Wiadomości
Mężczyzna potrącony w niedzielę Wednesbury zmarł w szpitalu.
Zamarł 77-letni mężczyzna, który trafił w krytycznym stanie do szpitala po tym, jak został potrącony przez samochód Wednesbury.
Do tragicznego wypadku doszło 23 lutego około godziny 18.15, gdy pieszy przechodził przez ulicę Crankhall Lane.
Kierowca niebieskiego Forda Focus zatrzymał się na miejscu zdarzenia i współpracuje z policją.
27 lutego policja poinformowała, że potrącony Robert Cartwright zmarł w szpitalu.
Policjanci apelują do każdego, kto widział to zdarzenie lub posiada nagranie z kamery samochodowej, aby zgłosił się na policję.
Sierżant Alan Hands powiedział: „Uważamy, że istnieje wielu potencjalnych świadków. Zachęcam ich, aby pomogli nam ustalić, co się stało”.
Każdy, kto posiada jakiekolwiek informacje na temat tego zajścia, proszony jest o kontakt z policją pod numerem 101 lub anonimowo za pomocą Crimestoppers 08000 555 111.
Z policją można się też skontaktować za pośrednictwem czatu na stronie https://www.west-midlands.police.uk w godzinach od 8:00 do północy.
Informacje można też przekazać za adres email FL_COLLISION_INVEST@west-midlands.pnn.police.uk
Numer referencyjny sprawy to: 1950 z 23.02.20.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj poprzedni artykuł: Szkoły w Wielkiej Brytanii mogą zostać zamknięte na 2 miesiące z powodu koronawirusa | Czytaj następny artykuł: Potwierdzono 16 przypadek koronawirusa w Wielkiej Brytanii |
Gorące Tematy

Pięć najbardziej dochodowych fachów w Wielkiej Brytanii. Przychody sięga…

DWP ogłasza nowe kontrole kont bankowych w Wielkiej Brytanii. Banki będą…

Moneta 50 pensów wystawiona za ponad 37 tys. funtów

Loty do Krakowa i Gdańska z Birmingham. Zimowe połączenia popularnej lin…

Siedem osób zginęło w tragicznym wypadku w Wielkiej Brytanii. Wśród ofia…

W Wielkiej Brytanii trwa poszukiwanie zwycięzcy loterii. Do odebrania 1 …

Uchodźca zaatakował nożem przed supermarketem w Birmingham. Potem uciekł…