Wiadomości
Sąd apelacyjny skrócił wyrok dla Polaka, który śmiertelnie potrącił staruszka

Sąd apelacyjny skrócił wyrok dla Polaka, który pijany prowadził samochód i śmiertelnie potrącił emeryta.
Sąd apelacyjny skrócił wyrok dla Polaka, który pijany prowadził samochód i śmiertelnie potrącił emeryta.25 grudnia 2013 roku, 83-letni Bernard James Smith wracał do domu z Highfields Social Club. Na Burns Avenue w Stafford został potrącony przez Forda Transita, za kierownicą, którego siedział pijany 23-letni Józef Mościcki. Po zderzeniu, staruszek był ciągnięty przez samochód przez jeszcze niemal 200 metrów. Świadkowie zeznali, że potem Polak odjechał, a następnie wrócił i ponownie przejechał po ciele ofiary - pisze Express and Star.
83-latek doznał rozległych i poważnych obrażeń. Miał złamane żebra, kręgosłup, kości klatki piersiowej, zerwane więzadła, uszkodzony został także mózg. Bernard James Smith służył w Brytyjskiej armii i był weteranem wojny w Korei.
W 2014 roku Wolverhampton Crown Court skazał Polaka na karę 21 lat pozbawienia wolności. W piątek sąd apelacyjny w Londynie stwierdził, że nie było to morderstwo z premedytacją i wskazał na młody wiek skazanego, tym samym skrócił karę o 3 lata.
Data utworzenia: poniedziałek, 23 maja 2016 06:46
-
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj poprzedni artykuł: Good Morning Birmingham | Czytaj następny artykuł: Wycieczki autobusowe po Birmingham – sprawdź ile miasto ma do zaoferowania! |
Gorące Tematy

Pięć najbardziej dochodowych fachów w Wielkiej Brytanii. Przychody sięga…

DWP ogłasza nowe kontrole kont bankowych w Wielkiej Brytanii. Banki będą…

Moneta 50 pensów wystawiona za ponad 37 tys. funtów

Loty do Krakowa i Gdańska z Birmingham. Zimowe połączenia popularnej lin…

Siedem osób zginęło w tragicznym wypadku w Wielkiej Brytanii. Wśród ofia…

W Wielkiej Brytanii trwa poszukiwanie zwycięzcy loterii. Do odebrania 1 …

Uchodźca zaatakował nożem przed supermarketem w Birmingham. Potem uciekł…