Wiadomości
Ryanair ostrzega przed poważnymi problemami jeszcze w tym roku. Pasażerowie mogą to odczuć
Wojna już kosztowała miliony, a sytuacja może się szybko pogorszyć. Szef Ryanaira nie ukrywa obaw o najbliższe miesiące.
Sytuacja na rynku lotniczym w Europie staje się coraz bardziej napięta, a niepewność związana z konfliktem na Bliskim Wschodzie zaczyna realnie wpływać na funkcjonowanie linii lotniczych.
Choć pasażerowie wciąż rezerwują loty, w tle narasta problem, który może uderzyć zarówno w ceny biletów, jak i dostępność połączeń.
Michael O’Leary, szef Ryanaira, nie ukrywa, że branża stoi przed poważnym wyzwaniem. W jego ocenie najbliższe miesiące mogą być kluczowe dla przyszłości wielu przewoźników w Europie.
Szczególnie niepokojące są sygnały dotyczące paliwa lotniczego, które już teraz drożeje i może wkrótce stać się trudniej dostępne.
W rozmowie z mediami O’Leary przyznał, że skutki wojny są już odczuwalne, a dalszy rozwój sytuacji może przynieść jeszcze poważniejsze konsekwencje. „W tej chwili nikt nie wie, co się wydarzy” – podkreślił.
Rosnące koszty paliwa już uderzają w linie lotnicze
Ryanair odczuł skutki kryzysu niemal natychmiast. Jak ujawnił O’Leary, tylko w kwietniu 2026 roku firma wydała dodatkowe 50 milionów dolarów na paliwo.Jeśli cena ropy utrzyma się na poziomie około 150 dolarów za baryłkę, w ciągu roku koszty mogą wzrosnąć nawet do 600 milionów dolarów. To poziom, który dla wielu przewoźników może okazać się nie do udźwignięcia.
Co prawda Ryanair zabezpieczył wcześniej około 80% paliwa po znacznie niższej cenie – około 67 dolarów za baryłkę – ale pozostałe 20% musi kupować na bieżąco. A tu ceny wzrosły ponad dwukrotnie w porównaniu z początkiem roku.
Możliwe bankructwa linii lotniczych w Europie
Szef Ryanaira nie ma wątpliwości, że jeśli sytuacja się nie poprawi, część przewoźników może nie przetrwać. Wprost zasugerował, że już jesienią 2026 roku mogą pojawić się pierwsze upadłości.„Jeśli ceny ropy utrzymają się na tym poziomie, dwie lub trzy europejskie linie lotnicze mogą zbankrutować w październiku lub listopadzie” – powiedział.
W jego wypowiedzi padły nawet konkretne nazwy, co pokazuje skalę napięcia w branży. Jednocześnie O’Leary zaznaczył, że dla Ryanaira oznaczałoby to mniej konkurencji, a więc potencjalnie lepszą pozycję rynkową.
Od czerwca pojawia się ryzyko problemów z paliwem
Jeszcze większym problemem niż same ceny może być dostępność paliwa. Szczególnie niepokojące są prognozy na lato 2026 roku.Obecnie firmy paliwowe zapewniają, że w maju nie powinno być problemów z dostawami. Jednak już od czerwca sytuacja staje się niepewna.
„Nie wiemy, co będzie w czerwcu. Jeśli paliwo nie dotrze, wszystko staje w miejscu” – przyznał O’Leary.
W najgorszym scenariuszu może dojść do odwoływania lotów, nie z powodu braku chętnych pasażerów, ale zwyczajnie z powodu braku paliwa na lotniskach.
Wielka Brytania może być szczególnie narażona
Według szefa Ryanaira, jednym z krajów najbardziej narażonych na problemy z paliwem jest Wielka Brytania. Wynika to z kierunków dostaw surowca.„Największe ryzyko dotyczy Wielkiej Brytanii, ponieważ sprowadza paliwo z Kuwejtu” – wskazał.
Dla porównania inne kraje europejskie korzystają z bardziej zróżnicowanych źródeł, takich jak Norwegia, Afryka Zachodnia czy Stany Zjednoczone. To może dać im większą stabilność w krótkim okresie.
Niepewność wpływa na ceny i decyzje pasażerów
W obliczu tak dużej niepewności Ryanair nie jest w stanie precyzyjnie prognozować swoich wyników finansowych. Kurs akcji spółki już spadł, co pokazuje, że inwestorzy spodziewają się trudniejszego okresu.O’Leary przyznał wprost: „Nie mamy pojęcia, co się wydarzy. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć cen paliwa na czerwiec, a co dopiero na zimę”.
Mimo to linia nie rezygnuje z planów rozwoju. W 2026 roku chce obsłużyć 216 milionów pasażerów, a w 2027 roku nawet do 223 milionów.
Nie tylko wojna jest problemem dla branży lotniczej
O’Leary zwrócił uwagę, że trudności linii lotniczych nie wynikają wyłącznie z sytuacji geopolitycznej. W jego ocenie równie dużym obciążeniem są podatki lotniskowe i regulacje.Jako przykład podał włoskie lotniska, gdzie opłaty mają znacząco wzrosnąć do 2028 roku. Według niego takie decyzje ograniczają rozwój połączeń i inwestycje.
Jednocześnie skrytykował działania Komisji Europejskiej, wzywając do ograniczenia systemu ETS (handlu emisjami), który dodatkowo podnosi koszty działalności przewoźników.
Ostra odpowiedź Wizz Air na słowa szefa Ryanaira
Wypowiedzi O’Leary’ego spotkały się z natychmiastową reakcją konkurencji. Wizz Air stanowczo odrzucił sugestie o możliwych problemach finansowych.Linia podkreśliła, że posiada stabilną sytuację finansową, odpowiednie rezerwy oraz nowoczesną flotę, która zużywa mniej paliwa. W oświadczeniu zaznaczono, że firma jest dobrze przygotowana na wahania cen paliw.
To pokazuje, że choć branża zmaga się z tymi samymi wyzwaniami, poszczególni przewoźnicy różnie oceniają swoją odporność na kryzys.
Przyszłość pozostaje niepewna
Najbliższe tygodnie będą kluczowe dla całego sektora lotniczego. Jeśli konflikt zakończy się szybko, ryzyko poważnych zakłóceń może zostać ograniczone.Jeśli jednak sytuacja się przedłuży, skutki mogą odczuć zarówno linie lotnicze, jak i pasażerowie w całej Europie. O’Leary nie pozostawia złudzeń: powrót do normalności, nawet po zakończeniu wojny, może zająć kilka miesięcy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj poprzedni artykuł: Wielka Brytania może wrócić do UE. Padły słowa, które zaskoczyły wielu | Czytaj następny artykuł: Wielka Brytania zapłaci Francji kolejne £660 mln za zatrzymanie migrantów |
Gorące Tematy

Wielka Brytania wprowadza duże zmiany w szkołach. Już są ostrzeżenia prz…

Wielka Brytania może wrócić do UE. Padły słowa, które zaskoczyły wielu

Ryanair wprowadza poważne zmiany jeszcze w tym roku. Podróżni będą zadow…

Ryanair ostrzega przed poważnymi problemami jeszcze w tym roku. Pasażero…

Wielka Brytania monitoruje zapasy paliwa lotniczego. Turyści dostali waż…

Wielka Brytania wchodzi w słoneczny i ciepły okres. Termometry pokażą na…

Wielka Brytania zapłaci Francji kolejne £660 mln za zatrzymanie migrantó…
