Zaloguj się Załóż konto

„Nie ma takiego kraju”. Polska rodzina nie wpuszczona do samolotu w UK. Straciła 5000 GBP

„Nie ma takiego kraju”. Polska rodzina nie wpuszczona do samolotu w UK. Straciła 5000 GBP

Rodzina z Jersey miała lecieć z Gatwick do Wietnamu. Zamiast podróży życia został rachunek na 5000 GBP i walka o wyjaśnienia.

To miała być podróż, o której rodzina marzyła przez 15 lat. Iwona Izbinska-Sosnowska, jej mąż Andrzej oraz 19-letnia córka Ava planowali trzytygodniowy wyjazd do Wietnamu, z przesiadką w Szanghaju.

W planie były Hanoi i zatoka Hạ Long, a sama podróż miała mieć dla nich wyjątkowe znaczenie. Iwona jest w remisji po dwukrotnej walce z rakiem i latach leczenia, dlatego wyjazd miał być czymś więcej niż zwykłymi wakacjami.

Rodzina miała lecieć liniami China Eastern Airlines z lotniska London Gatwick przez Szanghaj do Wietnamu. Według relacji Iwony problem pojawił się przy odprawie, gdy pracownicy linii nie zaakceptowali brytyjskich paszportów jej oraz córki. Dokumenty były ważne, ale zostały wydane w Bailiwick of Jersey.

„Nie ma takiego kraju”. Tak rodzina opisuje odprawę na lotnisku

Andrzej, który ma polski paszport, nie miał przy odprawie żadnych problemów. Inaczej wyglądała sytuacja Iwony i Avy, które podróżowały na brytyjskich paszportach wydanych w Jersey.

Iwona powiedziała ITV News, że pracownicy China Eastern poprosili je, aby poczekały z boku, ponieważ w systemie pojawiła się informacja, że „nie ma takiego kraju”.

Rodzina próbowała tłumaczyć, że Jersey leży na Wyspach Normandzkich, jest dependencją Korony Brytyjskiej, a posiadacze takich dokumentów są obywatelami brytyjskimi.

„Próbowaliśmy wyjaśnić, że jesteśmy z Jersey na Wyspach Normandzkich, z dependencji Korony Brytyjskiej, i że jesteśmy obywatelami brytyjskimi. Inni obywatele brytyjscy mogli wejść na pokład bez wiz i bez problemów” – relacjonowała Iwona.

Według jej relacji personel linii próbował pomagać rodzinie przez około dwie godziny. W tym czasie Iwona kontaktowała się z urzędami w Wielkiej Brytanii i Jersey oraz z ambasadą Wietnamu w Londynie. Mimo tych prób sprawy nie udało się rozwiązać przed odlotem.


Podróż do Hanoi i Hạ Long Bay zakończyła się jeszcze przed startem

Samolot odleciał bez rodziny. Andrzej zdecydował, że nie poleci sam i zostanie z żoną oraz córką. Iwona opisała później, że czuli się „pokonani” i „zdruzgotani”.

„Czuję, że zostałam zdradzona, nie wiem przez kogo, przez linię lotniczą, przez system. To było tak niesprawiedliwe” – powiedziała.

Dodała też, że mieszkańcy Jersey posiadający brytyjskie obywatelstwo powinni mieć takie same prawa konsularne i podróżne jak Brytyjczycy z Londynu czy innych części Wielkiej Brytanii.

„Sprawdzaliśmy wszystko przez sześć miesięcy, mieliśmy ważne dokumenty podróży i dość nowe paszporty, więc wszystko było naprawdę dobrze przygotowane. Nie wiem, co jeszcze mogliśmy zrobić” – mówiła Iwona.

Rodzina twierdzi, że przez całą sytuację została około 5000 GBP stratna. Chodziło nie tylko o pieniądze, ale też o wyjątkowy moment, na który czekali od lat.


Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania

Rodzina zgłosiła sprawę do Allianz, u którego miała ubezpieczenie podróżne. Firma odmówiła jednak wypłaty odszkodowania.

Allianz przekazał ITV News, że polisy obejmują określony zestaw okoliczności, a w tym przypadku sytuacja „nie mieści się w zdarzeniach objętych ochroną”. Według Iwony rodzinie powiedziano, że jeśli chce odzyskać pieniądze, musiałaby samodzielnie pozwać China Eastern Airlines.

Dla Iwony nie jest to jednak wyłącznie kwestia finansowa. Jak podkreśla, po chorobie mogła nie mieć już drugiej okazji, aby wyjechać na tak długą i daleką podróż.

„Czasami nie chodzi o pieniądze. Nie jesteśmy młodzi, a po tym, ile wycierpiałam przez raka, mogę nie mieć już innej możliwości, żeby pojechać na tak długą wyprawę” – powiedziała.

„To był ten moment, na który byliśmy gotowi, a on został nam odebrany. Naprawdę przeżywamy to jak żałobę” – dodała.


Władze Jersey reagują po sprawie rodziny

Iwona apeluje do nowego rządu Jersey, aby zrobił więcej, by podobne sytuacje nie spotkały innych rodzin. Ma nadzieję, że działania zostaną podjęte szybko.

Rzecznik Ministerstwa Relacji Zewnętrznych Jersey przekazał ITV News, że urząd wie o tej „nietypowej sprawie” i działa pilnie, aby nie doszło do jej powtórzenia.

„Otrzymaliśmy potwierdzenie od władz chińskich, że obywatele brytyjscy posiadający paszporty wydane w Jersey kwalifikują się do bezwizowej podróży do Chin na takich samych warunkach jak osoby posiadające paszporty wydane w Wielkiej Brytanii” – przekazał rzecznik.

Ministerstwo poinformowało też, że współpracuje z brytyjskim Foreign Office oraz ambasadą Chin w Londynie, aby właściwe informacje trafiły do linii lotniczych.

ITV News zwróciło się o komentarz do China Eastern Airlines oraz brytyjskiego Foreign Office.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Wielka Brytania: miliony domów muszą zrobić to pilnie. Inaczej zapłacą więcej za energię
 Czytaj następny artykuł:
UK: rachunki za energię wzrosną o 221 GBP. Miliony domów mogą wpaść w ubóstwo energetyczne