Wiadomości
Policja poszukuje mężczyzny, który zamordował pasażera autobusu w Handsworth

Policja z Birmingham wszczęła śledztwo w sprawie morderstwa, do którego doszło wczoraj w nocy w autobusie w Handsworth.
Policja z Birmingham wszczęła śledztwo w sprawie morderstwa, do którego doszło wczoraj w nocy w autobusie w Handsworth.Ofiarą jest trzydziestokilkuletni mężczyzna. Został napadnięty około godziny 22:43 na Rookery Road. Napastnik zaatakował go nożem - donosi Birmingham Mail.
Na miejsce natychmiast wysłano służby ratunkowe. Rannego znaleziono na górnym pokładzie piętrowego autobusu. Sanitariusze próbowali uratować mu życie i przeprowadzili resuscytację, jednak mężczyzna niedługo potem zmarł. Bezpośrednią przyczyną były odniesione podczas ataku obrażenia. Ofiara nie została jeszcze formalnie zidentyfikowana.
Policja podaje rysopis napastnika – to czarnoskóry mężczyzna w wieku około 30 lat. Wczoraj miał na sobie puchową kurtkę oraz czapkę baseballową. Uważa się, że wysiadł z autobusu na Rookery Road.
Policja prosi wszystkich, którzy podróżowali wczoraj autobusem nr 11A, w kierunku centrum miasta, o kontakt pod numer 101 lub z Crimestoppers pod numerem 0800 555 111.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj poprzedni artykuł: Rząd nie może rozpocząć Brexitu bez zgody parlamentu | Czytaj następny artykuł: Polscy bracia skazani na więzienie za wykorzystywanie i okradanie swoich rodaków |
Gorące Tematy

Niemal pół miliona pracowników w Wielkiej Brytanii dostanie podwyżkę. Po…

Ryanair i easyJet ogłosiły nowe trasy z Wielkiej Brytanii. Wśród nich po…

Najlepsze restauracje fish and chips w Wielkiej Brytanii. Ogłoszono list…

Atak nożem w autobusie w centrum Birmingham. Trzy osoby zatrzymane

DWP potwierdza wyższy dodatek na ogrzewanie dla tej grupy osób w Wielkie…

Propozycja cięć świadczeń w Wielkiej Brytanii. Setki tysięcy osób stracą…

Temperatura w Wielkiej Brytanii wzrośnie do 23 stopni. Potem nadejdą chł…