Zaniedbanie lekarskie prosze o pomoc

O zdrowiu, waszych doświadczeniach ze służba zdrowia w UK, pomoc w znalezieniu lekarzy...

MalePostNapisane by rmboss » 24 Aug 2016, 23:12 Re: Zaniedbanie lekarskie prosze o pomoc

Wiecie co ? Ja nie chcialem pisac tego co napisalem ale mnie wylalo...na kazdym polskim forum, podczas rozmowy z Polakami, nawet w Polsce slysze ciagle narzekanie na NHS ! Ale dlaczego ? Ja sam jestem po 2 operacjach, 50 jak nie wiecej wizytach w szpitalu i chyba po 100 wizytach u GP. Tak sie stalo ze zdrowie mi nie dopisywalo i wypadki etc...ale mialem okazje poznac wszystko od srodka. Slowa nie moge powiedziec na angielska sluzbe zdrowia oprocz tego ze sa kolejki. Wiele razy mi tez "ciapaty" nie odpowiadal szczegolnie wtedy gdy angielski nie byl jego "pierwszym" jezykiem ale ugryzlem sie w jezyk bo jest lekarzem. Skonczyl studia, kursy, ma wiedze, napewno jwj nie kupil jak to czesto jest w Polsce !

Ciagle wysmiewanie sie z Paracetamolu, takze skutecznego i bezpiecznego leku !

Polopiryna a co najgorsze pyralgina czy jakikolwiek antybiotyk niszczy watrobe i wyciencza organizm 10 razy mocniej ale po co to pisac skoro "Jan Kowalski" chce ANTYBIOTYK !!!

Przeciez kazdy z nas wie jak jest w kraju, czasami kogos plecy bola to lyka KETANOL, tak naprawde lek ktory powinien byc podawany jako morfina dla umierajacych !!

Wracajac do pierwszego postu z tego watku, poprostu nie wiem jak cos takiego sie moglo stac, bo sorry ale nie wierze ze ktos spadl z klifu, helikopterem do szpitala i tam czekal 5 h w kolejce. Zaraz po wyladowaniu helikopterem taki pacjent jest pod szczegolna obserwacja i obslugiwany jest od reki.

Cos tu nie gra...

rmboss
Początkujący
 
 
Posts: 29
Joined: 7 Oct 2008, 18:12
Reputation point: 12
Neutralny
Top
0

MalePostNapisane by edmun » 2 Sep 2016, 15:47 Re: Zaniedbanie lekarskie prosze o pomoc

Ludzie... mentalność mentalnością.
Jestem osobą która urodziła chyba już z 12-cie kamieni nerkowych. Nie polecam nikomu. W Polsce dochodziło do sytuacji że miałem rozbijane żebym nie cierpiał więcej rodząc, bo z bólu się nie wytrzymuje. Ciekawostka.

Jakoś w maju czy w czerwcu zgłosiłem się do GP, jako z podejrzewiem zapalenia cewki moczowej. Objawy znane, a że wcześniej sporo spędzałem na świeżym powietrzu (jeszcze przecież w Anglii lata nie ma o takiej porze) to myślałem że jak to mówią, złapałem wilka.

GP przepisał antybiotyk, kazał brać przez 2 tygodnie. Po dwóch tygodniach antybiotyk skończyłem, poprawy brak, wracam do lekarza, tym razem innego bo mój na urlopie.
Mówię objawy, mówię że może to kamień? bo mnie zaczynają nerki nawalać, bo mimo żurawinowego soku, tabletek i antybiotyków to mi nic nie przechodzi.
Zostałem odesłany do domu, że plecy/lędźwie pewnie naderwałem w pracy (siedząc przy biurku k*** jego mać...) i że mam przyjść za tydzień jeśli się nie poprawi.
Oczywiście jak to z kamieniami (a tak przecież podejrzewałem), ból nie minął, wręcz miałem dość każdego dnia i udałem się po tygodniu do lekarza znowu. Pobrali ode mnie próbkę moczu i orzekli że w moczu nic nie ma więc to na pewno nie kamień i że sami nie wiedzą co to jest.
W końcu któryś mądry orzekł że to może być prostata i że on mi może przepisać antybiotyk na 180 dni (pół roku) i że jeśli będę brał i pomoże to znaczy że to właśnie to, a jak nie pomogą to znaczy że to nie to, bo wg niego to jest taka a nie inna choroba prostaty której nie da się zbadać, ale są na to leki (geniusz k****).....
Oczywiście w czerwcu wpadłem prawie ze łzami w oczach do biura rano i pierwsze co to do toalety i urodziłem kolejnego kamyczka.

Coś czuję że jak idę za tydzień, bo rozwaliłem sobie odrobinę kolano w górach na Orlej Perci (trochę spadłem na jednym zejściu i przyłożyłem kolanem w skałę i od tamtej pory kuleję) to przy okazji porozmawiam z jakimś dyrektorem jak chce rozwiązać problem, że 4-ech lekarzy znając historię medyczną pacjenta i znając dokładne objawy, to ograniczyli się tylko do badania moczu, pomijając jakiekolwiek najprostsze USG


do @rmboss
Tak jak mówisz o ketanolu, znam, bo przy kamieniach nerkowych to tylko ketonal potrafi coś zdziałać.
Nie mówiąc że za dzieciaka nadziałem się na rurę od karuzeli i nie mam śledziony. Skręty jelit to dla mnie nic nowego, kamienie nerkowe, brak śledziony czyli mocno uszkodzony układ odporności immunologicznej. Nie mówię że NHS to samo zło, ale bez przesady. Kiedyś w walkincentre kazali mi wypełniać papiery że zapłacę za wizytę, mimo że grzecznie ciapatej wytłumaczyłem, że jestem w Anglii już od wielu lat, że nigdy nie byłem bezrobotny i że z każdym payslipem odprowadzam składki. Dopiero jak wydarłem się że ma natychmiast iść po menadżera to ten mnie przeprosił za zachowanie "praktykanta, wie pan.. zdarzają się pomyłki" (jakie k*** pomyłki jeśli przez 5 minut tłumaczę tępej babie że płacę normalnie składki i podatki)
User avatar
edmun
Stały Bywalec
 
 
Posts: 444
Joined: 27 Oct 2011, 19:06
Reputation point: 48
Pokojowy
Top
0

Previous

  • Similar topics
    Replies
    Last post
Return to ZDROWIE

Who is online

Users browsing this forum: No registered users