ubóstwu
Dyrektor organizacji Child Poverty Action Group Alison Garnham podkreśliła, że dorastanie w ubóstwie negatywnie wpływa zarówno na codzienne życie dzieci, jak i ich przyszłe możliwości.
Zwróciła uwagę, że zniesienie limitu świadczeń na dwoje dzieci, które ma wejść w życie w przyszłym miesiącu, jest ważnym krokiem, ale nie rozwiąże problemu samodzielnie. Według niej konieczne będzie dalsze inwestowanie w pomoc dla rodzin i dzieci.
Z kolei minister ds. pracy i emerytur Pat McFadden stwierdził, że rząd chce odwrócić trend rosnącego ubóstwa po latach pogarszającej się sytuacji wielu gospodarstw domowych. Wskazał m.in. na wzrost realnych dochodów gospodarstw domowych, spadek korzystania z banków żywności oraz działania mające ograniczyć koszty energii i zwiększyć wynagrodzenia pracowników.
Zobacz też:
Rząd zapowiada również realizację strategii walki z ubóstwem dzieci, która według założeń ma pomóc wyprowadzić z ubóstwa około 550 tys. dzieci do końca obecnej kadencji parlamentu.
Najbardziej dotknięte ubóstwem dzieci obszary w Anglii
- Arundel (Liverpool) – 69 proc.
- Newport (Middlesbrough) – 66 proc.
- Heartlands (Birmingham) – 66 proc.
- Alum Rock (Birmingham) – 64 proc.
- Bordesley Green (Birmingham) – 63 proc.
- Small Heath (Birmingham) – 62 proc.
- Daneshouse with Stoneyholme (Burnley) – 62 proc.
- Bradford Moor (Bradford) – 61 proc.
- Sparkbrook & Balsall Heath East (Birmingham) – 60 proc.
- Manningham (Bradford) – 60 proc.
- Ward End (Birmingham) – 60 proc.
- Lozells (Birmingham) – 59 proc.
- Gipton & Harehills (Leeds) – 59 proc.
- Aston (Birmingham) – 59 proc.
- Little Horton (Bradford) – 59 proc.
- Toller (Bradford) – 58 proc.
- Whitefield & Walverden (Pendle) – 58 proc.
- Princes Park (Liverpool) – 57 proc.
- Sparkhill (Birmingham) – 57 proc.
- Park (Calderdale) – 57 proc.
- Coldhurst (Oldham) – 57 proc.
- Dewsbury West (Kirklees) – 57 proc.
- Central (Hyndburn) – 57 proc.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj następny artykuł: Milion osób w Wielkiej Brytanii może tracić 6000 GBP rocznie. Chodzi o mało znane świadczenie |
Gorące Tematy

Ryanair uruchamia dwa nowe połączenia z Wielkiej Brytanii

Ryanair uruchamia 3 nowe trasy między Wielką Brytanią a Polską

Wielka Brytania wypłaca dodatek do 778 GBP miesięcznie, niezależnie od d…

Wielka Brytania wprowadza nowe przepisy. Nawet 500 GBP kary dla właścici…

Wielka Brytania wprowadza ogromne zmiany w zasadach osiedlania się

Brytyjczycy zabrali głos w sprawie UE. Wyniki nowego badania mogą zaskoc…

Po zabójstwie Henry’ego Nowaka wybuchł spór między UK a USA. Padły ostre…


