Page 1 of 1

Nowy silnik a DVLA

PostPosted: 13 Dec 2009, 12:00
by wacos
Witam
mam Forda focusa 1.8 benzyna 2002 r.
Zbyt długo by tu opisywać co się stało, ale ogólnie skończyło się na tym, iż zmuszony byłem zakupić nowy silnik. Trafiła się okazja i udało się kupić nówkę sztukę, prosto z linii produkcyjnej.

Silniczek chodzi super, na razie jeździ na oleju fabrycznym, w stacji MOT powiedziano mi, że tak do 500 mil, potem wymienią na normalny olej - dociera się.

Ale teraz mam problem ponieważ w dokumentach mam inny numer silnika i jeśli ktoś wie to czy może mi napisać jak to załatwić z DVLA?
Ponieważ jest to nowy silnik, inny numer, kiedyś pewnie go sprzedam i nie chciałbym mieć problemów.
Czy ktoś już kiedyś miał taki zgryz? Jak to załatwić? Czy po prostu sobie darować?
Rachunki oczywiście na wszystko mam.

z góry dziękuję za odpowiedzi
WacoS

Re: Nowy silnik a DVLA

PostPosted: 13 Dec 2009, 19:29
by lysy
W dowodzie rejestracyjnym jest miejsce na zglaszanie dokonanych zmian numerowanych elementów pojadu sekcja 7 wypełniasz, odsyłasz cala stronę i tyle. Oczywiście pewnie masz rachunek zakupu silnika, trzymaj jako historie serwisowa. Napisz cos o usterce silnik - tez mamy taka foke poki co lata bezproblemowo
A odnosnie tematu o lozysku glowki ramy w moto wal do Mateusza http://www.jmmotorbikeservice.co.uk/pl/
podr

Re: Nowy silnik a DVLA

PostPosted: 13 Dec 2009, 21:01
by wacos
lysy wrote:W dowodzie rejestracyjnym jest miejsce na zglaszanie dokonanych zmian numerowanych elementów pojadu sekcja 7 wypełniasz, odsyłasz cala stronę i tyle. Oczywiście pewnie masz rachunek zakupu silnika, trzymaj jako historie serwisowa. Napisz cos o usterce silnik - tez mamy taka foke poki co lata bezproblemowo
A odnosnie tematu o lozysku glowki ramy w moto wal do Mateusza http://www.jmmotorbikeservice.co.uk/pl/
podr


siemano dzięki za porady....

odnośnie focusa to zaczęło się tym, że samochód tracił moc, jakaś większa górka i czasem nie dawał rady podjechać. A że był na gwarancji to pojechałem do warsztatu który miał tę naprawę wykonać, jak się okazało do wymiany był zestaw napędowy paska rozrządu. Warsztat to ten obok stacji texaco na westbromie, pewnie kojarzycie. Zostało to wymienione, ale jak się okazało nie podlegało gwarancji...dobra myślę sobie zapłacę, bo co innego mogłem zrobić. Po tym samochód był jak nowy. PO jakichś 2 m-cach jazdy , wsiadam do samochodu, próbuję odpalić a on tylko raz zakręcił i nic. Skończyło się holowaniem do już innego zaprzyjaźnionego warsztatu z angielskimi mechanikami. Jak się okazało pasek nie był dostatecznie mocno przykręcony przez co zeskoczył a skończyło się to tym iż zawory spotkały się z tłokami ("zalety" silnika 16V) a to równa się remont kapitalny silnika. Kosztorys naprawy 800 stówek +....Ale po 1 dniu namysłu i kilku telefonach udało mi się znaleźć nówkę sztukę silnik, po 2 dniach był już w warsztacie, a po 2 następnych był już zamontowany, przy okazji wymieniłem kilka innych rzeczy, skoro samochód już rozbebeszony to czemu nie, prawda..?
w sumie całkowity koszt jest podobny ale mam nowiutki silnik, a to chyba lepszy niz taki po remoncie...?
resztę znacie....dociera się...
tak to wyglądało...nie polecam warsztatu na westbromie...

a tak w ogóle to gdzie w tym modelu znajdę na silniku jego numer ?? :)

pozdrawiam
wacos banditos
i 'NOWY' focus :)

p.s.

stary silnik "oddam" w dobre ręce :)

Re: Nowy silnik a DVLA

PostPosted: 15 Dec 2009, 21:46
by lysy
Poradnik naparw foki pisze ze w silniku zetec e (chyba o ten chodzi) cytuje "po stronei wylotu spalin, na bloku silnika, obok kolnierza skrzyni biegow". Moj dzis pzreszedl pomyslnie kolejny MOT, wiec chyba ma sie nienajgorzej i niech tak jeszcze chwile bedzie..............
A przy wymianie silnika tzreba bylo swapa na st170 walic, widzialem w bhm fajny kpl set (ze skrzynia biegow i reszta bebechow) za 950f